Miechunka
Jako roślina ozdobna, miechunka jest znaną i ciekawą rośliną.
Będąc dzieckiem byłam przekonana, że jest ona trującą a zwłaszcza jej charakterystyczny owoc, ukryty w roślinnym lampioniku.
Z racji tego, że miechunka zdaje się przeżywać drugą młodość (nazywana złotą jagodą Inków lub rodzynkiem brazylijskim) poznałam jej właściwości, smak i zostałam wyprowadzona z własnego błędu.
Miechunka (z łac. Physalis) jest rośliną z rodziny psiankowatych o jadalnym owocu. Dojrzały owoc ma słodko kwaskowaty smak, mniej dojrzały smakuje nieco gorzkawo, za sprawą zawartych w owocach glikozydów. Owoce do suszenia zbiera się razem z kielichem (lampionikiem).
Co znajdziemy w owocach miechunki?
W czerwonej kuleczce znajdziemy kwasy owocowe, pektyny, śluzy, glikozydy, karoteny, antocyjany, flawonoidy, garbniki.
Owoc zasobny jest między innymi w zeaksantynę- karotenoid cenny dla wzroku (znajduje się w siatkówce oka) oraz flawonoid luteolinę, który wpływa korzystnie na prace mózgu, poprawia pamięć i koncentrację.
Suszony owoc to także bogactwo witamin, zwłaszcza beta-karotenu, witaminy C, witamin z grupy B (także wit. B12), minerałów (wapń, fosfor) a także cennych protein.
Związki wchodzące w skład glikozydów wykazują działanie przeciwzapalne a nawet cytotoksyczne.
Wyciągi z miechunki są moczopędne i pomagają w detoksykacji organizmu (szkodliwe metabolity wydzielane są z moczem).
Jak jeść miechunkę?
Owoce można jeść na surowo a także suszyć, mogą być składnikiem owocowej herbatki czy zdrowotnej nalewki.
Napar z ziela jest doskonałym kosmetykiem naturalnym- płukanki odżywiają włosy i skórę a napar działa antyseptycznie i kojąco na zmiany skórne na przykład trądzik czy wypryski.
Owoce, jeszcze w lampioniku są piękną ozdobą nie tylko talerza.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karotenoidy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karotenoidy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 listopada 2016
niedziela, 11 października 2015
Jej wysokość dynia- co dla zdrowia poczynia
Dla mnie to prawdziwa królowa jesieni. Całą rodziną czekamy na możliwość przygotowania ulubionej zupy dyniowej i marzmy o tym, by mieć ogromną zamrażalkę, w której na czas letni czekałyby na nas pokrojone kawałeczki tego wspaniałego warzywa. Dziwię się, że dynia tak rzadko trafia do szkolnej stołówki, jest przecież łatwo dostępna, tania i łatwa w przygotowaniu, no i rzecz jasna zdrowa.
Odmian dyni jest bardzo wiele, różnią się one nie tylko wielkością (rekordzistka miała ponad 800 kg!), kolorem, kształtem ale także smakiem, trzeba o tym pamiętać. Nie miałam okazji niestety skosztować zbyt wielu odmian dyni, jednak do tej pory moją ulubioną jest Hokkaido, jest niewielka- w sam raz na jedną zupę, mocno pomarańczowa (bogactwo karotenoidów) i smaczna, poza tym bardzo popularna.
Jeśli już mowa o karotenoidach to dla przypomnienia, dynia jest bogata w beta i alfa-karoten, luteinę i zeaksantynę. Jest pełna witamin i minerałów takich jak : potas, wapń, fosfor, cynk, miedź, mangan, witaminy z grupy B (głównie B1, B2, B5), wspomniana prowitamina A (karoten), wit.E, C. Jest zasobna w błonnik i białko. Mowa tu oczywiście o dyniowym miąższu, gdyż pestki dyni, ze względu na swój fenomenalny skład, zasługują zdecydowanie na osobny wpis. Jedzenie dyni wspomaga odporność i pozwala odkwasić organizm, sprzyja wydalaniu toksyn, korzystnie działa na nerki i układ moczowy.
Ze względu na zawarte w dyni karotenoidy, dynia jest zalecana osobom z osłabionym wzrokiem, wspomaga widzenie o zmierzchu, ponadto poprawie ulega kondycja skóry. Od lat potwierdzono, że jedzenie tego warzywa (choć z biologicznego punktu widzenia to owoc jagodowy!) wspomaga obniżenie cholesterolu, ze względu na różnorodność antyoksydantów wykazuje także aktywność biologiczną w walce z nowotworami.
Dynia jest niskokaloryczna ale ma raczej wysoki indeks glikemiczny, dlatego też warto łączyć ją z produktami o niskim IG.
Sposobów na przygotowanie dyni jest tak wiele ile mamy pomysłów.
Można ją piec, zapiekać, dusić, marynować, miksować, jeść na surowo- jak kto woli. Moje dzieci uwielbiały mus dyniowo jabłkowy zamiast kupnych słoiczków typu gerber, dodawałam też dynię do pierwszych zupek, dodam jednak, że miałam dynię z pewnego źródła od lokalnego rolnika, który nie stosował w uprawie żadnego "badziewia". Na szczęście jednak, dynia w porównaniu do marchwi wiąże mniej azotanów z gleby więc pod tym względem jest na pewno lepsza.
Pamiętajmy by do potraw z dyni dodać odrobinkę tłuszczu, by wzmocnić potencjał zdrowotny składników bioaktywnych i pozwolić na rozpuszczenie się witamin. A! dynia jest też używana w naturalnej kosmetyce, można sobie zafundować choćby dyniową kąpiel, ja niestety jestem posiadaczką prysznica zamiast wanny, więc mogę sobie zrobić jedynie jakąś maseczkę. Czy Wy także kochacie dynie? :)
czwartek, 10 września 2015
Dlaczego kocham zupę pomidorową ?
Cudowny antyutleniacz dostępny na wyciągnięcie dłoni, silniejszy od beta-karotenu. Wydaje się być nieocenionym czynnikiem ochronnym, tym bardziej, że dostępnym o każdej porze roku i praktycznie wszędzie. Mowa o likopenie, który znajdziemy w dużych ilościach w pomidorach.
Likopen jest czerwonym barwnikiem (nie występuje w każdym czerwonym warzywie czy owocu, żeby było jasne) o silnych właściwościach przeciwutleniających).
Badania wykazują, że niski poziom likopenu we krwi, predysponuje do zwiększonego ryzyka zachorowania na różnego typu nowotwory np. raka trzustki, szyjki macicy, raka prostaty czy pęcherza moczowego.
Pomidory dostępne są przez cały rok, w przeróżnej postaci, przeciery wszelakie powinny więc na stałe zadomowić się w naszej kuchni. Ważne jest to, że właśnie likopen w przetworzonych pomidorach jest o wiele bardziej przyswajalny, nie ma więc obawy przed tym, że utracimy jego zdrowotną moc, poprzez potraktowanie go temperaturą. Co więcej, w sosie pomidorowym, przecierze, koncentracie czy ketchupie jest więcej likopenu niż w samych pomidorach. Dlatego też kocham zupę pomidorową. Najbardziej lubię pomidorówkę z kaszą jaglaną, ale nie pogardzę klasyczną wersją.
Likopen znajdziemy też w arbuzie, nawet więcej niż w pomidorach, ale arbuz jest dostępny sezonowo, więc nie jest źródłem likopenu na cały rok. Sporo likopenu zawierają tez egzotyczne owoce takie jak papaja czy gruszla (guava) oraz czerwone grejpfruty i czerwone pomarańcze. Jego pokaźne ilości znajdują się w naszych kochanych rodzimych owocach dzikiej róży, warto więc pokochać "różane" przetwory. Z innych produktów bogatych w likopen, także inne cenne karotenoidy można wymienić olej z rokitnika,
niedziela, 16 sierpnia 2015
Nagietek- dla urody i zdrowia
Ziele nagietka ( Calendula officinalis L.) jest bardzo popularne, od wielu lat. Jest nie tylko rośliną ozdobną ale przede wszystkim leczniczą. Kwiaty- główny surowiec lekarski, są jadalnie i chętnie wykorzystywane w kosmetyce ze względu na swoje właściwości.
