Ciepłe letnie dni są idealne na arbuzowe szaleństwo. W pełni korzystamy z sezonu i gasimy pragnienie tym soczystym owocem, który ma w sobie nie tylko wodę i cukier, jak niektórzy myślą.
Choć o arbuzie już pisałam tutaj, nie sposób o nim nie przypomnieć. Wszak arbuzowy sezon w pełni.
Za barwę miąższu odpowiada likopen- ten pigment jest znanym przeciwutleniaczem, jest także jednym z wielu elementów diety przeciwrakowej, niektórzy badacze uważają, że jest on nawet silniejszy od beta-karotenu.
Oczywiście beta-karoten także jest obecny w tych owocach, znajdziemy tu także takie przeciwutleniacze jak zeaksantyna i luteina.
Wspaniały glutanion
Co więcej, arbuz jest doskonałym źródłem innego przeciwutleniacza- glutanionu. Jak podaje profesor biochemii Dean P. Jones (Uniwersytet Emoy), glutanion może unieczynnić ponad 30 substancji kancerogennych, ponadto, substancja ta, bierze tez udział w zapobieganiu takich chorób jak zaćma czy astma a nawet choroba wieńcowa. Glutanion wykazuje także działanie przeciwwirusowe.
Mało kto wie, że arbuz jest wymieniany wśród pokarmów, które mają działanie przeciwbakteryjne i przeciwzakrzepowe.
pestki też są zdrowe!
Pestki, choć namiętnie przez nas wypluwane, także mają nieco zdrowotnych właściwości. Zawarte w nich aminokwasy, działają podobnie jak pestki dyni- czyli są pomocne w schorzeniach gruczołu krokowego- prostaty.
Na upały, polecam zblendowanego arbuza, wrzuconego do wody mineralnej, z odrobiną soku z limonki . Pycha....
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:wtorek, 23 lipca 2013
piątek, 5 lipca 2013
Czy daktyle zastępują cukier?
Będzie słodko...
Daktyle są bardzo słodkie, zawierają około 70 gram węglowodanów na 100 gram owoców- to bardzo duża dawka słodkości, lecz jest ona naturalna- więc z pewnością zdrowsza od rafinowanego chemicznie cukru. Co więcej, cukry proste zawarte w owocach nie podnoszą poziomu cukru we krwi tak radykalnie, jak można byłoby się spodziewać.
Daktyle zawierają nie tylko cukier. Niejednego może zdziwić jakie kryją w sobie bogactwo. Zawierają szereg witamin- prowitaminę A, witaminy z grupy B, C, K, PP.
Z minerałów znajdziemy tu potas, żelazo i fosfor, wapń, magnez, bor, cynk czy miedź.
To także doskonałe źródło błonnika pokarmowego, daktyle są skutecznym ratunkiem na zaparcia.
Owoce te zawierają także salicylany- substancję która działa podobnie do aspiryny. Wykazują więc działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne a nawet przeciwmiażdżycowe.
Nie trzeba chyba mówić, jak świetnie owoce te sprawdzą się w kuchni- doskonale zastępują cukier nie tylko w wypiekach, wystarczy je zmiksować (np. z dodatkiem wody) i dodać choćby do owsianki. To dobre i zdrowe rozwiązanie, gdy zachce się nam czegoś słodkiego. Zjedzenie suszonych daktyli to szybki zastrzyk energii, idealna przekąska po wysiłku fizycznym.
Trzeba jednak nadmienić, że owoc nie równy owocowi. Gatunki różnią się od siebie a te bardziej szlachetne nie są dostępne dla każdego. Niestety często zdarza się, że te dostępne w marketach, są "podrasowane" syropami, siarkowane czy pochodzące z niepewnych źródeł. Ich wygląd i smak nie koniecznie musi zachęcać do konsumpcji.
