niedziela, 13 listopada 2016

Czy owoce miechunki są jadalne?

Miechunka 
 
Jako roślina ozdobna, miechunka jest znaną i ciekawą rośliną.
Będąc dzieckiem byłam przekonana, że jest ona trującą a zwłaszcza jej charakterystyczny owoc, ukryty w roślinnym lampioniku.

Z racji tego, że miechunka zdaje się przeżywać drugą młodość (nazywana złotą jagodą Inków lub rodzynkiem brazylijskim) poznałam jej właściwości, smak i zostałam wyprowadzona z własnego błędu.

Miechunka (z łac. Physalis) jest rośliną z rodziny psiankowatych o jadalnym owocu. Dojrzały owoc ma słodko kwaskowaty smak, mniej dojrzały smakuje nieco gorzkawo, za sprawą zawartych w owocach glikozydów. Owoce do suszenia zbiera się razem z kielichem (lampionikiem).

Co znajdziemy w owocach miechunki?

W czerwonej kuleczce znajdziemy kwasy owocowe, pektyny, śluzy, glikozydy, karoteny, antocyjany, flawonoidy, garbniki.
Owoc zasobny jest między innymi w zeaksantynę- karotenoid cenny dla wzroku (znajduje się w siatkówce oka) oraz flawonoid luteolinę, który wpływa korzystnie na prace mózgu, poprawia pamięć i koncentrację.

Suszony owoc to także bogactwo witamin, zwłaszcza beta-karotenu, witaminy C, witamin z grupy B (także wit. B12), minerałów (wapń, fosfor) a także cennych protein.

Związki wchodzące w skład glikozydów wykazują działanie przeciwzapalne a nawet cytotoksyczne.

Wyciągi z miechunki są moczopędne i pomagają w detoksykacji organizmu (szkodliwe metabolity wydzielane są z moczem).

Jak jeść miechunkę? 

Owoce można jeść na surowo a także suszyć, mogą być składnikiem owocowej herbatki czy zdrowotnej nalewki.
Napar z ziela jest doskonałym kosmetykiem naturalnym- płukanki odżywiają włosy i skórę a napar działa antyseptycznie i kojąco na zmiany skórne na przykład trądzik czy wypryski.
Owoce, jeszcze w lampioniku są piękną ozdobą nie tylko talerza.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

niedziela, 6 listopada 2016

Jak smakuje syrop klonowy i czy jest zdrowym zamiennikiem cukru?

Syrop klonowy jest nierozłącznym elementem naszego naleśnikowego śniadania. Uwielbia go córka i nie wyobraża sobie innych dodatków, więc w domu zazwyczaj mam zapas tego słodkiego dodatku.

Od zawsze zastanawiałam się nad zdrowotnością tego zamiennika cukru. No właśnie- czy aby na pewno zamiennika? Przecież syrop klonowy zawiera cukier...hm..

Jak sama nazwa wskazuje, syrop klonowy otrzymywany jest z odparowanego soku, pozyskiwanego  z pnia klonu. To tradycyjny kanadyjski produkt. Zawiera przede wszystkim cukier (sacharoza, glukoza,  fruktoza), w różnym stężeniu w zależności od jakości syropu. Oryginalny syrop jest produktem całkowicie naturalnym- zawiera tylko odparowany sok klonowy i nic więcej- trzeba więc dokładnie czytać etykiety bo o podróbę nietrudno.


Czy w syropie klonowym znajdziemy jednak coś zdrowego? 

No nie jest tak źle, oprócz tego słodki syrop zawiera szczyptę zdrowych składników takich jak witaminy i minerały- są to głównie witaminy z grupy B, niacynę, biotynę, kwas foliowy a z minerałów wapń, magnez, fosfor, potas, mangan i cynk. Manganu zawiera na prawdę sporo.

Dorzućmy do tego aminokwasy, kwasy organiczne, związki fenolowe-kilkadziesiąt polifenoli (przeciwutleniaczy),  niektóre z nich wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne a nawet przeciwnowotworowe. Nad polifenolami z syropu klonowego trwają badania, dające nadzieję w leczeniu nie tylko niektórych nowotworów ale także cukrzycy typu II.
Niedawno odkryto w składzie syropu kwas abscyzynowy- związek który jest hormonem roślinnym, mającym także wpływ na człowieka a dokładnie na jego trzustkę, pobudzając ją do wydzielania insuliny.

Jak smakuje syrop klonowy?

Syrop smakuje słodko :) Dla mnie osobiście kojarzy się ze smakiem kleju na znaczkach (wspomnienie z dzieciństwa związane z wysyłaniem sterty kartek pocztowych na święta :)). Dzieciom smakuje, ale nie wszystkim tak samo. Smak może różnić się od rodzaju syropu, te jaśniejsze są bardziej delikatne, ciemniejsze mają lekko wyczuwalną nutę karmelu- co niektórym bardziej odpowiada.

Mimo tego, że niektóre składniki brzmią zachęcająco, trzeba zachować umiar- jak z wszystkim w życiu i unikać cukru w diecie. Nie chcę jednak odbierać córce słodkich wspomnień z dzieciństwa- naleśniki z syropem klonowym są u nas serwowane okazjonalnie- co wszystkim odpowiada, wpisały się bowiem w tradycję świątecznych poranków, kiedy mam wolne, co nie zdarza się niestety zbyt często, z racji wykonywanej przeze mnie pracy. Krótko mówiąc, jest u nas słodko ale z umiarem i zawsze ze zdrowym akcentem.

Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...