niedziela, 14 października 2012

Nadeszła pora na pora- walory zdrowotne pora

 Jesienią warto jeść pory- dlaczego? Warzywo to jest przedstawicielem rodziny czosnkowatych, a to oznacza, że zawiera cenne związki siarkowe. Z tego właśnie powodu, działa bakteriobójczo, stymulująco na układ odpornościowy.
Siarczki nie tylko hamują rozwój mikrobów, powstrzymują także powstawanie raka,
a także rozpuszczają skrzepy.

To warzywo może zaskoczyć swoimi wartościami odżywczymi- oprócz błonnika i białka zawiera witaminy: beta-karoten, witaminy z grupy B, wit. C i E.

Minerałów jest sporo, choć w różnych proporcjach, są to głównie: żelazo, wapń, magnez, potas, sód oraz cynk, miedź, mangan, selen. Im ciemniejsza część pora tym bogatsza w związki i ostrzejsza w smaku. Co więcej, w tej ciemniejszej części znajdują się karotenoidy- m.in. zeaksantyna i luteina. Ciekawostką wydaje się być fakt, że w porze znajduje się błonnik o właściwościach prebiotycznych- dzięki czemu jedzenie pora stymuluje rozwój dobroczynnych drobnoustrojów w naszym organizmie.
Por dobrze wpływa na drogi oddechowe, działa odtruwająco, ceniony jest w profilaktyce chorób krążenia czy też reumatyzmie.

Warzywo to ma lekkie działanie moczopędne, wpływa korzystnie na układ pokarmowy przez m.in. poprawę apetytu oraz obniża poziom cholesterolu we krwi.

Mało kto wie, że można zrobić z niego syrop przeciwkaszlowy- zupełnie podobny do tego z cebuli.
Por nie powinien kojarzyć się tylko z rozgotowaną w rosole paćką, najzdrowszy jest jedzony na surowo, w postaci przeróżnych surówek. Choć jego smak wydaje się być ostry, można go złagodzić dodając do surówki jabłko, niektórzy parzą wrzątkiem pora przed spożyciem. Osoby o wrażliwym żołądku mogą jeść pora duszonego, zapiekanego- jest wtedy łagodniejszy.

 Jeszcze jedna uwaga, osoby mające tendencje do tworzenia się kamieni nerkowych, powinny jeść pory w rozsądnych ilościach, ponieważ zawierają one szczawiany.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

wtorek, 9 października 2012

Żurawina mnie przy zdrowiu trzyma :)

 Owoce żurawiny już na stałe zagościły w naszym domowym menu. Słodka, zdrowa przekąska, którą chętnie wcinają dzieciaki i reszta rodziny. Suszone owoce dostępne w zwykłych sklepach, zazwyczaj oprócz samych owoców zawierają cukier (czasem niestety w zbyt dużych ilościach) oraz olej- to akurat jest trik mający zapobiegać sklejaniu się owoców i ich nadmiernemu wysuszeniu.

Oczywiście można dostać owoce bez dodatku oleju i cukru, są bardziej kwaśne ale mi to akurat odpowiada.
O tym, że żurawina w szczególny sposób zapobiega infekcjom bakteryjnym układu moczowego, wiadomo już od dawna, odkryto wówczas zawarte w owocach proantocyjanidyny.

Dowiedziono, że zapobiega nawet "przywieraniu" bakterii E. coli- badania te przeprowadzono już w 1984 roku (badania prof. A Soboty- z Uniwersytetu Stanowego Ohio)- jednak dziś ciągle mam wrażenie, że zapomina się o tym fenomenie żurawiny. Wykazano, że substancje zawarte w owocach żurawiny działają antybakteryjnie na szczepy bakterii, które są oporne na działanie antybiotyków.
Istotne jest jednak to, że samo picie soku z żurawin nie leczy zapalenia pęcherza- działa raczej ochronnie i skutecznie zapobiega nawrotom infekcji. Dla mnie to wystarczająca wiadomość, by zajadać się żurawiną, tak często jak mam tylko na to ochotę.

 Rzecz jasna, że surowe owoce- świeży sok maja inny skład biochemiczny niż suszone owoce. Obie formy zawierają wiele cennych składników, takich jak błonnik, garstkę witamin -B, C, E, całkiem sporo różnych minerałów- choć oczywiście nie w oszałamiających ilościach- ale znajdziemy tu oprócz podstawowych makroelementów także cynk, selen, mangan, jod czy miedź. Owoce obfitują w kwasy organiczne (chinowy, benzoesowy, cytrynowy i ursolowy), cukry, uznawane są także jako te, które zawierają czynniki antywirusowe i antybakteryjne.