W naturze, owoce często naturalnie wysychają na drzewie, popularnie zwanym palmami i wprost z gałęzi są zbierane. W niektórych rejonach zbierane są surowe, a następnie suszy się je na słońcu.
Oczywiście niektóre gatunki daktyli są spożywane na surowo, wyrabia się z nich coś na kształt mąki- gdyż mają sporo skrobi.
Trzeba też nadmienić, że daktyle są wymieniane wśród pokarmów, które mogą (u osób wrażliwych) wywoływać migrenowe bóle głowy.
Daktyle możemy kupić : TUTAJ
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Daktyle są bardzo słodkie, zawierają około 70 gram węglowodanów na 100 gram owoców- to bardzo duża dawka słodkości, lecz jest ona naturalna- więc z pewnością zdrowsza od rafinowanego chemicznie cukru. Co więcej, cukry proste zawarte w owocach nie podnoszą poziomu cukru we krwi tak radykalnie, jak można byłoby się spodziewać.
Daktyle zawierają nie tylko cukier. Niejednego może zdziwić jakie kryją w sobie bogactwo. Zawierają szereg witamin- prowitaminę A, witaminy z grupy B, C, K, PP.
Z minerałów znajdziemy tu potas, żelazo i fosfor, wapń, magnez, bor, cynk czy miedź.
To także doskonałe źródło błonnika pokarmowego, daktyle są skutecznym ratunkiem na zaparcia.
Owoce te zawierają także salicylany- substancję która działa podobnie do aspiryny. Wykazują więc działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne a nawet przeciwmiażdżycowe.
Nie trzeba chyba mówić, jak świetnie owoce te sprawdzą się w kuchni- doskonale zastępują cukier nie tylko w wypiekach, wystarczy je zmiksować (np. z dodatkiem wody) i dodać choćby do owsianki. To dobre i zdrowe rozwiązanie, gdy zachce się nam czegoś słodkiego. Zjedzenie suszonych daktyli to szybki zastrzyk energii, idealna przekąska po wysiłku fizycznym.
Trzeba jednak nadmienić, że owoc nie równy owocowi. Gatunki różnią się od siebie a te bardziej szlachetne nie są dostępne dla każdego. Niestety często zdarza się, że te dostępne w marketach, są "podrasowane" syropami, siarkowane czy pochodzące z niepewnych źródeł. Ich wygląd i smak nie koniecznie musi zachęcać do konsumpcji.
W naturze, owoce często naturalnie wysychają na drzewie, popularnie zwanym palmami i wprost z gałęzi są zbierane. W niektórych rejonach zbierane są surowe, a następnie suszy się je na słońcu.
Oczywiście niektóre gatunki daktyli są spożywane na surowo, wyrabia się z nich coś na kształt mąki- gdyż mają sporo skrobi.
Trzeba też nadmienić, że daktyle są wymieniane wśród pokarmów, które mogą (u osób wrażliwych) wywoływać migrenowe bóle głowy.
Daktyle możemy kupić : TUTAJ
piątek, 21 czerwca 2013
Rokitnik zwyczajny
Roślina ta urzekła mnie po trzykroć.
Po pierwsze jest bardzo ładna, więc z powodzeniem wykorzystywana jest jako ozdobna w parkach i ogrodach. Jej owoce prezentują się ciekawie zwłaszcza jesienią, gdy kuszą swoim soczyście żółtym i pomarańczowym kolorem.
Po drugie, podoba mi się rodzajowa nazwa łacińska rokitnika -Hippophae rhamnoides - z greckiego hippos- koń, phaos-lśniący. Nazwa wzięła się stąd, że w starożytnej Grecji liśćmi rokitnika karmiono konie, które zyskiwały zdrowie, co przekładało się na lśniącą sierść. Kocham konie- więc sama nazwa mi wystarczyła by z zaciekawieniem przyjrzeć się tej roślinie bliżej.