Nagietek zawiera w swoim składzie flawonoidy (m.in. kwercetynę), polifenole, saponiny, alkohole triterpenowe, kwasy fenolowe, kumaryny, karotenoidy (beta karoten, likopen) glikozydy, sterole, olejki eteryczne, i inne.
W zielarstwie nagietek, a dokładnie wyciąg z kwiatów, stosuje się jako środek przeciwzapalny, antywirusowy, przeciwbakteryjny. Z powodzeniem jest wykorzystywany przy wzmacnianiu odporności a nawet jako surowiec o działaniu antynowotworowym. Składnikami o takim działaniu są sterole (a dokładnie taraksasterol), faradiol a także polisacharydy. Nagietek to także roślina o działaniu antyoksydacyjnym, dzięki zawartości polifenoli czy flawonoidów.
Napar z nagietka stosuje się zewnętrznie (np. do przemywanie ran, zmian skórnych) jak i wewnętrznie, do płukanek jamy ustnej (stany zapalne), a także jako pomoc przy niestrawności żołądka
Nagietek zawiera związki przyspieszające gojeni się ran, łagodzi także skutki oparzenia, z tego względu jest składnikiem maści ale i kosmetyków pielęgnacyjnych : nagietek w kosmetykach naturalnych.
Takie maści czy domowe kosmetyki najlepiej przygotowywać samemu - mamy wtedy pewność jakości surowca, czasem bowiem w kupnej, gotowej maści nagietkowej zawartość nagietka jest zasmucająco mała.
Żółtopomarańczowe płatki nagietka są nie tylko jadalne ale także stanowią ciekawy dodatek do sałatki, zapiekanki, zupy. Można nimi zabarwic ryż (udają szafran) lub po prostu użyć jako ozdoba potrawy. Oczywiście trzeba pamiętać, że do tego celu nie nadają się byle jaki kwiatki (są pryskane chemią) ale takie z pewnego źródła, z ekologicznego, naszego ogrodu.niedziela, 27 lipca 2014
Morelowy zawrót głowy
Słodkie omszone owoce, pachnące latem. Zawierają sporo cennych składników, cennych dla naszego zdrowia oczywiście. Przede wszystkim morele to królowe karotenoidów, zawierają spore ilości beta-karotenu, oczywiście zawierają także inne witaminy takiej jak C, E, wit. z grupy B, kwas foliowy.
W miąższu owoców kryją się nie tylko słodkości ale także kwaskowa nutę smakowa, którą zawdzięczamy kwasom organicznym (winowy, cytrynowy, jabłkowy).
W owocach znajdziemy flawonoidy - kwercetynę izokwercetynę, nieco garbników, pektynę. Z substancji mineralnych potas, fosfor, wapn, magnez, żelazo, miedź, mangan, cynk, selen. Dla przypomnienia, zarówno flawonoidy jak i karotenoidy są silnymi przeciwutleniaczami wymiatającymi wolne rodniki, warto jeść owoce i warzywa jak najczęściej. Wśród polifenoli o działaniu przeciwnowotworowym warto wymienić katechiny, ponieważ zawarte są w owocach moreli.
Ogromnie żałuję, że nie mam większego dostępu do tych owoców, bo bardzo je lubię, zwłaszcza ich zwięzły miąższ i umiarkowaną soczystość. Targowisko na które się wybieram, serwuje niewiele odmian, część z nich jest importowana, nie wiem czemu, skoro w Polsce uprawia się coraz więcej moreli.W Polskich warunkach najpopularniejsza to Early Orange (odmiana wczesna) niektóre (dla mnie najsmaczniejsze) będą dostępne pod koniec lata, np. Harcot, Heja czy odmiany późniejsze np. "Późna Rejmana", "Darina", Somo.
Nie będę pisać o suszonych morelach (choć są zdrowe) przyjdzie na to czas, może zimą...Wkrótce napiszę też o gorzkich pestkach moreli i tym co zawierają (amigdalina czyli wit. B17), wiem, że ostatnio o nich głośno.No ale teraz trzeba korzystać z pełni sezonu i delektować się świeżymi owocami !
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:W miąższu owoców kryją się nie tylko słodkości ale także kwaskowa nutę smakowa, którą zawdzięczamy kwasom organicznym (winowy, cytrynowy, jabłkowy).
W owocach znajdziemy flawonoidy - kwercetynę izokwercetynę, nieco garbników, pektynę. Z substancji mineralnych potas, fosfor, wapn, magnez, żelazo, miedź, mangan, cynk, selen. Dla przypomnienia, zarówno flawonoidy jak i karotenoidy są silnymi przeciwutleniaczami wymiatającymi wolne rodniki, warto jeść owoce i warzywa jak najczęściej. Wśród polifenoli o działaniu przeciwnowotworowym warto wymienić katechiny, ponieważ zawarte są w owocach moreli.
Ogromnie żałuję, że nie mam większego dostępu do tych owoców, bo bardzo je lubię, zwłaszcza ich zwięzły miąższ i umiarkowaną soczystość. Targowisko na które się wybieram, serwuje niewiele odmian, część z nich jest importowana, nie wiem czemu, skoro w Polsce uprawia się coraz więcej moreli.W Polskich warunkach najpopularniejsza to Early Orange (odmiana wczesna) niektóre (dla mnie najsmaczniejsze) będą dostępne pod koniec lata, np. Harcot, Heja czy odmiany późniejsze np. "Późna Rejmana", "Darina", Somo.
Nie będę pisać o suszonych morelach (choć są zdrowe) przyjdzie na to czas, może zimą...Wkrótce napiszę też o gorzkich pestkach moreli i tym co zawierają (amigdalina czyli wit. B17), wiem, że ostatnio o nich głośno.No ale teraz trzeba korzystać z pełni sezonu i delektować się świeżymi owocami !
czwartek, 21 listopada 2013
Barwy zdrowia - karotenoidy
Patrząc na kolorowe warzywa czy owoce,
mało kiedy zdajemy sobie sprawę z tego, co tak naprawdę w nich
„siedzi”. No a w tych kolorach drzemie siła, z natury rzecz
jasna. Nie na darmo soczyste barwy nęcą nasze oczy, kuszą
czerwienią, żółcią czy pomarańczowymi odcieniami.
Karotenoidy są warte naszej uwagi, nawet wtedy, gdy wydaje się nam, że dane warzywo wcale ich nie ma, bo nie jest ani czerwone ani żółte czy pomarańczowe. Kiedy tak się dzieje? Barwniki mogą czasem się skrywać pod zielonością chlorofilu – świetnym tego przykładem jest brokuł czy jarmuż, które karotenoidów mają więcej niż sztandarowa marchewka.
Najsłynniejszym karotenoidem z
pewnością jest beta-karoten, z którego organizm potrafi wytworzyć
witaminę A. To dopiero początek dobroczynnych właściwości
karotenoidów.
Cenimy je przede wszystkim za ich
działanie przeciwutleniające. Doskonale radzą sobie z „łapaniem”
wolnych rodników. Choć pod tym kątem najlepiej zbadany został
wspomniany beta-karoten, to równie dobrze radzą sobie z tym
zadaniem likopen i luteina i nie tylko.
