sobota, 14 października 2017

Jesień - czas na pigwę!


Pigwa jakiej nie znacie

Pigwa dotąd kojarzyła mi się ze słynną Genowefą, jednak owoce są równie ciekawe :). Owoce pigwy może nie powalają swoim wyglądem- są żółtozielone, w kształcie gruszkowate, są za to bardzo aromatyczne.

Pięknie kwitnące krzewy są ozdobą ogrodu,ale owoce wydają się niepozorne, niektórzy nawet nie wiedzą co kryje si e pod skórką ( i w skórce).

Owoce są twarde a w smaku kwaśno cierpkie- niech to jednak nie zniechęca nas do wykorzystania tego bardzo ciekawego i zdrowego owocu. Z pigwy można zrobić nie tylko przetwory ale także zdrowe nalewki, pyszne smaki niosą tez właściwości prozdrowotne.

Co w pigwie siedzi

Owoc pigwy jest bogaty w kwasy organiczne- są to między innymi kwasy : jabłkowy, winowy, bursztynowy, chinowy, cytrynowy i inne.

Skarbem zawartym w pigwie są polifenole których spora część znajduje się w skórce.
Do grupy polifenoli które są zawarte w pigwach należą przede wszystkim kwasy fenolowe, flawonole oraz flawanole (tak, tak, brzmi podobnie) charakteryzują się one między innymi wysoką aktywnością antyutleniającą.

Polifenole mają także inne ważne działanie- bakteriostatyczne i bakteriobójcze oraz przeciwgrzybicze.

Trwają też badania nad antynowotworowym działaniem składników zawartych w pigwie. A to nie wszystko, bo te niepozorne owoce zawierają także karotenoidy, garbniki i pektyny.

Czy pigwa zawiera witaminy? oczywiście, że tak - jest to głównie witamina C , witamina A oraz witaminy z grupy B; na uwagę zasługują także sole mineralne, zwłaszcza zawarty w pigwie łatwo przyswajalne żelazo, potas, a także kobalt, miedź i mangan.

Czym nas pigwa może zaskoczyć?

Stosunkowo mało zbadanym składnikiem pigwy są proantocyjanidyny, dopiero niedawno odkryto, te cenne związki w pigwie.
 Ich działanie polega między innymi na obniżeniu glukozy we krwi, związki te wykazują ochronne działanie na wątrobę, nerki i serce. Co więcej, podobnie jak inne związki fenolowe są antybakteryjne i przeciwwirusowe a także wykazują działanie przeciwrodnikowe i antykancerogenne (przeciwrakowe).

Co i jak z pigwy?

Składniki pigwy przechodzą do nalewki :) Jednak to smakołyk nie dla każdego, pigwę więc można dodawać do różnych przetworów, marmolad, dżemów, konfitur czy soków.
Pigwę można też wykorzystać jako piękną ozdobę, na przykład na choinkę. Wystarczy pokroić ją w równe krążki (plastry) i ukażą się równiutkie komory nasienne, wysuszone plastry pigwy wyglądają bardzo uroczo. Pokochajmy więc pigwę;).

Syrop z pigwy można kupić TUTAJ


Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

sobota, 22 lipca 2017

Czy melon jest ogórkiem?


          Ktoś może na pierwszy rzut oka zaśmiać się i powiedzieć, że przecież melon to owoc a ogórek to warzywo. Nic bardziej mylnego ;)
Prawda jest taka, że melon jest warzywem a konkretnie rodzajem ogórka, nota bene należącego do rodziny dyniowatych. To rynek konsumencki narzucił nam podział, który niekoniecznie pokrywa się z systematyką w świecie roślin.

Ogórek, ogórek... żółty ma garniturek ;) 

Melon, tzn. ogórek melon jest wart naszej uwagi ze względów smakowo- zdrowotnych. Większość odmian ma żółtą skórkę ale są także odmiany zielone, szarozielone, prążkowane, kuliste, owalne, małe i duże. Do wyboru do koloru a różnorodność w diecie to podstawa.

 Najpopularniejsze odmiany melona to melon kantalupa, który ma pomarańczowy miąższ; melon miodowy- o gładkiej skórce i jasnym miąższu ; melon kasaba- o białym miąższu -mniej wysyconym witaminami, zwłaszcza beta-karotenem; melon galia, zielony i inne.
Odmiany różnią się nie tylko składem ale smakiem- warto poszukać tego ulubionego. Moim faworytem jest dojrzały melon miodowy.