Po pierwsze jest bardzo ładna, więc z powodzeniem wykorzystywana jest jako ozdobna w parkach i ogrodach. Jej owoce prezentują się ciekawie zwłaszcza jesienią, gdy kuszą swoim soczyście żółtym i pomarańczowym kolorem.
Po drugie, podoba mi się rodzajowa nazwa łacińska rokitnika -Hippophae rhamnoides - z greckiego hippos- koń, phaos-lśniący. Nazwa wzięła się stąd, że w starożytnej Grecji liśćmi rokitnika karmiono konie, które zyskiwały zdrowie, co przekładało się na lśniącą sierść. Kocham konie- więc sama nazwa mi wystarczyła by z zaciekawieniem przyjrzeć się tej roślinie bliżej.
I wreszcie po trzecie ( i
najważniejsze!) - rokitnik jest bardzo zdrowy, przebogaty w
przeróżne dobrodziejstwa, o których już spieszę pisać.
Rokitnik zwyczajny jest „naszą„
roślina, rośnie w Europie, uprawiany jest też w Ameryce Północnej.
Choć czas zbioru owoców dopiero przed
nami, (sierpień, wrzesień) jednak już dziś chcę Was zachęcić
do tego, by zainteresować się tymi niepozornymi owocami, i
przygotować miejsce w domu na rokitnikowe przetwory.
Owoce w fazie
dojrzałości mają lekko ananasowy zapach, są raczej twarde, ciężko
je oderwać od pędów (kolczastych), są soczyste i kwaskowate, z
lekko gorzkawą nutą . Wszystkie te niedogodności związane ze zbiorem
rekompensuje skład owoców.
Co zawiera rokitnik?
Znajdziemy tu bowiem pokaźną ilość witaminy A ( do 10 mg w 100 gramach miąższu) bardzo dużo witaminy C ( nawet 1500 mg), witaminę E, B1, B2, B6, F, P, kwas foliowy. Nie brakuje tu substancji mineralnych takich jak potas, żelazo, mangan i bor.
Co zawiera rokitnik?
Znajdziemy tu bowiem pokaźną ilość witaminy A ( do 10 mg w 100 gramach miąższu) bardzo dużo witaminy C ( nawet 1500 mg), witaminę E, B1, B2, B6, F, P, kwas foliowy. Nie brakuje tu substancji mineralnych takich jak potas, żelazo, mangan i bor.
Owoce są bogate w flawonoidy,
szczególnie dużo zawierają rutyny.
Rokitnik zasobny jest w kwasy
owocowe (stąd kwaskowaty smak) takie jak jabłkowy, winowy.
Zawierają też cukry, oleje, kwasy tłuszczowe, garbniki i olejki
lotne. Z owoców (z nasion) uzyskuje się cenny olej, bogaty w
karotenoidy, karoten i tokoferole.
Olej zawiera glicerydy kwasów
linolowego, oleinowego, stearynowego i palmitynowego. Wykazuje on
działanie przeciwbólowe, wpływa korzystnie na nabłonek śluzowy,
dlatego wykorzystywany jest m.in. w ginekologii.
Medycyna stosuje także olej rokitnikowy do leczenia ran, owrzodzeń, także do wrzodów żołądka. Jest zalecany przy hipowitaminozie.
Medycyna stosuje także olej rokitnikowy do leczenia ran, owrzodzeń, także do wrzodów żołądka. Jest zalecany przy hipowitaminozie.
Co można zrobić z owoców? Można je
zjeść na surowo, suszyć lub przetworzyć. Z rokitnika wychodzą
świetne soki, marmolady, syropy czy dżemy. Sokiem można wzbogacić
smak herbaty lub dodać do wody, uzyskując orzeźwiający napój.