Choć znamy kilkaset karotenoidów,
wystarczy wymienić te ważniejsze. Generalnie wszystkie te
substancje dzielimy na dwie grupy. Pierwsza z nich, to karotenoidy
zawierające w swoich cząsteczkach tlen. Wymienić tu można tu
zeaksantynę i luteinę. Grupa ta jest szczególnie wrażliwa na
temperaturę, dlatego też, warzywa bogate w te karotenoidy warto
spożywać na surowo lub poddawać minimalnej obróbce termicznej.
Mowa tu między innymi o burakach, jarmużu czy szpinaku.
Druga grupa karotenoidów to takie,
które nie zawierają tlenu, są to likopen i karoten. Te z kolei nie
tracą zbytnio swojej mocy po podgrzaniu, duszeniu czy pieczeniu.
Warzywami i owocami bogatymi w karoten i likopen są między innymi
pomidory, dynia, morele czy marchewka.
Wiemy więc, jak najlepiej wykorzystać
dobrodziejstwa karotenoidów, nie tracąc ich "mocy", ale ważną praktyczną
radą jest także to, że karotenoidy są lepiej przyswajalne w
towarzystwie tłuszczu. Nie żałujmy zatem dobrego oleju czy oliwy
do sałatek, surówek czy innych dań.
Kolejną ważną funkcją karotenoidów
jest ich rola w wzmacnianiu naszego systemu immunologicznego.
Stymulują one makrofagi i komórki pomocnicze, które potrafią
unicestwić niektóre wirusy, bakterie a nawet komórki rakowe (są to tzw.
komórki naturalne typu K- killer), wspomagają też rozwój
limfocytów.
Jeśli chodzi o ochronę przed rakiem,
to beta-karoten (najlepiej poznany) ma bardzo ważną funkcję.
Poprawia komunikację między komórkami, dzięki czemu może
nastąpić szybsza reakcja na nienaturalne zjawiska, na przykład na
zbytnio namnażające się komórki, które mogą okazać się rakowymi.
Warto zaznaczyć, że takie szerokie działanie
ochronne przed rakiem wykazuje beta-karoten zawarty w sposób
naturalny w warzywach i owocach, wyizolowany (np. w tabletkach) już
nie.
Ochrona przed rakiem i wzmacnianie
układu odpornościowego to nie wszystko. Karotenoidy chronią także
przed utlenianiem cholesterolu LDL (tzw. „zły cholesterol”),
który dzięki temu nie odkłada się na ściankach tętnic. Są więc
zbawienne dla układu krążenia.
Chyba nie muszę już nikogo namawiać na kolorowe warzywa i owoce?
czwartek, 7 listopada 2013
Bataty czyli słodkie ziemniaki
Nasze kochane rodzime ziemniaki mają swojego egzotycznego konkurenta. Czy pochodzące z Ameryce Południowej i Środkowej bulwy mają mam coś do zaoferowania?
Zacznijmy od początku. Bataty (zwane też pataty) są bulwami rośliny z rodziny powojowatych, zwanej wilec ziemniaczany.
Bulwy mają różne kolory, od kremowego po pomarańczowo-czerwonawy, mogą też różnić się nieco kształtem. Ich największym producentem są Chiny a także Nigeria czy Uganda.
Batat pod względem zastosowania kulinarnego, podobny jest do ziemniaków. Aby spożyć bulwy trzeba je ugotować lub upiec.
Ze względu na słodkawy smak, świetnie nadają się do ciast, można też zrobić z nich pyszne zdrowe chipsy- zapieczone w piekarniku.
Czy słodkie ziemniaki są zdrowe? Zawierają one sporo dobrego - znajdziemy w nich zarówno minerały – potas, magnez, wapń, sód czy fosfor ale także witaminy- z grupy B ( B1, B2, B6), sporo witaminy E, wtaminę C. W słodkich bulwach znajdziemy także fitosterole, błonnik pokarmowy a także cenne związki antynowotworowe takie jak kwas chlorogenowy i kawowy.
Bataty to przede wszystkim cenne źródło karotenoidów - im bardziej ciemna odmiana, tym bardziej zasobna w te cenne składniki. Nie trzeba chyba dodawać, jak karotenoidy wpływają na nasze zdrowie. Działają jako przeciwutleniacze oraz stymulują układ immunologiczny. Nie zapominajmy także o tym, że chronią nas przed rakiem.
Pod względem zawartości karotenoidów, słodkie ziemniaki wydają się nieco zdrowsze od naszych ziemniaków, jednak nie mam zamiaru z nich rezygnować (kocham to co nasze!). Bataty traktuję jako ciekawe i zdrowe urozmaicenie diety, zachęcam do spróbowania. Można je dostać w większych supermarketach, cena niestety lekko odstrasza.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Zacznijmy od początku. Bataty (zwane też pataty) są bulwami rośliny z rodziny powojowatych, zwanej wilec ziemniaczany.
Bulwy mają różne kolory, od kremowego po pomarańczowo-czerwonawy, mogą też różnić się nieco kształtem. Ich największym producentem są Chiny a także Nigeria czy Uganda.
Batat pod względem zastosowania kulinarnego, podobny jest do ziemniaków. Aby spożyć bulwy trzeba je ugotować lub upiec.
Ze względu na słodkawy smak, świetnie nadają się do ciast, można też zrobić z nich pyszne zdrowe chipsy- zapieczone w piekarniku.
Czy słodkie ziemniaki są zdrowe? Zawierają one sporo dobrego - znajdziemy w nich zarówno minerały – potas, magnez, wapń, sód czy fosfor ale także witaminy- z grupy B ( B1, B2, B6), sporo witaminy E, wtaminę C. W słodkich bulwach znajdziemy także fitosterole, błonnik pokarmowy a także cenne związki antynowotworowe takie jak kwas chlorogenowy i kawowy.
Bataty to przede wszystkim cenne źródło karotenoidów - im bardziej ciemna odmiana, tym bardziej zasobna w te cenne składniki. Nie trzeba chyba dodawać, jak karotenoidy wpływają na nasze zdrowie. Działają jako przeciwutleniacze oraz stymulują układ immunologiczny. Nie zapominajmy także o tym, że chronią nas przed rakiem.
Pod względem zawartości karotenoidów, słodkie ziemniaki wydają się nieco zdrowsze od naszych ziemniaków, jednak nie mam zamiaru z nich rezygnować (kocham to co nasze!). Bataty traktuję jako ciekawe i zdrowe urozmaicenie diety, zachęcam do spróbowania. Można je dostać w większych supermarketach, cena niestety lekko odstrasza.
piątek, 1 listopada 2013
Nieco tropiku- papaja
Gdy za oknem jesienna pogoda, możemy mentalnie przenieść się w tropiki, marząc lub kosztując tego, co ma wiele wspólnego z ciepłymi, egzotycznymi miejscami.
Choć zawsze w pierwszej kolejności wybieram to, co rośnie w naszej strefie klimatycznej, czasem ulegam pokusie, kupując owoce tropikalne.
Rzecz oczywista, że takie owoce kupione u nas, są sto razy mniej aromatyczne, z wiadomych względów (choćby transport), są też mniej zasobne w substancje bioaktywne, gdyż nie dojrzewają w naturalnych warunkach. Mimo to, taka maleńka dietetyczna odmiana nie zaszkodzi.
Dziś będzie o papai. Jest to owoc jagodowy drzewa zwanego melonowcem właściwym. Kształt owoców zbliżony jest do gruszki, w środku znajdują się liczne kuleczki- są to jadalne nasiona (nasion tych powinny jednak unikać kobiety ciężarne).
Dojrzały owoc jest miękki, można go jeść na surowo, dodać do sałatki owocowej (na samym końcu gdyż wpływa na miękkość owoców), zmiksować na coctail lub przetworzyć. Niestety nie należy do tanich.