Melon od środka 


Melon  bogaty jest w cenny beta-karoten, substancje balastowe, drogocenny potas , zawiera sporo witaminy C ( w zależności od odmiany) oraz garstkę witamin z grupy B a także zawiera magnez, fosfor, wapń czy sód.

Ciekawymi związkami występującymi w melonie jest  adenozyna oraz sitosterol,
 
Dzięki przeciwutleniaczom jest niczym miód na serce. Chroni naczynia włosowate przed odkładaniem się cholesterolu. Potas natomiast obniża ciśnienie krwi a adenozyna obniża jej krzepliwość. Wszystko to sprawia, że melon dla serca i układu krwionośnego jest bardzo zdrowy.

Dodatkowo sitosterol, który jest w większości dyniowatych, normalizuje poziom cholesterolu.

Melon to także skuteczna broń w walce z rakiem- dzięki neutralizatorom wolnych rodników.
Dieta bogata w melony poprawia odporność- dzieję się tak za sprawą zawartości witaminy c.

Kolejnym atutem - dla osób, którym dieta odchudzająca spędza sen z powiek- jest fakt, że melon ma mało kalorii. Można go jeść i jeść - dla zdrowia to same korzyści, no oczywiście wszystko z umiarem bo przecież w melonie jest sporo fruktozy.
 Melon można śmiało wcinać nawet przy niewydolności wątroby czy zapaleniu trzustki.
Wcinajmy więc ogórki..tzn. melony :))

Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

poniedziałek, 1 maja 2017

Sekrety gryki czyli dlaczego kasza gryczana jest zdrowa

           
Gryka króluje na naszych talerzach już od dawna, choć wielu z nas wspomina kaszę gryczaną z lekkim obrzydzeniem, jako gorzką papkę będącą dodatkiem do internatowego czy wojskowego gulaszu. Przyznam, że ja także nie przepadałam za tą kaszą, jednak czas leczy "rany" i odkryłam grykę na nowo, także w innej postaci.

          Gryka jako roślina nie jest typowym zbożem (należy do rodziny rdestowatych), jest raczej pseudozbożem ale produkty z jej udziałem znajdują się rzecz jasna w towarzystwie innych kasz i zbożowych kuzynów. Znamy ją najczęściej jako kaszę paloną i białą (ostatnio dość modna) jednak w moim domu najczęściej używamy mąki gryczanej.

Właściwości odżywcze gryki zachęcają do tego, by produkt ten na stałe zagościł w naszym menu. To przede wszystkim białko o wysokiej wartości odżywczej o świetnym składzie aminokwasowym. Zawiera stosunkowo dużo lizyny, tryptofanu i argininy, jest więc dobrym źródłem aminokwasów egzogennych. Jeśli chodzi o węglowodany to gryczanka jest bardziej uboga w cukry niż np. kasza manna, jaglana czy jęczmienna.

W ziarnach gryki jest sporo witamin z grupy B- jest tu zarówno niacyna jak i tiamina, ryboflawina i pirydoksyna a także witamina E. Warto dodać, że tiamina z gryki jest dobrze przyswajalna dzięki zawartym w gryce białkom wiążącym tę witaminę.
Skład mineralny jest ciekawy i dla mnie lekko zaskakujący. Oprócz "tradycyjnych" składników takich jak magnez (jest go sporo), żelazo, potas, fosfor, wapń są tu także cynk, miedź, mangan oraz bor, kobalt czy platyna. Dla mnie to było odkrycie.

Produkty z gryki są polecane cukrzykom- dzięki zawartości składników zwanych fagopiryny, które uwrażliwiają komórki na działanie insuliny. 

Kolejnym zdrowotnym składnikiem jest rutyna- flawonoid, który występuje obok innych takich jak kwercetyna czy orientyna. Flawonoidy znajdują się przede wszystkim w okrywach owocowych, w samej kaszy jest także izowiteksyna, w różnych proporcjach- więcej w jasnych kaszach. Kasza prażona, najczęściej przez nas kupowana ma mniej flawonoidów- które redukują się w procesie technologicznych czyli prażeniu.

