Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwasy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 stycznia 2015

Lnicznik siewny czyli "lepszy rydz niż nic"

No cóż, kiedyś nazwa ta kojarzyła mi się wyłącznie z maszyną rolniczą. Teraz już wiem,że pod nazwą tą kryje się całkiem interesująca roślina- więc pozory mylą.
Lnicznik siewny (Camelina sativa (L.) Crantz) , zwany inaczej lnianką bądź rydzem (nie mylić z grzybem), to niepozorna roślinka z rodziny kapustowatych, często traktowana jako chwast. I kto by pomyślał, że taka polna "biedulka" jest tak cenna. Ale do rzeczy.

Olej z nasion lnicznika jest niezwykle cennym źródłem kwasów tłuszczowych omega-3 (45%! to naprawdę mega wynik!a niektóre źródła podają nawet 53%). W oleju zawarty jest także olej z grupy omega-6 - kwas linolowy, ciut oleju erukowego oraz  tokoferole i związki fenolowe. Co więcej, jest odporny na jełczenie, zawiera bowiem bardzo dużo antyoksydantów.

Zastosowanie oleju z lnianki jest szerokie- zewnętrznie świetnie sprawdza się przy ranach czy owrzodzeniach a nawet przy atopowym zapaleniu skóry. Stosowany wewnątrz, działa normalizująco na przemiany lipidowe,poziom  cukru czy cholesterolu we krwi. Działa korzystnie na wątrobę, pobudza wydzielanie żółci, ma działanie ochronne na naczynia krwionośne oraz narządy wewnętrzne (serce, trzustka).

 Jego działanie pielęgnacyjne jest wykorzystywane w kosmetologii, choć domyślam się, że kariera oleju rydzowego dopiero się rozkręci.

No właśnie- skąd nazwa "rydz" a więc i olej rydzowy? Kolor nasion lnicznika jest rdzawy, zupełnie podobny do barwy rydza- grzyba. Stąd też popularne przysłowie "lepszy rydz niż nic" - odnosi się właśnie do tej rośliny, która dawno temu była uprawiana w Polsce, jako roślina oleista i paszowa.
A ja całe życie myślałam, że przysłowie to pochodzi od sfrustrowanych grzybiarzy ;).

Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

piątek, 9 stycznia 2015

Skrzypu skrzyp....

Zioło to (skrzyp polny - Equisetum arvense), często jest zachwalane na blogach kosmetycznych, jako dobroczynne na cerę i włosy. Warto przyjrzeć się mu nieco bliżej. Tak się składa, że pomaga nie tylko na włosy i paznokcie ale jest przydatne w wielu wielu innych sprawach.
    
 Samo zielsko jest bardzo zasobne w krzemionkę (stąd jego popularność w włosowych sprawach). Nie jest to jednak składnik tak łatwo dostępny jakby się wydawało. Ponieważ roślinka ma mocno zmineralizowane pędy (ściany komórkowe), nie wystarczy zalać jej wrzątkiem.

 Chcąc uzyskać substancje czynne, skrzyp trzeba pogotować (by ściany komórkowe należycie rozmiękły) wówczas napar będzie miał zdrowotna "moc" . Wszelkie płukanki do włosów też należy przygotować w odpowiedni sposób. Można ziele zmielić w młynku, i oczywiście trochę pogotować, to z pewnością ułatwi wydobycie z rośliny tego co dobre.

Nie ma więc sensu interesować się zielem skrzypu w saszetkach, nie dość ,że są bezwartościowe, to tak przygotowane ziele szybko wietrzeje. Wystarczy kupić ziele, zmielić bezpośrednio przed przygotowaniem, pogotować około 10-15 minut i napar gotowy! (około łyżeczka ziela na szklankę wody). Napar pijemy (po odcedzeniu oczywiście) lub wykorzystujemy w celach kosmetycznych i leczniczych rzecz jasna od zewnątrz (płukanki, przemywania skóry, składnik naturalnych kosmetyków itp.)
     
 W skrzypie znajdziemy cenne flawonoidy, głównie kwercetynę i genkwaninę oraz  kemferol. Oprócz słynnego krzemu, zawiera inne sole mineralne choćby takie jak potas, magnez czy mangan i glin, witaminę C. W zielu znajduje się poro substancji czynnych takich jak fitosterole, alkaloidy, kwasy fenolowe i inne kwasy (lista kwasów jest na prawdę długa!), cukry, alkohole cukrowe, polieny, żywice i inne składniki.
  
   Napar ze skrzypu działa moczopędnie i przeciwzapalnie, dobroczynnie na ściany naczyń włosowatych, przeciwkrwotocznie. Przypisuje mu się działanie przeciwmiażdżycowe, dowiedziono wpływ na zmniejszenie ryzyka wylewu. Wpływa kojąco na wrzody żołądka, zewnętrznie pomaga leczyć oparzenia czy stany zapalne skóry. Ziele skrzypu działa też oczyszczająco na krew i korzystnie na drogi moczowe, zapobiegając choćby tworzeniu się kamieni nerkowych

Krzem doskonale wpływa na wygląd włosów, paznokci i skóry, opóźnia procesy starzenia zachodzące w skórze, łagodzi także łojotok.
Ważne! Trzeba zawsze pamiętać, że przy dłuższym stosowaniu skrzypu w formie naparu czy kapsułek (sens mają tylko te, które mają w składzie ekstrakt suchy z ziela), trzeba uzupełniać w diecie witaminę B1 gdyż skrzyp zawiera antywitaminę B1.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...