W owocach znajdziemy witaminy z grupy B, witaminę C, A , kwas foliowy, z minerałów potas, magnez, wapń. Kwasów owocowych jest bardzo niewiele, co dla niektórych jest zaletą. Owoc papai to przede wszystkim bogactwo karotenoidów, czyli cennych przeciwutleniaczy. Piśmiennictwo zwraca uwagę na dużą zawartość kryptoksantyny w owocach papai. Ten karotenoid wpływa stymulująco na układ immunologiczny, działa też ochronnie na komórki.
W miąższu znajdują się także substancje usprawniające proces krzepnięcia krwi. Obecnie trwają badania nad antyrakowymi właściwościami papai, dotychczas wykazano, że wyciąg z liści papai ma działanie hamujące na rozrost guza piersi i nie tylko.
Znajdziemy w nim substancję zwana papaina- która jest zbliżona do enzymu pepsyny (enzym trawiący białko). Korzystnie wpływa więc na trawienie. Ciekawostką jest fakt, że papaina trawi także białka strukturalne pasożytów, które mogą znajdować się w przewodzie pokarmowym. Badania wykazały także , że papaina może wpływać destrukcyjnie na ściany komórkowe grzybów i bakterii. Jak widać jest to ciekawy owoc- a jak smakuje? Skosztujcie sami ;)
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Choć zawsze w pierwszej kolejności wybieram to, co rośnie w naszej strefie klimatycznej, czasem ulegam pokusie, kupując owoce tropikalne.
Rzecz oczywista, że takie owoce kupione u nas, są sto razy mniej aromatyczne, z wiadomych względów (choćby transport), są też mniej zasobne w substancje bioaktywne, gdyż nie dojrzewają w naturalnych warunkach. Mimo to, taka maleńka dietetyczna odmiana nie zaszkodzi.
Dziś będzie o papai. Jest to owoc jagodowy drzewa zwanego melonowcem właściwym. Kształt owoców zbliżony jest do gruszki, w środku znajdują się liczne kuleczki- są to jadalne nasiona (nasion tych powinny jednak unikać kobiety ciężarne).
Dojrzały owoc jest miękki, można go jeść na surowo, dodać do sałatki owocowej (na samym końcu gdyż wpływa na miękkość owoców), zmiksować na coctail lub przetworzyć. Niestety nie należy do tanich.
W owocach znajdziemy witaminy z grupy B, witaminę C, A , kwas foliowy, z minerałów potas, magnez, wapń. Kwasów owocowych jest bardzo niewiele, co dla niektórych jest zaletą. Owoc papai to przede wszystkim bogactwo karotenoidów, czyli cennych przeciwutleniaczy. Piśmiennictwo zwraca uwagę na dużą zawartość kryptoksantyny w owocach papai. Ten karotenoid wpływa stymulująco na układ immunologiczny, działa też ochronnie na komórki.
W miąższu znajdują się także substancje usprawniające proces krzepnięcia krwi. Obecnie trwają badania nad antyrakowymi właściwościami papai, dotychczas wykazano, że wyciąg z liści papai ma działanie hamujące na rozrost guza piersi i nie tylko.
Znajdziemy w nim substancję zwana papaina- która jest zbliżona do enzymu pepsyny (enzym trawiący białko). Korzystnie wpływa więc na trawienie. Ciekawostką jest fakt, że papaina trawi także białka strukturalne pasożytów, które mogą znajdować się w przewodzie pokarmowym. Badania wykazały także , że papaina może wpływać destrukcyjnie na ściany komórkowe grzybów i bakterii. Jak widać jest to ciekawy owoc- a jak smakuje? Skosztujcie sami ;)
piątek, 21 czerwca 2013
Rokitnik zwyczajny
Roślina ta urzekła mnie po trzykroć.
Po pierwsze jest bardzo ładna, więc z powodzeniem wykorzystywana jest jako ozdobna w parkach i ogrodach. Jej owoce prezentują się ciekawie zwłaszcza jesienią, gdy kuszą swoim soczyście żółtym i pomarańczowym kolorem.
Po drugie, podoba mi się rodzajowa nazwa łacińska rokitnika -Hippophae rhamnoides - z greckiego hippos- koń, phaos-lśniący. Nazwa wzięła się stąd, że w starożytnej Grecji liśćmi rokitnika karmiono konie, które zyskiwały zdrowie, co przekładało się na lśniącą sierść. Kocham konie- więc sama nazwa mi wystarczyła by z zaciekawieniem przyjrzeć się tej roślinie bliżej.
Po pierwsze jest bardzo ładna, więc z powodzeniem wykorzystywana jest jako ozdobna w parkach i ogrodach. Jej owoce prezentują się ciekawie zwłaszcza jesienią, gdy kuszą swoim soczyście żółtym i pomarańczowym kolorem.
Po drugie, podoba mi się rodzajowa nazwa łacińska rokitnika -Hippophae rhamnoides - z greckiego hippos- koń, phaos-lśniący. Nazwa wzięła się stąd, że w starożytnej Grecji liśćmi rokitnika karmiono konie, które zyskiwały zdrowie, co przekładało się na lśniącą sierść. Kocham konie- więc sama nazwa mi wystarczyła by z zaciekawieniem przyjrzeć się tej roślinie bliżej.
I wreszcie po trzecie ( i
najważniejsze!) - rokitnik jest bardzo zdrowy, przebogaty w
przeróżne dobrodziejstwa, o których już spieszę pisać.
Rokitnik zwyczajny jest „naszą„
roślina, rośnie w Europie, uprawiany jest też w Ameryce Północnej.
Choć czas zbioru owoców dopiero przed
nami, (sierpień, wrzesień) jednak już dziś chcę Was zachęcić
do tego, by zainteresować się tymi niepozornymi owocami, i
przygotować miejsce w domu na rokitnikowe przetwory.
Owoce w fazie
dojrzałości mają lekko ananasowy zapach, są raczej twarde, ciężko
je oderwać od pędów (kolczastych), są soczyste i kwaskowate, z
lekko gorzkawą nutą . Wszystkie te niedogodności związane ze zbiorem
rekompensuje skład owoców.
Co zawiera rokitnik?
Znajdziemy tu bowiem pokaźną ilość witaminy A ( do 10 mg w 100 gramach miąższu) bardzo dużo witaminy C ( nawet 1500 mg), witaminę E, B1, B2, B6, F, P, kwas foliowy. Nie brakuje tu substancji mineralnych takich jak potas, żelazo, mangan i bor.
Co zawiera rokitnik?
Znajdziemy tu bowiem pokaźną ilość witaminy A ( do 10 mg w 100 gramach miąższu) bardzo dużo witaminy C ( nawet 1500 mg), witaminę E, B1, B2, B6, F, P, kwas foliowy. Nie brakuje tu substancji mineralnych takich jak potas, żelazo, mangan i bor.
Owoce są bogate w flawonoidy,
szczególnie dużo zawierają rutyny.
Rokitnik zasobny jest w kwasy
owocowe (stąd kwaskowaty smak) takie jak jabłkowy, winowy.
Zawierają też cukry, oleje, kwasy tłuszczowe, garbniki i olejki
lotne. Z owoców (z nasion) uzyskuje się cenny olej, bogaty w
karotenoidy, karoten i tokoferole.
Olej zawiera glicerydy kwasów
linolowego, oleinowego, stearynowego i palmitynowego. Wykazuje on
działanie przeciwbólowe, wpływa korzystnie na nabłonek śluzowy,
dlatego wykorzystywany jest m.in. w ginekologii.
Medycyna stosuje także olej rokitnikowy do leczenia ran, owrzodzeń, także do wrzodów żołądka. Jest zalecany przy hipowitaminozie.
Medycyna stosuje także olej rokitnikowy do leczenia ran, owrzodzeń, także do wrzodów żołądka. Jest zalecany przy hipowitaminozie.
Co można zrobić z owoców? Można je
zjeść na surowo, suszyć lub przetworzyć. Z rokitnika wychodzą
świetne soki, marmolady, syropy czy dżemy. Sokiem można wzbogacić
smak herbaty lub dodać do wody, uzyskując orzeźwiający napój.