Proces suszenia owoców nie powoduje większych strat, jednak należy pamiętać, że zawartość witamin, minerałów i innych substancji czynnych zależy także od gatunku, stopnia dojrzałości i samego sposobu suszenia owoców. W moim miasteczku można dostać nasz rodzimy gatunek- świeżą surową żurawinę błotną , jednak jej amerykańska kuzynka- wielkoowocowa, nawet suszona, ma podobne właściwości.

może kogoś zainteresują produkty oparte na żurawinie :

Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

sobota, 6 października 2012

Komosa ryżowa - smaczna i zdrowa Quinoa

 Quinoa , czyli komosa  ryżowa robi ostatnio niezłą karierę. Okrzyknięta gdzieniegdzie "zbożem" przyszłości, pokochana przez wegetarian- z pewnością warto się jej bliżej przyjrzeć- co właśnie czynię.

Roślina ta nie jest zbożem, należy do roślin komosowatych, jest kuzynką słynnego amarantusa ( w Polsce rośnie komosa biała- roślina blisko spokrewniona)

Ponieważ jej ziarna bogate są w skrobię i inne składniki odżywcze, często występuje jako produkt "zbożowy".
Ceniona jest ze względu na wysokowartościowe białko, które zawiera niemal komplet niezbędnych aminokwasów, podkreśla się zwłaszcza zawartość w ziarnie lizyny, aminokwasu który musi być dostarczony z pożywieniem, a który w innych zbożach występuje w mniejszej ilości.

Roślina witamin zawiera całkiem sporo- są to beta-karoten, witaminy z grupy B (B1, B2, B5, B6) , witamina E i kwas foliowy. Składniki mineralne są także warte uwagi- znajdziemy tu przede wszystkim mangan, miedź, selen, cynk, potas, fosfor, magnez, nieco żelaza i wapnia.
Komosa zawiera także saponiny, dzięki czemu może działać prozdrowotnie- przeciwzapalnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo. Saponiny wzmacniają też układ odpornościowy i obniżają "zły" cholesterol.  Ze względu na zawartość saponin, malutkie dzieci nie powinny jeść ziaren zbyt dużo- saponiny bowiem mogą przyczynić się do powstawania gazów.

Ziarna komosy z powodzeniem mogą zastępować ziemniaki czy kasze, podobnie jak kasza jaglana, komosa nie zawiera glutenu i ma niski indeks glikemiczny. Po ugotowaniu smakuje lekko orzechowo. Dobrze komponuje się w sałatkach, zapiekankach i innych daniach.

Komosę ryżową możemy kupić : TUTAJ

Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

wtorek, 2 października 2012

Dyniowe Love- zo zawiera dynia ?

O właściwościach zdrowotnych dyni już pisałam. Jednak nie mogę się powstrzymać by zrobić to jeszcze raz. Kocham dynię- za jej krągłości i za właściwości ;)

W tym jesiennym warzywie znajduje się sporo skarbów. Miąższ zawiera cukry, pektyny, sole wapnia, potasu, magnezu i żelaza a także cynku. Z witamin króluje tu karoten (prowitamina A) oraz witaminy B1, C, PP.

Oprócz dużej ilości wspomnianych karotenoidów znajdziemy tu także cenne fitosteryny (sitosterol)- ale te bogactwa są zawarte w pestkach. Nasiona (pestki) są nie tylko obfite w tłuszcze, zawierają też żywice, kwasy organiczne oraz kukurbitacyny, działające przeciwrobaczo. Tu także są minerały, takie jak magnez, potas, żelazo czy fosfor ale także cynk, miedź, mangan i selen. Oczywiście w pestkach znajdziemy też witaminy- głównie z grupy B, beta-karoten oraz wit.E.

Pomarańczowość dyni mówi nam o zawartości karotenoidów, pamiętajmy , że działają szeroko na nasze zdrowie- są przeciwutleniaczami, chronią przed skutkami miażdżycy, zawałem serca czy zaćmą. Wykazują również działanie antyrakowe. Substancje te są także wspaniałym bodźcem dla układu immunologicznego. Wspomniane fitosteryny przeciwdziałają podwyższeniu poziomu cholesterolu, wspomagają tez leczenie prostaty.

Jeszcze słowo o działaniu przeciwrobaczym pestek-  kukurbitacyna, zawarta jest w świeżych, jeszcze miękkich pestkach. Kukurbitacyna jest nieszkodliwa dla człowieka, a działa paraliżująco na różnych "mieszkańców" których chcemy się pozbyć.Jeśli chcemy przeprowadzić kurację odrobaczającą np. dzieciaczkom, to należy użyć świeżych pestek, pestki suszone- dostępne w sklepach, są po prostu nieskuteczne i nie zawierają prawie wcale tej substancji.

Choć dynię można robić na mnóstwo sposobów- jeść na surowo, piec, dusić, zapiekać, marynować itd. w moim domu najlepiej się sprawdza jako ukochana zupa z grzankami czosnkowymi lub makaronem razowym. Co ciekawe, jadalny jest również kwiat, ale nie miałam okazji go spróbować.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

poniedziałek, 1 października 2012

Konkurs na 8 urodziny księgarni Selkar

Z okazji 8 lecia istnienia księgarni internetowej SELKAR - został zorganizowany konkurs plastyczny dla dzieci  i fotograficzny dla dorosłych.
Wszystkich chętnych zapraszam do udziału :)

(kliknij na obrazek po informację)
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...