środa, 13 stycznia 2016

Moc goździków czyli przyprawy warte uwagi

         
Goździki to w moim domu nieodzowny symbol Świąt Bożego Narodzenia, wbijam je namiętnie w owoce pomarańczy by kusić przyjemnym zapachem, przy okazji, kompozycja stanowi ciekawą dekorację. Święta oczywiście minęły, ale sentyment do goździków nie, tym bardziej że w tych maleństwach drzemie nie tylko aromatyczna moc ale także sporo zdrowia.

         Goździki. choć mają wygląd jak "gwoździki", są kwiatami goździkowca- w zasadzie ich pączkami, zebrane przed etapem rozkwitu. Ciekawostką jest to, że sama roślina to drzewo, całkiem spore na dodatek.


    Goździki są bardzo bogate w olejki eteryczne- mają ich nawet 20%. Oprócz tego zawierają  między innymi związki azotowe, garbniki, tłuszcze. Przedmiotem naszych zainteresowań jest sam olejek eteryczny, który zawiera substancję czynna- eugenol. Oczywiście goździki zawierają sporo minerałów i nieco witamin, ale nikt przecież nie będzie wcinał goździków w celu uzupełnienia tych składników, tutaj pierwsze skrzypce gra wspomniany eugenol.

           Z goździków można przygotować nie tylko olejek ale też napary, nalewki , których spożycie może być zbawienne dla jelit- hamują bowiem procesy gnilne, działają rozkurczająco i zapobiegają wzdęciom. Mają też działanie przeciwgrzybicze, przeciwpasożytnicze, przeciwbólowe, odkażające i do kompletu- antybakteryjne. Eugenol to także naturalny środek znieczulający, ukochali go sobie stomatolodzy. Niektórzy przy bólach zębów, pogryzają sobie (żują) goździki, ponoć pomaga, przy okazji zdezynfekujemy sobie gardło- także bolące.

             Powszechnie uważa się, że goździki mają spore właściwości antyutleniające- wymiatają wolne rodniki. W skali ORAC (z pewnością będzie na temat tej skali wpis na blogu), mierzącej zdolność pochłaniania reaktywnych form tlenu, goździki obok cynamonu zajmują bardzo wysokie miejsce. Sam olejek goździkowy deklasuje pozostałe olejki w tym zestawieniu- jest więc bez wątpienia wart uwagi. jedynie dzieciaczki i kobiety w stanie błogosławionym (także karmiące) powinny raczej unikać goździków.
        
 Nie można zapomnieć o zastosowaniu kulinarnym goździków. Są doskonałe do likierów, grzanego wina, pieczonego mięsiwa czy też słodkich dań, pierników czy też różnego rodzaju nadzień- także wytrawnych.
Macie pomysły na zastosowanie goździków?


Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Pieczone kasztany na zimowe chłody

 Paryż, Madryt, Wiedeń, Kraków...spacerując jesienno zimową pora, można uraczyć się pieczonymi kasztanami. Są słodkie, mączyste, delikatne, rozgrzewają od środka. Odpowiednio przygotowane są wyszukanym dodatkiem do dań, dla wielu ciekawostką kulinarną.

          Kasztan jadalny, drzewo z rodziny bukowatych, do szczęścia potrzebuje dużo słońca, takie owoce są najbardziej dojrzałe w smaku. W naszym kraju dostępne są importowane kaszany, krajowe są rzadkością, roślina bowiem nie jest zbytnio odporna na mróz. Nazwa kasztan wynika z zielonej, kolczastej okrywy owocowej, która kryje w sobie 2-3 nasiona (zwane też maronem). Można zjeść je na surowo- świeże, natomiast wyschnięte po obróbce termicznej- gotowane, pieczone, prażone.

Co mają w sobie kasztany, co warte jest uwagi?

Otóż to dobre źródło energii- kasztany są bogate w skrobię, która po obróbce termicznej zmienia się w węglowodany złożone, produkty na bazie mąki kasztanowej są słodkawe i ciekawe w smaku (ciasta, naleśniki, makarony, pasty a nawet zupa), dlatego też mąka kasztanowa jest interesującą alternatywą, zwłaszcza dla osób na diecie bezglutenowej.