Sok z rokitnika możemy kupić : TUTAJ
Sok z rokitnika możemy kupić : TUTAJ
sobota, 25 maja 2013
Pomidorowo- likopen w pomidorach i inne dobrodziejstwa
Pomidor
Warzywo pełne karotenoidów, wspaniałe dla serca i całego układu krążenia- nasze kochane pomidory...
Choć dostępne przez cały rok, najbardziej aromatyczne i zdrowe, są te dojrzewające w pełnym słońcu, na naszej działce- bez zbędnej chemii i przyspieszonego dojrzewania.
Nie trzeba chyba dodawać, że substancje aromatyczne oraz flawonoidy "powstają" w wyniku promieniowania UV i ciepła- szklarniowe plony nie są więc tak pachnące i smaczne jakbyśmy chcieli.
Najcenniejszą substancją bioaktywną zawartą w pomidorach jest karotenoid- likopen. Tuż obok są też cenne kwasy fenolowe, flawonoidy a także terpeny i inhibitory enzymów.Większość tych substancji skutecznie zwalcza raka (np. płuc, trzustki).
Likopen krążący we krwi jest niczym tarcza antyrakowa- dowiedziono, że zapobiega także zmianom przedrakowym ( w błonach śluzowych macicy). Przy współudziale witaminy C, zapobiega zmianom miażdżycowym- dlatego między innymi mówi się, że pomidory są zbawienne dla serca.
To nie koniec tego dobrego- likopen chroni przed zaćmą- jest skutecznym przeciwutleniaczem zwalczającym wolne rodniki.
Zarówno karotenoidy jak i flawonoidy są doskonałe dla zachowania należytej odporności. Aktywują komórki typu NK, limfocyty, białe krwinki- a więc immunologiczne komórki potrzebne do walki z czynnikami chorobotwórczymi. Warto dodać, że w przecierach pomidorowych i ketchupie likopen jest nadal aktywny, nie niszczy go gotowanie, więc nie tylko surowe pomidory ale także pożywne zupy pomidorowe są cenne dla zdrowia.
Pomidory są także pełne witamin, minerałów i błonnika. Znajdziemy w nich nie tylko wspomnianą witaminę C ale także E, beta-karoten oraz garść witamin z grupy B. Z minerałów, warzywa te zawierają głównie potas, fosfor, magnez , wapń i po odrobince pozostałych minerałów.
Pomidory, choć smaczne i zdrowe, nie są dla każdego. Z ich nadmiarem powinny uważać osoby cierpiące na reumatyzm gdyż mogą zaostrzyć objawy chorobowe.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Warzywo pełne karotenoidów, wspaniałe dla serca i całego układu krążenia- nasze kochane pomidory...
Choć dostępne przez cały rok, najbardziej aromatyczne i zdrowe, są te dojrzewające w pełnym słońcu, na naszej działce- bez zbędnej chemii i przyspieszonego dojrzewania.
Nie trzeba chyba dodawać, że substancje aromatyczne oraz flawonoidy "powstają" w wyniku promieniowania UV i ciepła- szklarniowe plony nie są więc tak pachnące i smaczne jakbyśmy chcieli.
Najcenniejszą substancją bioaktywną zawartą w pomidorach jest karotenoid- likopen. Tuż obok są też cenne kwasy fenolowe, flawonoidy a także terpeny i inhibitory enzymów.Większość tych substancji skutecznie zwalcza raka (np. płuc, trzustki).
Likopen krążący we krwi jest niczym tarcza antyrakowa- dowiedziono, że zapobiega także zmianom przedrakowym ( w błonach śluzowych macicy). Przy współudziale witaminy C, zapobiega zmianom miażdżycowym- dlatego między innymi mówi się, że pomidory są zbawienne dla serca.
To nie koniec tego dobrego- likopen chroni przed zaćmą- jest skutecznym przeciwutleniaczem zwalczającym wolne rodniki.
Zarówno karotenoidy jak i flawonoidy są doskonałe dla zachowania należytej odporności. Aktywują komórki typu NK, limfocyty, białe krwinki- a więc immunologiczne komórki potrzebne do walki z czynnikami chorobotwórczymi. Warto dodać, że w przecierach pomidorowych i ketchupie likopen jest nadal aktywny, nie niszczy go gotowanie, więc nie tylko surowe pomidory ale także pożywne zupy pomidorowe są cenne dla zdrowia.
Pomidory są także pełne witamin, minerałów i błonnika. Znajdziemy w nich nie tylko wspomnianą witaminę C ale także E, beta-karoten oraz garść witamin z grupy B. Z minerałów, warzywa te zawierają głównie potas, fosfor, magnez , wapń i po odrobince pozostałych minerałów.
Pomidory, choć smaczne i zdrowe, nie są dla każdego. Z ich nadmiarem powinny uważać osoby cierpiące na reumatyzm gdyż mogą zaostrzyć objawy chorobowe.
czwartek, 10 stycznia 2013
Jagody Goji
Choć zdrowe odżywianie powinno opierać się przede wszystkim na produktach, które są dostępne w naszej strefie klimatycznej, od czasu do czasu urozmaicam jadłospis czymś egzotycznym.
Ostatnio dość często napotykam entuzjastów jagód Goji- stąd moje zainteresowanie tym produktem.
Pod nawą tą kryją się owoce rośliny rosnącej we wschodniej i południowej Europie oraz Azji- roślina ta nosi nazwę kolcowój (chiński bądź pospolity-oba gatunki blisko spokrewnione są ze sobą). Niektóre źródła podają, że niegdyś kolcowój pospolity był uprawiany w Polsce, jednak nie znano wszystkich właściwości prozdrowotnych owoców.
Jak można przeczytać, owoce te są wyjątkowym źródłem wielu substancji bioaktywnych. Zawierają aminokwasy (endo i egzogenne) , poli i monosacharydy, składniki mineralne- w tym znaczne ilości pierwiastków śladowych.
Jagody obfitują w witaminy (także w rzadko występującą witaminę E), nienasycone kwasy tłuszczowe i sterole roślinne, karotenoidy ( w tym luteina, likopen, zeaksantyna i inne). Ponoć są super zasobne w witaminę C.
Jak widać- roślina ma w sobie niezły zdrowotny potencjał i uważana jest za jedną z najzdrowszych na świecie (oczywiście mowa o owocach)
W tradycyjnej medycynie chińskiej czy tybetańskiej, owoce te są dość szeroko stosowane jako środek wzmacniający, osłaniający, usprawniający system odpornościowy (dzięki polisacharydom), procesy widzenia i nie tylko.
Smak suszonych owoców Goji jak dla mnie jest mieszaniną słodkiego, kwaśnego z gorzkawym posmakiem. W owsiance smakują nieco lepiej.
Osobiście jako przekąskę wybrałabym suszoną żurawinę.
Owoce Goji mogą być ciekawym i z pewnością zdrowym urozmaiceniem diety- lecz ze względu na cenę (zapłaciłam 9 zł za 100 gram- choć można kupić taniej), nie wprowadzam ich na stałe do mojego menu- przynajmniej na razie.
Być może jestem przewrażliwiona, lecz zawsze jak jest jakaś medialna "nagonka " na jakiś super zdrowy produkt- podchodzę do tego ostrożnie- i tak jest w tym przypadku. Póki co, jako pewne źródło witaminy C wybieram sok z dzikiej róży a jako przekąskę wspomnianą już żurawinę.
Suszone jagody goji można kupić : TUTAJ
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Ostatnio dość często napotykam entuzjastów jagód Goji- stąd moje zainteresowanie tym produktem.
