Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrobia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrobia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Pieczone kasztany na zimowe chłody

 Paryż, Madryt, Wiedeń, Kraków...spacerując jesienno zimową pora, można uraczyć się pieczonymi kasztanami. Są słodkie, mączyste, delikatne, rozgrzewają od środka. Odpowiednio przygotowane są wyszukanym dodatkiem do dań, dla wielu ciekawostką kulinarną.

          Kasztan jadalny, drzewo z rodziny bukowatych, do szczęścia potrzebuje dużo słońca, takie owoce są najbardziej dojrzałe w smaku. W naszym kraju dostępne są importowane kaszany, krajowe są rzadkością, roślina bowiem nie jest zbytnio odporna na mróz. Nazwa kasztan wynika z zielonej, kolczastej okrywy owocowej, która kryje w sobie 2-3 nasiona (zwane też maronem). Można zjeść je na surowo- świeże, natomiast wyschnięte po obróbce termicznej- gotowane, pieczone, prażone.

Co mają w sobie kasztany, co warte jest uwagi?

Otóż to dobre źródło energii- kasztany są bogate w skrobię, która po obróbce termicznej zmienia się w węglowodany złożone, produkty na bazie mąki kasztanowej są słodkawe i ciekawe w smaku (ciasta, naleśniki, makarony, pasty a nawet zupa), dlatego też mąka kasztanowa jest interesującą alternatywą, zwłaszcza dla osób na diecie bezglutenowej.

Nasiona zawierają garść witamin, głównie z grupy B, ale też C i kwas foliowy. Z minerałów godna uwagi jest zawartość potasu, która jest wyższa w suszonych kasztanach niż w surowych, znajdziemy tu także fosfor, magnez, wapń i odrobinę manganu, miedzi i cynku. Kasztany jadalne zawierają tez błonnik, nieco białka, są też źródłem związków fenolowych- mąka kasztanowa zawiera więcej polifenoli niż pszenna.

Przygotowanie kasztanów jest proste, przed pieczeniem lekko je nakłuwany lub nacinamy i pieczemy do momentu popękania skórki, którą po upieczeniu obieraniu wraz z błoną znajdująca się pod skorupką. Niektórzy obgotowują kasztany przed pieczeniem. Dobrze upieczone kasztany są miękkie, w smaku przypominają nieco gotowane ziemniaki, bataty czy bób- ten smak jest nieco zbliżony. Najlepiej wypróbować samemu. :)

Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

piątek, 8 października 2010

Bananowy song- czyli dlaczego warto jeść banany


      Banany są nie tylko pyszne ale także zdrowe! Czy wiesz, że w miąższu tych owoców znajduje się aminokwas egzogenny, tryptofan, który jest konieczny do wytworzenia serotoniny? Serotonina natomiast, jest hormonem tkankowym, który jest aktywny między innymi w ośrodkowym układzie nerwowym, odpowiadając na nasz nastrój.

Banan jest skarbnicą wielu substancji odżywczych. To bogactwo minerałów. Na wyróżnienie zasługuje potas, mający zbawienny wpływ na serce oraz przyczyniający się do uregulowania ciśnienia krwi a także magnez, korzystnie wpływający na pracę mięśni. Nie brakuje tu również pierwiastków śladowych, w owocach znajdziemy selen, cynk, miedź oraz fluor, jod i mangan. A co z witaminami? Banan zawiera beta-karoten (przeciwutleniacz!) oraz witaminy z grupy B, witaminę C.

Mimo, że banan nie zawiera zbyt dużej ilości tłuszczu (jak większość owoców) to jest on o tyle istotny, że poprawia stosunek kwasów tłuszczowych nasyconych do nienasyconych.
Błonnik zawarty w bananach jest cennym składnikiem, badania naukowe wykazały, że błonnik ten wydatnie wpływa na obniżenie poziomu cholesterolu w organizmie. To ważne, zważywszy na to, że błonnik bananowy jest dobrze przyswajalny (wchłaniamy go stosunkowo więcej).

Banan dojrzały jest bardzo słodki- zawiera cukry takie jak sacharozę, fruktozę i glukozę, ten mniej dojrzały zawiera skrobię. Stopniowe przekształcanie się skrobi w cukry proste sprawia, że banan jest sycącym owocem. Najzdrowszy jest oczywiście surowy banan, warto jednak trochę "popieścić " podniebienie i spróbować pieczonego banana.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...