Nasiona gryki (ich skład biologiczny) działają antyoksydacyjnie, dzieje się tak dzięki zawartości wspomnianej rutyny i innych związków fenolowych- kwasów fenolowych, flawonów, fitosteroli i innych.

Mając na uwadze bogaty zestaw składników biologicznie czynnych oraz przeprowadzone badania populacyjne, można śmiało powiedzieć, że gryka jest żywnością funkcjonalną. Jej stałe spożywanie wspomaga walkę z nadciśnieniem, podwyższonym cholesterolem, cukrem we krwi i chorobami serowo-naczyniowymi. Gryka daje nam"siebie: nie tylko pod postacią ziaren ale także osładza nam życie w inny sposób- jej kwiaty są miododajne, a miód gryczany od dawna uznany jest za prozdrowotny.

W naszym domu wykorzystujemy przede wszystkim mąkę- jako składnik grykowych naleśników, często jemy kasze, obowiązkowo z dodatkiem masła, które podkreśla smak. Gotujemy na sypko (nigdy w woreczkach) i gotową kaszę wykorzystujemy na różne sposoby, także idąc w słodką nutę.

Nie wszystko wygląda jednak tak różowo. Masowa produkcja gryki wiąże się wiadomo z czym...opryskami. Niestety powszechnie stosowanym środkiem chwastobójczym ( i wysuszającym) jest roundup (randap) , nawet nie chcę mówić jakie to świństwo. Niektórzy rolnicy otwarcie mówią o opryskach inni to po prostu ukrywają.
Zachęcam do świadomych zakupów i  nie żałowania na lepszy produkt.

Kaszę gryczaną można kupić  TUTAJ
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

niedziela, 26 marca 2017

Komosa ryżowa czyli quinoa- super food warte uwagi


Komosa ryżowa, choć dla wielu ciągle nieznana, nie jest jakimś hiper nowym produktem. Od wielu wielu lat jest podstawowym pożywieniem dla wielu mieszkańców naszej planety (Ameryka Południowa).
Owszem, nie rośnie w Polsce ( rośnie jej kuzynka komosa biała) ale z pewnością jest "zbożem" wartym uwagi- przy czym z biologicznego punktu widzenia nie jest to prawdziwe zboże, tylko roślina z rodziny komosowatych.

Zdrowotny pakiet

Komosa ryżowa jest cennym źródłem wielu bioaktywnych składników odżywczych. Nasionka quinoi są bogate w skrobię, dodatkowo stosunek tłuszczy do białek i węglowodanów jest korzystny, z pewnością świetnie wypada pod tym względem na tle pszenicy. Dodatkowo komosa zawiera w swoim składzie głównie węglowodany złożone i ma niski indeks glikemiczny.
 Co więcej, ziarenka są bardzo odżywcze. Obfitują w liczne witaminy i związki mineralne. Znajdziemy tu witaminy E, kwas foliowy, witaminy z grupy B a także magnez, potas, fosfor, wapń, mangan, cynk, selen, miedź.
Jeśli chodzi o składniki bioaktywne warto zwrócić uwagę na zawarte w komosie flawonoidy a wśród nich na kwas kumarowy, kwercetynę, kwas wanilinowy. To wspaniałe przeciwutleniacze, niektóre z nich dodatkowo działają przeciwzapalnie a nawet przeciwdepresyjnie (kwercetyna). To całkiem fajny zdrowotny pakiet, prawda?

 Zamiast kotleta

Skład aminokwasowy komosy jest podobny do mięsa (zawiera wszystkie egzogenne aminokwasy!) dlatego jest to produkt tak lubiany przez wegetarian. Wapń jest bardzo dobrze przyswajalny więc osoby z nietolerancją laktozy muszą pokochać komosę. Kolejna grupa entuzjastycznie podchodząca do komosy to osoby z celiakią czy nadwrażliwością na gluten- roślina ta jest wolna od glutenu.

Komosa ryżowa ma także inne dobroci, mianowicie  kwas linolenowy, oleinowy i linolowy, które należą do tłuszczy nienasyconych, pomocnych w schorzeniach miażdżycowych.

Komosa na odchudzanie?