Pod nawą tą kryją się owoce rośliny rosnącej we wschodniej i południowej Europie oraz Azji- roślina ta nosi nazwę kolcowój (chiński bądź pospolity-oba gatunki blisko spokrewnione są ze sobą). Niektóre źródła podają, że niegdyś kolcowój pospolity był uprawiany w Polsce, jednak nie znano wszystkich właściwości prozdrowotnych owoców.
Jak można przeczytać, owoce te są wyjątkowym źródłem wielu substancji bioaktywnych. Zawierają aminokwasy (endo i egzogenne) , poli i monosacharydy, składniki mineralne- w tym znaczne ilości pierwiastków śladowych.
Jagody obfitują w witaminy (także w rzadko występującą witaminę E), nienasycone kwasy tłuszczowe i sterole roślinne, karotenoidy ( w tym luteina, likopen, zeaksantyna i inne). Ponoć są super zasobne w witaminę C.
Jak widać- roślina ma w sobie niezły zdrowotny potencjał i uważana jest za jedną z najzdrowszych na świecie (oczywiście mowa o owocach)
W tradycyjnej medycynie chińskiej czy tybetańskiej, owoce te są dość szeroko stosowane jako środek wzmacniający, osłaniający, usprawniający system odpornościowy (dzięki polisacharydom), procesy widzenia i nie tylko.
Smak suszonych owoców Goji jak dla mnie jest mieszaniną słodkiego, kwaśnego z gorzkawym posmakiem. W owsiance smakują nieco lepiej.
Osobiście jako przekąskę wybrałabym suszoną żurawinę.
Owoce Goji mogą być ciekawym i z pewnością zdrowym urozmaiceniem diety- lecz ze względu na cenę (zapłaciłam 9 zł za 100 gram- choć można kupić taniej), nie wprowadzam ich na stałe do mojego menu- przynajmniej na razie.
Być może jestem przewrażliwiona, lecz zawsze jak jest jakaś medialna "nagonka " na jakiś super zdrowy produkt- podchodzę do tego ostrożnie- i tak jest w tym przypadku. Póki co, jako pewne źródło witaminy C wybieram sok z dzikiej róży a jako przekąskę wspomnianą już żurawinę.
Suszone jagody goji można kupić : TUTAJ
wtorek, 2 października 2012
Dyniowe Love- zo zawiera dynia ?
O właściwościach zdrowotnych dyni już pisałam. Jednak nie mogę się powstrzymać by zrobić to jeszcze raz. Kocham dynię- za jej krągłości i za właściwości ;)
W tym jesiennym warzywie znajduje się sporo skarbów. Miąższ zawiera cukry, pektyny, sole wapnia, potasu, magnezu i żelaza a także cynku. Z witamin króluje tu karoten (prowitamina A) oraz witaminy B1, C, PP.
Oprócz dużej ilości wspomnianych karotenoidów znajdziemy tu także cenne fitosteryny (sitosterol)- ale te bogactwa są zawarte w pestkach. Nasiona (pestki) są nie tylko obfite w tłuszcze, zawierają też żywice, kwasy organiczne oraz kukurbitacyny, działające przeciwrobaczo. Tu także są minerały, takie jak magnez, potas, żelazo czy fosfor ale także cynk, miedź, mangan i selen. Oczywiście w pestkach znajdziemy też witaminy- głównie z grupy B, beta-karoten oraz wit.E.
Pomarańczowość dyni mówi nam o zawartości karotenoidów, pamiętajmy , że działają szeroko na nasze zdrowie- są przeciwutleniaczami, chronią przed skutkami miażdżycy, zawałem serca czy zaćmą. Wykazują również działanie antyrakowe. Substancje te są także wspaniałym bodźcem dla układu immunologicznego. Wspomniane fitosteryny przeciwdziałają podwyższeniu poziomu cholesterolu, wspomagają tez leczenie prostaty.
Jeszcze słowo o działaniu przeciwrobaczym pestek- kukurbitacyna, zawarta jest w świeżych, jeszcze miękkich pestkach. Kukurbitacyna jest nieszkodliwa dla człowieka, a działa paraliżująco na różnych "mieszkańców" których chcemy się pozbyć.Jeśli chcemy przeprowadzić kurację odrobaczającą np. dzieciaczkom, to należy użyć świeżych pestek, pestki suszone- dostępne w sklepach, są po prostu nieskuteczne i nie zawierają prawie wcale tej substancji.
Choć dynię można robić na mnóstwo sposobów- jeść na surowo, piec, dusić, zapiekać, marynować itd. w moim domu najlepiej się sprawdza jako ukochana zupa z grzankami czosnkowymi lub makaronem razowym. Co ciekawe, jadalny jest również kwiat, ale nie miałam okazji go spróbować.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:W tym jesiennym warzywie znajduje się sporo skarbów. Miąższ zawiera cukry, pektyny, sole wapnia, potasu, magnezu i żelaza a także cynku. Z witamin króluje tu karoten (prowitamina A) oraz witaminy B1, C, PP.
Oprócz dużej ilości wspomnianych karotenoidów znajdziemy tu także cenne fitosteryny (sitosterol)- ale te bogactwa są zawarte w pestkach. Nasiona (pestki) są nie tylko obfite w tłuszcze, zawierają też żywice, kwasy organiczne oraz kukurbitacyny, działające przeciwrobaczo. Tu także są minerały, takie jak magnez, potas, żelazo czy fosfor ale także cynk, miedź, mangan i selen. Oczywiście w pestkach znajdziemy też witaminy- głównie z grupy B, beta-karoten oraz wit.E.
Pomarańczowość dyni mówi nam o zawartości karotenoidów, pamiętajmy , że działają szeroko na nasze zdrowie- są przeciwutleniaczami, chronią przed skutkami miażdżycy, zawałem serca czy zaćmą. Wykazują również działanie antyrakowe. Substancje te są także wspaniałym bodźcem dla układu immunologicznego. Wspomniane fitosteryny przeciwdziałają podwyższeniu poziomu cholesterolu, wspomagają tez leczenie prostaty.
Jeszcze słowo o działaniu przeciwrobaczym pestek- kukurbitacyna, zawarta jest w świeżych, jeszcze miękkich pestkach. Kukurbitacyna jest nieszkodliwa dla człowieka, a działa paraliżująco na różnych "mieszkańców" których chcemy się pozbyć.Jeśli chcemy przeprowadzić kurację odrobaczającą np. dzieciaczkom, to należy użyć świeżych pestek, pestki suszone- dostępne w sklepach, są po prostu nieskuteczne i nie zawierają prawie wcale tej substancji.
Choć dynię można robić na mnóstwo sposobów- jeść na surowo, piec, dusić, zapiekać, marynować itd. w moim domu najlepiej się sprawdza jako ukochana zupa z grzankami czosnkowymi lub makaronem razowym. Co ciekawe, jadalny jest również kwiat, ale nie miałam okazji go spróbować.
piątek, 17 sierpnia 2012
Zdrowa rukola i jej bajteriobójcze działanie
Zielone liście wszelkiego gatunku opanowały ostatnio naszą domową kuchnię. Mimo, że dzieci do tej pory nie zdołały skusić się na "zielsko", z uporem maniaka serwuję sałatę i jej pochodnie.
Od niedawna gości na naszym talerzu rukola- zielsko będące kuzynką kapusty- co mnie nieco zdziwiło. Znana jest też pod nazwą rokietta siewna.
Jak przystało na rodzinę kapustowatych, rukola zawiera glukozynolaty, które ulegają przemianie w izotiocyjaniany, chroniące przed rakiem.Są także impulsem do poprawy działania układu immunologicznego.
Zdrowe liście rukoli
Liście rukoli to także źródło antyutleniaczy, karotenoidów - głównie zeaksantyny i luteiny. Obfitują zarówno w minerały (wapń, magnez) jak i witaminy- K, C, A, kwas foliowy.
Liście zawierają aminokwasy siarkowe- które między innymi mają właściwości bakteriobójcze.