Sok z rokitnika możemy kupić : TUTAJ
Sok z rokitnika możemy kupić : TUTAJ
wtorek, 11 czerwca 2013
Tak lubiany olej lniany
Olej lniany jest cennym surowcem leczniczym. Uzyskujemy go z nasion lnu. Najlepszy jest olej wytłaczany mechanicznie na zimno. Ma barwę żółtawo brunatną i gorzkawy posmak, im bardziej gorzki tym zdrowszy, im bardziej żółty tym pewność, że uzyskany został w najlepszy sposób.
W sprzedaży dostępne są oleje zarówno w szklanych butelkach jak i plastikowych czy puszkach. Do celów spożywczych zawsze należy wybierać szklane naczynia- szkło jest bardziej neutralne dla produktu.
Olej jest wrażliwy na utlenianie- należy więc kupować go w małych butelkach i odpowiednio przechowywać- w chłodnych, ciemnym miejscu. Należy pamiętać, by oleju nie poddawać obróbce termicznej, gdyż traci wtedy na wartości.
Najlepiej dodawać go do sałatek, można dodać go do różnego typu past czy też sera białego.
Dobroci oleju lnianego
Olej jest wrażliwy na utlenianie- należy więc kupować go w małych butelkach i odpowiednio przechowywać- w chłodnych, ciemnym miejscu. Należy pamiętać, by oleju nie poddawać obróbce termicznej, gdyż traci wtedy na wartości.
Najlepiej dodawać go do sałatek, można dodać go do różnego typu past czy też sera białego.
Dobroci oleju lnianego
W oleju znajdziemy wiele cennych związków- najcenniejsze to Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT)- dla przypomnienia, musimy je dostarczyć w pożywieniu gdyż nasz organizm ich sam nie „wyprodukuje”. Co więcej, stosunek kwasów omega-6 do omega- 3 jest bardzo korzystny ( 1:4).
Skład oleju lnianego jest następujący : ok 86-90% nienasyconych kwasów tłuszczowych, około 10-14 %
przy czym kwasy wielonienasycone : kwas linolowy, kwas α-linolenowy - stanowią około 62-64%
jednonienasycone : kwas oleinowy 20-24%. Wartości te zależą od odmiany ziaren, sposobu zbioru, tłoczenia i przechowywania oleju.
W oleju są także w mniejszej ilości- kwas stearynowy, kwas palmitynowy a także śluzy, białka. Ważną grupę stanowią fitosterole takie jak: cykloartenol, β-sitosterol i kampesterol., karotenoidy i fosfatydy oraz cenna witaminę E.
Zewnętrzne zastosowanie oleju lnianego
Olej jest doskonały dla włosów, wyraźnie poprawia ich kondycję, wspomaga wzrost i zapobiega łysieniu. Działa zarówno od wewnątrz jak i od zewnątrz. Dobrze tez wpływa na cerę (zwłaszcza trądzikową) i paznokcie.
Wewnętrznie olej wykazuje działanie żółciopędnie, ochronne i rozwalniające. Obniża poziom cholesterolu we krwi i jest korzystny w chorobach miażdżycowych. Normalizuje ciśnienie i ma korzystny wpływ przy alergiach a nawet stanach depresyjnych.
W zdrowej diecie jest ważna różnorodność, chcąc dostarczyć niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, pamiętajmy by pochodziły one z różnych źródeł, gdyż kwasy te, różnią się spod względem wydajności biologicznej. Nie zapominajmy więc o innych zdrowych olejach, orzechach czy tłustych rybach.
Jeszcze mała ciekawostka:
Jeżeli chodzi o same nasionka to one również są zdrowym dodatkiem do diety – oczywiście właściwie użyte (pisałam o nich TUTAJ).
Nie należy jednak zażywać mielonych nasion lnu w ilości większej niż 1 łyżkę dziennie na dobę, ze względu na zawartość związków cyjanogennych w nasionkach. Uwaga ta nie dotyczy nasionek poddanych obróbce termicznej (prażone, pieczone, gotowane itp.) i całych – łupina nasienna nie jest trawiona a szkodliwe związki nie są uwalniane.