Dlaczego nie?  To bardzo dobre źródło błonnika, pełnowartościowego białka i jest sycącym posiłkiem. Duża ilość protein przyspiesza metabolizm, spożywanie komosy pozytywnie wpływa na gospodarkę lipidową, wspomaga także gospodarkę glukozową.

Komosa świetnie zastępuje ryż, kaszę czy ziemniaki. Można ją dodawać do wielu potraw, warzywnych i mięsnych- dla każdego coś dobrego. Sprawdza się w zupie, sałatce czy solo.
Polecam wypróbować :)

Komosę w dobrej cenie można kupić : TUTAJ







Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

niedziela, 13 listopada 2016

Czy owoce miechunki są jadalne?

Miechunka 

Jako roślina ozdobna, miechunka jest znaną i ciekawą rośliną.
Będąc dzieckiem byłam przekonana, że jest ona trującą a zwłaszcza jej charakterystyczny owoc, ukryty w roślinnym lampioniku.

Z racji tego, że miechunka zdaje się przeżywać drugą młodość (nazywana złotą jagodą Inków lub rodzynkiem brazylijskim) poznałam jej właściwości, smak i zostałam wyprowadzona z własnego błędu.

Miechunka (z łac. Physalis) jest rośliną z rodziny psiankowatych o jadalnym owocu. Dojrzały owoc ma słodko kwaskowaty smak, mniej dojrzały smakuje nieco gorzkawo, za sprawą zawartych w owocach glikozydów. Owoce do suszenia zbiera się razem z kielichem (lampionikiem).

Co znajdziemy w owocach miechunki?

W czerwonej kuleczce znajdziemy kwasy owocowe, pektyny, śluzy, glikozydy, karoteny, antocyjany, flawonoidy, garbniki.
Owoc zasobny jest między innymi w zeaksantynę- karotenoid cenny dla wzroku (znajduje się w siatkówce oka) oraz flawonoid luteolinę, który wpływa korzystnie na prace mózgu, poprawia pamięć i koncentrację.

Suszony owoc to także bogactwo witamin, zwłaszcza beta-karotenu, witaminy C, witamin z grupy B (także wit. B12), minerałów (wapń, fosfor) a także cennych protein.

Związki wchodzące w skład glikozydów wykazują działanie przeciwzapalne a nawet cytotoksyczne.

Wyciągi z miechunki są moczopędne i pomagają w detoksykacji organizmu (szkodliwe metabolity wydzielane są z moczem).

Jak jeść miechunkę? 

Owoce można jeść na surowo a także suszyć, mogą być składnikiem owocowej herbatki czy zdrowotnej nalewki.
Napar z ziela jest doskonałym kosmetykiem naturalnym- płukanki odżywiają włosy i skórę a napar działa antyseptycznie i kojąco na zmiany skórne na przykład trądzik czy wypryski.
Owoce, jeszcze w lampioniku są piękną ozdobą nie tylko talerza.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

niedziela, 6 listopada 2016

Jak smakuje syrop klonowy i czy jest zdrowym zamiennikiem cukru?

Syrop klonowy jest nierozłącznym elementem naszego naleśnikowego śniadania. Uwielbia go córka i nie wyobraża sobie innych dodatków, więc w domu zazwyczaj mam zapas tego słodkiego dodatku.

Od zawsze zastanawiałam się nad zdrowotnością tego zamiennika cukru. No właśnie- czy aby na pewno zamiennika? Przecież syrop klonowy zawiera cukier...hm..

Jak sama nazwa wskazuje, syrop klonowy otrzymywany jest z odparowanego soku, pozyskiwanego  z pnia klonu. To tradycyjny kanadyjski produkt. Zawiera przede wszystkim cukier (sacharoza, glukoza,  fruktoza), w różnym stężeniu w zależności od jakości syropu. Oryginalny syrop jest produktem całkowicie naturalnym- zawiera tylko odparowany sok klonowy i nic więcej- trzeba więc dokładnie czytać etykiety bo o podróbę nietrudno.


Czy w syropie klonowym znajdziemy jednak coś zdrowego? 

No nie jest tak źle, oprócz tego słodki syrop zawiera szczyptę zdrowych składników takich jak witaminy i minerały- są to głównie witaminy z grupy B, niacynę, biotynę, kwas foliowy a z minerałów wapń, magnez, fosfor, potas, mangan i cynk. Manganu zawiera na prawdę sporo.