Nie tylko do sałatki
Rukolę polecam jako dodatek do sałatek- nadaje im lekko pieprzny posmak. Świetnie smakuje z pomidorami i fetą. Niektórzy dodają ją do zup, farszów bądź przygotowują z niej pesto- nigdy nie próbowałam, ale na pewno kiedyś się skuszę, tym bardzie, że doskonale pasuje do makaronów- które bardzo lubię. Rukola w niewielkiej ilości może być dodatkiem do tzw. zielonych koktajli.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Od niedawna gości na naszym talerzu rukola- zielsko będące kuzynką kapusty- co mnie nieco zdziwiło. Znana jest też pod nazwą rokietta siewna.
Jak przystało na rodzinę kapustowatych, rukola zawiera glukozynolaty, które ulegają przemianie w izotiocyjaniany, chroniące przed rakiem.Są także impulsem do poprawy działania układu immunologicznego.
Zdrowe liście rukoli
Liście rukoli to także źródło antyutleniaczy, karotenoidów - głównie zeaksantyny i luteiny. Obfitują zarówno w minerały (wapń, magnez) jak i witaminy- K, C, A, kwas foliowy.
Liście zawierają aminokwasy siarkowe- które między innymi mają właściwości bakteriobójcze.
Nie tylko do sałatki
Rukolę polecam jako dodatek do sałatek- nadaje im lekko pieprzny posmak. Świetnie smakuje z pomidorami i fetą. Niektórzy dodają ją do zup, farszów bądź przygotowują z niej pesto- nigdy nie próbowałam, ale na pewno kiedyś się skuszę, tym bardzie, że doskonale pasuje do makaronów- które bardzo lubię. Rukola w niewielkiej ilości może być dodatkiem do tzw. zielonych koktajli.
środa, 4 lipca 2012
Słodkie nektarynki- letnie orzeźwienie
Sezon letni kojarzy mi się ze słodyczą nektarynek.
Te soczyste owoce są pełne wartości odżywczych : zawierają potas, fosfor, magnez, żelazo, wapń a także cynk, mangan i miedź. Nie brak tu oczywiście witamin: znajdziemy tu beta -karoten, witaminę A, witaminy z grupy B, wit.PP, całkiem sporo witaminy E i witaminę C.
Ta siostra brzoskwini nie jest wysokokaloryczna, dzięki dużej soczystości świetnie "gasi pragnienie". Najzdrowsze owoce to te zjadane na surowo ze skórką (dotyczy to także brzoskwiń), która nie tylko zawiera cenny błonnik pokarmowy ale także karotenoidy- w tym cenną luteinę.
Luteina razem z beta-karotenem i witamina C, są świetnymi antyoksydantami.
Jakie są jeszcze korzyści z karotenoidów?
Jedzenie warzyw i owoców bogatych w te związki, w tym nektarynek, działa jak niski filtr przeciwsłoneczny- przebywanie na słońcu i opalanie się jest więc bezpieczniejsze a opalenizna naturalna i trwalsza. Co więcej, luteina działa ochronnie na oczy, zapobiegając takim zmianom jak np. katarakta.
Pamiętajmy jednak, że lepszemu uwalnianiu się karotenoidów sprzyja rozdrabnianie lub lekkie ogrzanie- wówczas niszczą się struktury komórkowe, w efekcie barwnik lepiej się uwalniają. Dodatek tłuszczu wspomaga rozpuszczanie się tych związków. W praktyce, najlepiej jest więc zrobić sałatkę owocową z niewielkim dodatkiem jogurtu (tylko nie beztłuszczowego!).
Jedzmy więc jak najwięcej kolorowych warzyw i owoców- im dieta bardziej zróżnicowana tym większa szansa na to, że dostarczymy bardziej różnorodnych związków.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Te soczyste owoce są pełne wartości odżywczych : zawierają potas, fosfor, magnez, żelazo, wapń a także cynk, mangan i miedź. Nie brak tu oczywiście witamin: znajdziemy tu beta -karoten, witaminę A, witaminy z grupy B, wit.PP, całkiem sporo witaminy E i witaminę C.
Ta siostra brzoskwini nie jest wysokokaloryczna, dzięki dużej soczystości świetnie "gasi pragnienie". Najzdrowsze owoce to te zjadane na surowo ze skórką (dotyczy to także brzoskwiń), która nie tylko zawiera cenny błonnik pokarmowy ale także karotenoidy- w tym cenną luteinę.
Luteina razem z beta-karotenem i witamina C, są świetnymi antyoksydantami.
Jakie są jeszcze korzyści z karotenoidów?
Jedzenie warzyw i owoców bogatych w te związki, w tym nektarynek, działa jak niski filtr przeciwsłoneczny- przebywanie na słońcu i opalanie się jest więc bezpieczniejsze a opalenizna naturalna i trwalsza. Co więcej, luteina działa ochronnie na oczy, zapobiegając takim zmianom jak np. katarakta.
Pamiętajmy jednak, że lepszemu uwalnianiu się karotenoidów sprzyja rozdrabnianie lub lekkie ogrzanie- wówczas niszczą się struktury komórkowe, w efekcie barwnik lepiej się uwalniają. Dodatek tłuszczu wspomaga rozpuszczanie się tych związków. W praktyce, najlepiej jest więc zrobić sałatkę owocową z niewielkim dodatkiem jogurtu (tylko nie beztłuszczowego!).
Jedzmy więc jak najwięcej kolorowych warzyw i owoców- im dieta bardziej zróżnicowana tym większa szansa na to, że dostarczymy bardziej różnorodnych związków.
piątek, 22 lipca 2011
Niewielka brukselka- a duże działanie antyrakowe

Mini kapustka-tak na brukselkę mówią moje dzieci. Oczywiście mają rację, bo brukselka należy do bardzo zdrowej grupy warzy kapustnych. Dlaczego zdrowych? Najnowsze badania naukowe wykazały, że właśnie warzywa kapustne są doskonałe w diecie antyrakowej. Zawierają bowiem glukozynolaty.
Produkty rozpadu glukozynolatów, takie jak np. indol skutecznie zwalczają raka. Indol który w sporej ilości znajduje się w brukselce, chroni przed rakiem uwarunkowanym hormonalnie, a więc rakiem macicy czy piersi. Ochrona antyrakowa jest wzmocniona przez inne substancje bioaktywne zawarte w tym warzywie. Są to między innymi kwasy fenolowe, siarczki, substancje balastowe, flawonoidy i witaminy będące przeciwutleniaczami (witamina E i C).
Podobne działanie wykazuje także zawarty w brukselce chlorofil, sulforafan i karotenoid luteina
.
Brukselka bogata jest także w minerały: sód, potas,fosfor, magnez, żelazo oraz wapń. Obfituje również w witaminy- prowitaminę A, witaminę E, witaminy z grupy B, witaminę C. Ponadto, w brukselce znajdziemy wysokowartościowe białko.
Należy pamiętać, że brukselka, a w zasadzie zawarte w niej substancje bioaktywne, są wrażliwe na wysokie temperatury. Nie należy gotować jej zbyt długo.
środa, 27 stycznia 2010
Borówka brusznica i czarna jagoda

Borówka brusznica ( nie mylić z leśnymi, czarnymi jagodami) jest krzewinką dającą czerwone owoce. Owoc pełen jest kwasów owocowych : kwas benzoesowy- mający właściwości antyseptyczne, kwas jabłkowy, cytrynowy, jabłkowy. Zawiera także witaminę C.
Owoce zaleca się przy stanach zapalnych. Właściwości lecznicze posiadają liście borówki- ponieważ zawierają one glikozyd (arbutyna), flawonoidy, hydrochinon, garbniki- stosuje się je jako środek moczopędny, dezynfekcyjny i w chorobach reumatycznych.