Nasiona zawierają garść witamin, głównie z grupy B, ale też C i kwas foliowy. Z minerałów godna uwagi jest zawartość potasu, która jest wyższa w suszonych kasztanach niż w surowych, znajdziemy tu także fosfor, magnez, wapń i odrobinę manganu, miedzi i cynku. Kasztany jadalne zawierają tez błonnik, nieco białka, są też źródłem związków fenolowych- mąka kasztanowa zawiera więcej polifenoli niż pszenna.

Przygotowanie kasztanów jest proste, przed pieczeniem lekko je nakłuwany lub nacinamy i pieczemy do momentu popękania skórki, którą po upieczeniu obieraniu wraz z błoną znajdująca się pod skorupką. Niektórzy obgotowują kasztany przed pieczeniem. Dobrze upieczone kasztany są miękkie, w smaku przypominają nieco gotowane ziemniaki, bataty czy bób- ten smak jest nieco zbliżony. Najlepiej wypróbować samemu. :)

Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

sobota, 9 stycznia 2016

Czy olej kokosowy jest przereklamowany?

 
  Za każdym razem gdy widzę jak rozkręca się marketingowa maszyna, zastanawiam się, ile w tym wszystkim jest prawdy, a ile wyssanych z palca reklamowych haseł. Dietetyka jest szczególną dziedziną, łatwo jest wypromować dany produkt, tym bardziej, że moda na zdrowe odżywianie czy powszechna "fitomania" raczej nie minie.

Z drugiej jednak strony, mamy do czynienie z deaktualizacją niektórych badań naukowych na rzecz nowych odkryć. Tylko czy to wszystko jest tak na prawdę wiarygodne? Bez wątpienia trudno się w tej plątaninie informacyjnej połapać.

      No ale wróćmy do tematu- olej kokosowy... Długo się opierałam zanim kupiłam, bo nie lubię sprzedażowych hitów z różnych powodów, jednak w celu wyrobienia własnej opinii, nabyłam i...zaczęłam używać (jak i ile - o tym dalej).

Przyznam, że słoik z olejem kojarzy mi się z domowym smalcem, bez skwarek rzecz jasna :) Olej należy do tłuszczy stałych,co w świecie roślinnym jest rzadkością, uzyskiwany jest z jądra nasiennego owoców palmy kokosowej (nie mylić z olejem palmowym!).

Głównym jego składnikiem jest kwas laurynowy, którego zawartość stanowi ok. 40-50%. Kolejne kwasy wchodzące w skład oleju kokosowego to kwas mirystycynowy, palmitynowy, kaprylowy, oleinowy, kaprynowy a także w niewielkich ilościach kwasy stearynowy, linolowy, kapronowy, linolenowy i inne. Jak widać, skład jest złożony, jego zdecydowaną większość stanowią kwasy tłuszczowe nasycone, źródła podają różną ich ilość- od około 85-87% do nawet 98%. W sprzedaży dostępny jest olej rafinowany- bezzapachowy, barwy białej oraz tzw. surowy, nieoczyszczony- barwy lekko żółtawej, z charakterystyczną nutką zapachową.

        Kwasom tłuszczowym z oleju kokosowego przypisuje się przeróżne właściwości, poczynając od bakteriobójczych a kończąc na antyrakowych. Na stronach ofertowych, gdzie można zakupić olej kokosowy, można przeczytać, jak wspaniały jest choćby kwas laurynowy, mający wpływ na naszą odporność czy układ nerwowy.

Uważany jest za najzdrowszy olej świata ( jestem wyczulona na hasła zaczynające się od naj...). Ale...Aby kwasy tłuszczowe mogły być przyswojone,muszą podlegać normalnemu trawieniu przy udziale żółci i lipaz. Zdrowa wątroba to podstawa, dlatego uważam, że olej kokosowy nie jest dobry dla każdego, a przynajmniej nie powinien być jedynym rodzajem tłuszczu w diecie. Nie przekonują mnie badania ludności pacyficznej, mówiące o tym, jak to zdrowy jest olej kokosowy, dla nich może owszem, bo od lat ich organizmy "nauczyły się" odpowiednio trawić tłuszcze. Olej kokosowy jest po prostu ciężkostrawny i trudno przyswajalny- nie da się tego faktu pominąć. Zawsze byłam i będę za tym, że powinniśmy spożywać produkty pochodzące z naszej strefy klimatycznej, i tyle w tym temacie.