Dorzućmy do tego aminokwasy, kwasy organiczne, związki fenolowe-kilkadziesiąt polifenoli (przeciwutleniaczy),  niektóre z nich wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne a nawet przeciwnowotworowe. Nad polifenolami z syropu klonowego trwają badania, dające nadzieję w leczeniu nie tylko niektórych nowotworów ale także cukrzycy typu II.
Niedawno odkryto w składzie syropu kwas abscyzynowy- związek który jest hormonem roślinnym, mającym także wpływ na człowieka a dokładnie na jego trzustkę, pobudzając ją do wydzielania insuliny.

Jak smakuje syrop klonowy?

Syrop smakuje słodko :) Dla mnie osobiście kojarzy się ze smakiem kleju na znaczkach (wspomnienie z dzieciństwa związane z wysyłaniem sterty kartek pocztowych na święta :)). Dzieciom smakuje, ale nie wszystkim tak samo. Smak może różnić się od rodzaju syropu, te jaśniejsze są bardziej delikatne, ciemniejsze mają lekko wyczuwalną nutę karmelu- co niektórym bardziej odpowiada.

Mimo tego, że niektóre składniki brzmią zachęcająco, trzeba zachować umiar- jak z wszystkim w życiu i unikać cukru w diecie. Nie chcę jednak odbierać córce słodkich wspomnień z dzieciństwa- naleśniki z syropem klonowym są u nas serwowane okazjonalnie- co wszystkim odpowiada, wpisały się bowiem w tradycję świątecznych poranków, kiedy mam wolne, co nie zdarza się niestety zbyt często, z racji wykonywanej przeze mnie pracy. Krótko mówiąc, jest u nas słodko ale z umiarem i zawsze ze zdrowym akcentem.

Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

niedziela, 30 października 2016

Skąd czerpać antyoksydanty? a może z Drzewa Cudów?

      "Drzewo Cudów" to roślina a właściwie drzewo tropikalne o nazwie Moringa Oleifera- inaczej Moringa Olejodajna lub też drzewo chrzanowe.
Nazwa olejodajna pochodzi stąd, że nasiona zawierają sporo jadalnego tłuszczu.

Nie tylko nasiona mają zastosowanie zdrowotne, także korzenie (o chrzanowym smaku) oraz liście. Najwięcej dobra drzemie jednak w liściach, które są przebogate w różnorodne substancje bioaktywne i są wspaniałym źródłem antyoksydantów.

Co zawiera Moringa?

W roślinie znajdziemy żelazo, wapń, potas, magnez, fosfor, krzem, bor, cynk, chrom, siarkę a także witaminy, prowitaminę A (beta karoten), witaminę E, grupę witamin B, C, D, K. Wszystko w sporych ilościach.

Liście Moringa zawierają komplet aminokwasów, obfitują w substancje działające przeciwzapalnie
Zawierają ponad kilkadziesiąt antyoksydantów ! Wśród nich znajdziemy luteinę, zeatynę, kwercetynę, salwestrol, chlorofil, zeaksantynę, glutation i inne (niemal 50!).

Moringa zawiera także kwasy m.in. Omega 3-6-9, enzymy, karoteny i inne.

Przebogaty skład sprawia , że roślina ma działanie przeciwzapalne, antyseptyczne, przeciwnowotworowe, działa korzystnie na nerki i wątrobę. Stosowana jest przy niedożywieniach, przy nerwobólach, bólach reumatycznych.

Jak wykorzystać liście moringa?

Suszone liście moringa (proszek) są doskonałe do zielonych koktajli wzbogacając je na maxa. Zazwyczaj robię koktajl z dodatkiem 3-4 czubatych łyżeczek na dzbanek (3-4 szklanki).
Można dodawać je tez do innych dań ale mam wrażenie, że w takiej formie sprawdzają się i smakują najlepiej. Ja swój proszek z liści moringa kupiłam  w sklepie ze zdrową żywnośćią
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

niedziela, 25 września 2016

Owoc dzikiej róży- witamina C w dawce mega

    
   Uwielbiam dziką różę. Występuje pod wieloma postaciami (gatunkowymi) ale z pewnością zasługuje na miano naszego super owocu- mimo, że nie jest spożywana bezpośrednio.