Działanie antyseptyczne liści jest dość duże. Owoce borówki brusznicy smaczne są na surowo oraz pod postacią różnych przetworów.
Borówka czarna jak sama nazwa wskazuje ma czarne owoce. One również bogate są w kwasy owocowe, pektyny , antocyjany, witaminę C oraz karotenoidy. Również liście czarnej borówki są zacnym surowcem zielarskim. Bogate są bowiem w glikozydy, antocyjany- stosowane w chorobach układu moczowego i w zaburzeniach przewodu pokarmowego.
Owoc borówki czarnej w postaci surowej polecany jest przy zaparciach, działa także przeciwbiegunkowo, suszony- tylko przy biegunkach, obniża także gorączkę i ma działanie antyseptyczne.
Bogactwo przeciwutleniaczy oraz zawartość antocyjanów korzystnie wpływa na wzrok- borówka jest cenionym składnikiem preparatów poprawiających jakość widzenia.
Istotne jest również to, że surowa borówka i jagoda to doskonała broń w walce z rakiem- dzieje się tak za sprawą naturalnych przeciwutleniaczy, antocyjanów, kwasów i fenoli. Ich zawartość jest na prawdę spora- znacznie większa niż w większości owoców. Warto podkreślić, że najcenniejszy jest surowy owoc- dieta surowa to prawdziwa bomba składników prozdrowotnych.
czwartek, 7 stycznia 2010
Czy szpinak jest zdrowy?

Szpinak- "ukochane" danie przedszkolaków. Niegdyś wysławiony za sporą ilość żelaza, później okazało się, że był to błąd w zapisie. Nie jest to jednak przyczynek do tego, by go nie jeść.Wręcz przeciwnie.
Podstawowe substancje odżywcze jakie są w szpinaku to kwas foliowy, chlorofil-neutralizator wolnych rodników, karotenoidy (luteina, beta-karoten, zeaksantyna), potas, wapń, żelazo, witamina K, C i B2.
Szpinak chroni przed udarem i miażdżycą, dzięki zawartości wspomnianych już karotenoidów oraz zawartości potasu.. Ich moc polega także na zwiększaniu odporności organizmu. Luteina obniża zachorowalność na raka- podobnie, jak pozostałe karotenoidy. Skład witaminowy i zawartość kwasu foliowego wpływa na lepszą przyswajalność żelaza. Szpinak ma więc działanie krwiotwórcze.
Ze względu na zawartość karotenoidów, wrażliwych na obróbkę termiczną, szpinak należy bardzo krótko blanszować czy dusić. Bardzo dobrze smakują świeże młode listki dodane do sałatki.
Nie należy go też zbytnio odgrzewać, gdyż tworzą się wówczas szkodliwe azotyny. Szpinak , mimo swoich wartości odżywczych, nie powinien zbyt często lądować na talerzu. Podobnie jak botwina zawiera azotany (pochodzące z gleby), które w organizmie są przekształcane w szkodliwe nitrozoaminy. Najmniej azotanów mają rośliny rosnące latem na świeżym powietrzu a najwięcej szklarniowe.
Liście szpinaku zawierają także szczawiany- ich zbytnia ilość w diecie może przyczynić się do powstawania kamieni nerkowych- ale bez obaw- surówka ze szpinakiem, zupa czy inne danie z tym warzywem w roli głównej, zjedzona raz na jakiś czas, służy zdrowiu.
środa, 6 stycznia 2010
Warzywa kapustne

Do kapustnych zaliczamy oczywiście kapustę- jest jej mnóstwo rodzajów, a także brukselkę, kalafior, brokuły, kalarepa, jarmuż. Wszystkie one obfitują w substancje bioaktywne będące doskonałą bronią w walce z rakiem.
Istotną substancją są glukozynolaty, mają one bowiem działanie antybakteryjne, dowiedziono, że wraz z siarczkami niszczą bakterię odpowiedzialną za wrzody żołądka, czyli helicobakter pylori.
Zaleca się picie soku z surowej kapusty, można dodatkowo pić herbatę z kopru włoskiego, by złagodzić ewentualne wzdęcia.
Wracając do walki z rakiem- glukozynolaty, a w zasadzie produkty ich rozpadu, są bardzo skuteczne w zwalczaniu raka żołądka, płuc a nawet piersi. Działanie glukozynolatow jest wzmocnione dzięki zawartości w warzywach kapustnych takich substancji jak siarczki, kwasy fenolowe, substancje balastowe, flawonoidy. Wsparcie dają także witaminy Ci E, przy czym najwięcej witaminy C ma brokuł, kalafior i jarmuż.
Warzywa kapustne wobec tego, to doskonała profilaktyka antyrakowa. Jeśli chodzi o przetwarzanie tych warzyw to warto i należy podkreślić, że surowe są najzdrowsze. Substancje bioaktywne w nich zawarte giną pod wpływem gotowania. Jeśli już musisz gotować kapustę, to rób to krótko- maksymalnie do 15 minut. Kupując kapustę w zwykłym ,nieekologicznym sklepie, zadbał o to, by odrzucić zewnętrzne liście, gdyż one chłoną największą ilość azotanów.
niedziela, 27 grudnia 2009
Papryka- antyrakowe warzywo

To warzywo w trójnasób pomaga walczyć z rakiem. W jaki sposób? Zawiera przeciwutleniacze doskonale zwalczające wolne rodniki. Pierwszy to witamina c. Papryka ma jej ogromną ilość - znacznie więcej niż cytryna.
Kolejny przeciwutleniacz to witamina E, jednak na największa uwagę zasługują karotenoidy. Papryka dzięki temu jest prawdziwie antyrakowym warzywem.
Karotenoidy chronią nas przed chorobami takimi jak : miażdżyca, udar mózgu czy zawał. Dodatkowo stymulują układ odpornościowy, wpływają na produkcję limfocytów- które wchodzą w szeregi sił obronnych organizmu.
By najlepiej wykorzystać moc substancji bioaktywnych zawartych w papryce, należy spożywać ją na surowo. Surowa dieta oparta na dużej ilości papryki, w postaci surówek i dodatków do kanapek to gwarancja zdrowia. Pamiętajmy o tym, by zapewnić przy tym odpowiednią ilość tłuszczu- by witaminy rozpuszczalne w tłuszczach mogły zostać w najlepszy sposób przyswojone przez organizm. Jedząc surówkę z dodatkiem papryki dodajmy np. oliwę.
wtorek, 8 grudnia 2009
Dynia- skarb jesieni

Wielgachna pomarańczowa piłka- dla wielu kojarzy się tylko z ozdobą na halloween . Warto jednak jednak bliżej przyjrzeć się temu wspaniałemu warzywu.
Dynia obfituje w karotenoidy i fitosteryny a także sporo w niej cynku i potasu. Owe karotenoidy należą do czynników , które doskonale chronią nas przed rakiem- są bowiem przeciwutleniaczami. Rola ich polega w głównej mierze na wychwytywaniu wolnych rodników.
Inną ważną rolą jaką pełnią karotenoidy - jest wzmacnianie i pobudzanie systemu immunologicznego- działanie to jest wzmocnione dzięki temu, że dynia zawiera cynk i witaminę c.
Fitosteryny mają zbawienne działanie na poziom cholesterolu- dynia reguluje cholesterol zapobiegając w ten sposób chorobom miażdżycowym. Pestki z dyni warto podjadać gdy ktoś ma kłopoty z pęcherzem, drogami moczowymi i prostatą. Jeżeli chodzi o obróbkę termiczną to karotenoidy nie są aż tak wrażliwe na wysoką temperaturę. Z dyni możemy robić pyszne zupy, zapiekanki, możemy dodawać ją do deserów czy też kompotów.
Pestki z dyni możemy kupić TUTAJ
Subskrybuj:
Posty (Atom)