Szczegóły zachodzących procesów chemicznych można przeczytać tutaj:
TUTAJ
Na naszym rynku jest sporo producentów oleju lnianego, oto przykładowe produkty:
Producent :
Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich
cena ok 21,50 zł za 500 ml
można go kupić np. tutaj
Producent :
Kropla Omega
cena ok 23,50 zł za 500 ml
można go kupić np. tutaj
Producent:
Oleofarm
cena ok. 22,50 zł za 500 ml
można go kupić np. tutaj
Na naszym rynku jest sporo producentów oleju lnianego, oto przykładowe produkty:
Producent :
Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich
cena ok 21,50 zł za 500 ml
można go kupić np. tutaj
Producent :
Kropla Omega
cena ok 23,50 zł za 500 ml
można go kupić np. tutaj
Producent:
Oleofarm
cena ok. 22,50 zł za 500 ml
można go kupić np. tutaj
środa, 5 czerwca 2013
Czarnuszka siewna (Nigella Sativa)
Czarnuszka jest bardzo interesującą rośliną- jest zarówno rośliną przyprawową jak i leczniczą, jej wygląd cieszy oko, gdyż ładnie zakwita- więc czasem służy nam jako roślina ozdobna. Zdaje się, że ostatnimi czasy, roślina ta zyskuje coraz bardziej na popularności, stąd postanowiłam nieco o niej napisać.
Olej z nasion czarnuszki był używany już w czasach starożytnych a współczesna nauka potwierdza właściwości zdrowotne tych niepozornych nasionek.
Doceniane są różnorodne właściwości lecznicze, wśród których wymienić można właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, przeciwbólowe, antywirusowe, antygrzybiczne, żółciopędne, moczopędne, immunostymulujące.
Ma także działanie przeciwpasożytnicze, rozkurczowe, odtruwające, uspokajające. Roślina ta ma zastosowanie w leczeniu chorób o podłożu autoimmunologicznych, np. w alergii czy reumatyzmie.
Stosuje się ją w chorobach górnych dróg oddechowych, z powodzeniem używają jej astmatycy gdyż składniki w niej zawarte rozszerzają oskrzela.
Roślina ma także zastosowanie w kosmetologii, gdyż skutecznie wspomaga leczenie chorób skóry- np. działa na trądzik a nawet atopowe zapalenie skóry.
Cóż więc takiego cennego znajdziemy w czarnuszce? Gdyby wymienić wszystkie substancje czynne- powstałaby całkiem spora lista, dziwnie brzmiących i trudnych do wymówienia wyrazów. Wymienię więc najważniejsze z nich.
Nasiona zawierają:
saponiny ( w tym melantyna- trująca dla bezkręgowców, alfa-hederyna - o właściwościach antynowotworowych), nienasycone kwasy tłuszczowe ( kwas linolowy i linolenowy), olejki eteryczne, alkaloidy (nigellina, nigellon), gorycze, fitosterole (kampesterol, alfa-spinasterol), flawonoidy (kwercetynę), witaminy (E, F, biotyna), aminokwasy (walina) a także tymochinony, karwakrol, tymol i inne substancje chemiczne, których nazw nie ma sensu wymieniać. W oleju czarnuszkowym oprócz wymienionych wcześniej kwasów, wyodrębniono także kwas palmitynowy, erukowy, olejowy i inne.
Jak możemy wykorzystać czarnuszkę?
Nasionka są świetnym dodatkiem do chleba (oczywiście własnego wypieku);
Zmielona ziarenka mogą zastąpić pieprz, co jest wykorzystywane przez osoby o wrażliwych żołądkach gdyż czarnuszka nie podrażnia żołądka. W takiej formie można dodawać ją do mięs, warzyw, twarogu.