        Jej owoc to prawdziwa bomba witaminowa, choć trzeba uczciwie powiedzieć, że zawartość poszczególnych witamin jest różna nie tylko od gatunku ale przede wszystkim od stopnia dojrzałości (głownie tej zbiorczej) oraz od przechowywania i stopnia przetworzenia.

        Owoce przemrożone, będące na krzewie zbyt długo czy zbierane w deszczu- mogą mieć bardzo mało cennej witaminy C, choć niektórzy uważają, że przemrożone są słodsze w smaku.

       Dlaczego warto sobie często przypominać o naszej rodzimej królowej witaminy C? Otóż właśnie kwas askorbinowy pozyskany z dzikiej róży jest znacznie lepiej przyswajalny od wszelkich syntetycznych witamin, nie mówiąc już o aktywności biologicznej samej witaminy. Jego zawartość zależna od różnych czynników może być bardzo bardzo różna, widełki wahają się między 300 mg a nawet (uwaga!!) 12000 mg (tak, dwanaście tysięcy miligramów). Za średnią wartość uznaje się ok 800-3000 mg.  Ale witaminy to nie wszystko!

Co zawiera dzika róża

Źródła podają, że zawierają ponad 130 związków ! Są to między innymi :
-wspomniana witamina C
-witaminy  E, B1, B2, B3, B6, K , prowitamina A
- karotenoidy np. likopen, ksantofile, beta-karoten
- flawonoidy np. izokwercetyna, astragalina
- fenolokwasy
- fitosterole
- pektyny
- garbniki
- olejki eteryczne
- antocyjany
- kwasy organiczne :cytrynowy, jabłkowy, bursztynowy
- cukry
- mikroelementy (miedź, mangan, cynk)
- makroelementy (potas, wapń, magnez, fosfor, sód)

Działanie dzikiej róży

- immunostymulujące (poprawiające nasz system odpornościowy)
- przeciwzapalne (nawet przy ostrym zwyrodnieniu stawów)
- antyutleniające
- wzmacniające
- przeciwwysiękowe
- moczopędne
- uszczelniające naczynia krwionośne
- odtruwające
- antyrakowe -hamuje tworzenie się związków chemicznych odpowiedzialnych za procesy rakotwórcze

Co zrobić z dzikiej róży?

Przetwory z dzikiej róży charakteryzują się wysokim potencjałem antyutleniającym. Dziką różę można wykorzystać w przeróżny sposób, można z niej pozyskać m.in :

soki zagęszczone, nektary, syropy
konfitury i dżemy, sosy
mielona skórka- jako dodatek to wielu dań
herbata z suszu (bardzo bogata w polifenole)
nalewka, wina
ocet

Osobiście sama zbieram dziką różę, choć nie jest to zadanie łatwe (kolce). W tym roku przymierzam się do zrobienia własnego suszu i tradycyjnie zdrowotnej nalewki. Lubicie dziką różę?






Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

środa, 21 września 2016

Bakteriobójczy napój z imbiru - rozgrzewa i leczy


      Gdy zaczyna drapać mnie w gardle- od razu maszeruję po świeży imbir do sklepu. Kroję go w małe kawałeczki, zalewam wrzątkiem, po ostudzeniu dodaję miód i cytrynę do smaku. Niektórzy gotują chwilkę wodę z imbirem. To jest moja naturalna apteczka,  która jest skuteczna jak mało co. Dla ciekawskich to i owo o imbirze.

Skład  imbiru
Kłącze zawiera tłuszcze, błonnik, węglowodany, białka, witaminy i minerały (między innymi potas, fosfor, magnez, wapń). Nas interesują głównie fitoskładniki- bo one decydują o właściwościach prozdrowotnych. W zasadzie są to substancje lotne  : monoterpeny i seskwiterpeny, wśród nich np. zingiberol, geraniol, linalol, limonen, kamfen i inne związki ( niektóre nazwy mogą spowodować połamanie języka). Wśród fitoskładników nielotnych są to głównie ginerole i ich pochodne, paradole, zingeron. Ostry smak imbiru zawdzięczamy gingerolowi