          Pomimo to, mam w domu olej kokosowy (rafinowany) ponieważ nie jełczeje i ma wysoką temperaturę dymienia. Używam go do smażenia,a ponieważ smażę niezwykle rzadko, olej kokosowy sprawdza się, tym bardziej, że może sobie spokojnie stać w kuchni, nie zajmując miejsca w lodówce.

Oczywiście nie można demonizować i mówić, że olej kokosowy jest bezużyteczny, bo tak nie jest. Zawiera w swoim składzie także cenne składniki, np. triglicerydy średniołańcuchowe wpływają na funkcje poznawcze, sam olej kokosowy ma ponoć właściwości przeciwgrzybicze. Grunt to urozmaicona dieta !
A na czym Wy smażycie? Używacie oleju kokosowego? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

czwartek, 19 listopada 2015

Patelnia wielofunkcyjna

Patelnia to wyposażenie każdej kuchni. Używamy ją do przygotowywania dań z mięsa i ryb oraz warzyw i owoców. Dlatego to urządzenie wielofunkcyjne i ciekawa alternatywa dla przygotowywania wielu potraw. Patelnię można też włożyć do piekarnika, aby upiec smaczne i zdrowe danie.


Potrójne działanie

Na patelni smażymy, dusimy i pieczemy różne produkty, głównie mięso, które jest jednym z podstawowych składników dań obiadowych. Jednak nie każde przygotowywanie mięsa jest korzystne dla zdrowia i samopoczucia.

Najmniej zdrowe jest smażenia mięsa, chociaż szybkie, smaczne i popularne. Kiedy smażymy na tłuszczu, zostaje on potem wchłonięty przez mięso, przez co staje się bardziej kaloryczne, ciężkostrawne i mniej zdrowe. Podczas smażenia zmniejsza się także jego wartość odżywcza, ponieważ traci wiele witamin i innych składników odżywczych. Możliwe jest także smażenie beztłuszczowe, kiedy wybierzemy odpowiednią patelnię.

Lepsze od smażenia jest pieczenia mięsa, ponieważ ma niepowtarzalny zapach i smak oraz nie jest tak tłuste jak smażone. Jego obróbka nie wymaga tłuszczu, ale jest dłuższa. Natomiast w przypadku duszenia na patelni, gotuje się go w niewielkiej ilości wody pod przykryciem z dodatkiem tłuszczu, a więc to połączenie smażenia i gotowania. Zawsze można zrezygnować z obsmażania, dzięki czemu potrwa będzie zdrowsza. Poza tym z mięsem warto dusić również warzywa, dzięki czemu danie będzie bogatsze w składniki odżywcze i lepsze w smaku.

Patelnia do pieczenia

Patelnia jest wielofunkcyjna, a zatem praktyczna. Wykorzystamy ją nie tylko do pieczenia mięsa, ale także do smażenia i duszenia mięsa i warzyw.
Nie musimy kupować dodatkowego naczynia żaroodpornego, aby upiec mięso w piekarniku, bo wykorzystamy do tego patelnię. Dzięki temu zaoszczędzamy pieniądze i miejsce w szafce na dodatkowe sprzęty kuchenne. Poza tym, jeżeli wybierzemy odpowiedni model, to posłuży nam przez wiele lat. Coraz popularniejsze stają się dotychczas mało znane typy patelni, jak choćby patelnia granitowa. Patelnia do piekarnika może być także doskonałym prezentem dla osoby, która uwielbia gotować oraz amatora zdrowego odżywiania, ponieważ możemy na niej także smażyć bez dodatku tłuszczu, np. na żeliwnej patelni grillowej.