Czarnuszka może być składnikiem różnych odwarów, nalewek, kropli czy ziołomiodów. W kosmetyce- jako składnik toników, olejków do wcierania. Olej spożywa się sam, dodaje do potraw (nie podgrzewa), można także spożywać go w formie kapsułek. Trzeba pamiętać, że olej z czarnuszki jest bardzo wrażliwy na utlenianie, swoje właściwości zdrowotne zachowuje bardzo krótko po wytłoczeniu, kupujmy więc olej najwyższej jakości, w małych opakowaniach i właściwie go przechowujmy. Oczywiście nie ma co ukrywać, że taki produkt jest drogi.
Ważna uwaga- kuracja na bazie czarnuszki nie jest przeznaczona dla kobiet w ciąży!
Czarnuszkę i olej z czarnuszki można kupić tutaj:
link
SKLEP
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Olej z nasion czarnuszki był używany już w czasach starożytnych a współczesna nauka potwierdza właściwości zdrowotne tych niepozornych nasionek.
Doceniane są różnorodne właściwości lecznicze, wśród których wymienić można właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, przeciwbólowe, antywirusowe, antygrzybiczne, żółciopędne, moczopędne, immunostymulujące.
Ma także działanie przeciwpasożytnicze, rozkurczowe, odtruwające, uspokajające. Roślina ta ma zastosowanie w leczeniu chorób o podłożu autoimmunologicznych, np. w alergii czy reumatyzmie.
Stosuje się ją w chorobach górnych dróg oddechowych, z powodzeniem używają jej astmatycy gdyż składniki w niej zawarte rozszerzają oskrzela.
Roślina ma także zastosowanie w kosmetologii, gdyż skutecznie wspomaga leczenie chorób skóry- np. działa na trądzik a nawet atopowe zapalenie skóry.
Cóż więc takiego cennego znajdziemy w czarnuszce? Gdyby wymienić wszystkie substancje czynne- powstałaby całkiem spora lista, dziwnie brzmiących i trudnych do wymówienia wyrazów. Wymienię więc najważniejsze z nich.
Nasiona zawierają:
saponiny ( w tym melantyna- trująca dla bezkręgowców, alfa-hederyna - o właściwościach antynowotworowych), nienasycone kwasy tłuszczowe ( kwas linolowy i linolenowy), olejki eteryczne, alkaloidy (nigellina, nigellon), gorycze, fitosterole (kampesterol, alfa-spinasterol), flawonoidy (kwercetynę), witaminy (E, F, biotyna), aminokwasy (walina) a także tymochinony, karwakrol, tymol i inne substancje chemiczne, których nazw nie ma sensu wymieniać. W oleju czarnuszkowym oprócz wymienionych wcześniej kwasów, wyodrębniono także kwas palmitynowy, erukowy, olejowy i inne.
Jak możemy wykorzystać czarnuszkę?
Nasionka są świetnym dodatkiem do chleba (oczywiście własnego wypieku);
Zmielona ziarenka mogą zastąpić pieprz, co jest wykorzystywane przez osoby o wrażliwych żołądkach gdyż czarnuszka nie podrażnia żołądka. W takiej formie można dodawać ją do mięs, warzyw, twarogu.
Czarnuszka może być składnikiem różnych odwarów, nalewek, kropli czy ziołomiodów. W kosmetyce- jako składnik toników, olejków do wcierania. Olej spożywa się sam, dodaje do potraw (nie podgrzewa), można także spożywać go w formie kapsułek. Trzeba pamiętać, że olej z czarnuszki jest bardzo wrażliwy na utlenianie, swoje właściwości zdrowotne zachowuje bardzo krótko po wytłoczeniu, kupujmy więc olej najwyższej jakości, w małych opakowaniach i właściwie go przechowujmy. Oczywiście nie ma co ukrywać, że taki produkt jest drogi.
Ważna uwaga- kuracja na bazie czarnuszki nie jest przeznaczona dla kobiet w ciąży!
Czarnuszkę i olej z czarnuszki można kupić tutaj:
Subskrybuj:
Posty (Atom)