Podczas wyboru patelni do piekarnika, trzeba wziąć pod uwagę 3 rzeczy: materiał wykonania, jej rozmiar i rączką. Rączka musi być wykonana z materiału odpornego na działanie wysokiej temperatury, najlepiej z takiego samego co cała patelnia. Rączka może być też silikonowa (do 230 stopni). Ewentualnie możemy kupić taką z odczepianym uchwytem.

Musimy także wziąć pod uwagę, czy patelnia zmieści się w piekarniku w zależności od tego, czy ma rączkę, czy posiada odpinaną. Sama patelnia może być wykonana z aluminium, stali nierdzewnej lub z żeliwa. Najbardziej odporna i wytrzymała na wysoką temperaturę do 260 stopni jest patelnia ze stali nierdzewnej. Wytrzymałe są również żeliwne (do 220 stopni), ale wymagają mycia bez detergentów i wycierania od razu po umyciu. Natomiast aluminiowe wytrzymują do 180 stopni i lepiej nadają się do podgrzewania potraw w piekarniku. Jeśli nie mamy pewności, czy daną patelnię możemy wkładać do piekarnika, warto sprawdzić, czy jej producent oferuje taką możliwość.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

środa, 11 listopada 2015

Blogerzy wydają książki kulinarne :)

           Na rynku coraz częściej pojawiają się wydawnictwa inspirowane blogami, a dokładniej mówiąc, książki których autorami są blogerzy kulinarni. Choć zazwyczaj korzystam z przepisów prosto z sieci, lubię czasem tradycyjne książki, uwielbiam dotykać ich strony, wąchać i zachwycać się zdjęciami. Poniżej mały przegląd księgarskiego rynku, sama mam ochotę skusić się na któreś wydawnictwo. Znacie? Polecacie?

http://webep1.com/Zobacz/To?a=683&mp=521&r=L3B5c3puZS1jaHdhc3R5LHAsMTk5NDgx0&aff=2


1) "PYSZNE CHWASTY"
 Autor : Małgorzata Kalemba-Drożdż
Blog " Trochę inna cukiernia "  link do bloga : KLIK
Książkę można kupić tutaj: KLIK

http://www.matras.pl/zielenina-na-talerzu-wegetariansko-sezonowo-lokalnie,p,238331
                                



                                         2) "ZIELENINA NA TALERZU"
                               Autor : Magdalena Cielenga-Wiaterek
                                    Blog : "Zielenina" link do bloga: KLIK
                                           Książkę można kupić tutaj : KLIK







http://www.matras.pl/qmam-kasze-czyli-powrot-do-korzeni,p,240790

3) "QMAM KASZE czyli powrót do korzeni "
Autor:  Maia Sobczak
Blog: "Qmam kasze" link do bloga : KLIK
Książkę można kupić tutaj : KLIK









http://webep1.com/Zobacz/To?a=683&mp=521&r=L2phZGxvbm9taWEta3VjaG5pYS1yb3NsaW5uYS0xMDAtcHJ6ZXBpc293LW5pZS10eWxrby1kbGEtd2VnYW4scCwyMDc3MDg1&aff=2




                     4) "JADŁONOMIA"
                        Autor : Marta Dymek
                           Blog : "Jadłonomia" link do bloga : KLIK
                              Książkę można kupić tutaj : KLIK








http://webep1.com/Zobacz/To?a=683&mp=521&r=L2tpcGkta2FzemEscCwyMzAyMzI1&aff=2

5) "KIPI KASZA"
 Autorzy: Paweł Łukasik i Grzegorz Targosz
Blog : "Gotowanie z pasją" link do bloga: KLIK
Książkę można kupić tutaj : KLIK 









http://webep1.com/Zobacz/To?a=683&mp=521&r=L2ZhY2V0LWkta3VjaG5pYS1zbWFjem5pZS1rcmVhdHl3bmllLWktYmV6LWdsdXRlbnUscCwyMzU4NTQ1&aff=2
                                           

                                                    6) "FACET I KUCHNIA"
                                                    Autor: Szymon Kubicki
                              Blog : "Facet i kuchnia" link do bloga : KLIK
                                     Książkę można kupić tutaj : KLIK
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...