Działanie

  • działanie przeciwcukrzycowe. -regulujące poziom cukru we kwi
  • poprawa profilu lipidowego we krwi, obniżenie poziomu cholesterolu (frakcji LDL) we krwi oraz triglicerydów
  • imbir ma silne działanie antyutleniające
  • imbir ma właściwości przeciwbakteryjne np. działa hamująco na pałeczkę zapalenia płuc a także na gronkowca złocistego i niektóre paciorkowce!
  • działanie przeciwgrzybicze- także na candidię z rodziny drożdżaków- co ciekawe silniejsze niż przeciwgrzybiczy antybiotyk nystatyna
  • działanie przeciwwirusowe
  • działanie przeciwpłytkowe- imbir zmniejsza agregację płytek krwi
  • działanie przeciwwymiotne (imbir jest składnikiem leków na chorobę lokomocyjną)
  • działa na wzdęcia i zaburzenia trawienne
  • działanie przeciwreumatyczne-zmniejsza dolegliwości bólowe i wysięk
  • właściwości rozgrzewające (przyspiesza także krążenie)
Jak stosować imbir? 

Imbir można stosować w postaci świeżej (nie tylko jako wspomniany napój) ale także do mięs (wieprzowina, drób) marynat czy deserów. Jest świetny także w postaci wysuszonej jako przyprawa (proszek).
Imbir jest składnikiem maści przeciwreumatycznych- można samemu też przyrządzić spirytus imbirowy do nacierań. Świeży imbir to także składnik naturalnych kosmetyków np. olejku na porost włosów 
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

sobota, 17 września 2016

Czy czekolada jest zdrowa? Za i przeciw...


Kocham czekoladę- i wmawiam sobie, że jest zdrowa ;) no bo jest !

Czekolady możemy podzielić ogólnie na 4 typy: gorzkie, deserowe, mleczne i białe- różnią się zawartością miazgi kakaowej. Ilość składników czynnych biologicznie jest ściśle związana z zawartością miazgi - wobec tego czekolady gorzkie są po prostu zdrowsze od pozostałych.

Najzdrowsze zaś są czekolady typu  raw (surowe), bez dodatków mlecznych.

A jaka jest prawda o czekoladzie?

Za co ją winimy?
  • czekolada zawiera tłuszcz , pochodzący w głównej mierze z masła kakaowego- jest to przede wszystkim kwas stearynowy, który według badań nie podnosi poziomu cholesterolu ;
  • czekolada wymieniana jest wśród pokarmów, które mogą wywoływać zgagę ;
  • czekolada zawiera szczawiany- a więc może mieć potencjalny wpływ na rozwój kamicy nerkowej;
  • czekolada zawiera kofeinę (która jest alkaloidem)
  • czekolada zawiera fenylotylaminę mogącą wywoływać migrenowe bóle głowy- co ciekawe, czekolada biała, nie zawierająca wyciągu z kakao tych bólów nie powoduje;
  • czekolada działa drażniąco w przypadku zakażeń układu moczowego;
  • czekolada może sprzyjać wirusowi opryszczki- zawiera dużo argininy;
  • czekolada zawiera alkaloid teobrominę, pochodzący z ziarna kakaowca, uważana jest za substancję uzależniającą a dla naszych czworonogów (psów) trująca a czasem zabójczą!
  • zawiera tyraminę która moźe podnosić ciśnienie tętnicze, wpływać na rytm serca


Za co ją cenimy?

  • czekolada działa przeciwdepresyjnie- zawiera kofeinę - jak widzicie kofeina działa wielokierunkowo;
  • gorzka czekolada zawiera sporo miedzi- korzystnej w schorzeniach sercowo- naczyniowych;
  • zawiera związki polifenolowe- głownie flawonoidy, które wzmacniają serce, przy okazji mają wysoką aktywność antyoksydacyjną;
  • zawiera magnez korzystny dla osób pracujących umysłowo;
  • zawiera wapń, potrzebny nie tylko do przewodnictwa bodźców nerwowych, jest przecież składnikiem budulcowym kośćca;
  • zawiera fosfor, potrzebny do prawidłowej mineralizacjo kości i zębów;
  • zawiera przeciwutleniacze (polifenole) działające przeciwzakrzepowo oraz przeciwzapalnie;
  • zawiera pirazyne- składnik poprawiający pamięć i koncentrację;
  • czekolada zawiera selen i cynk które zwiększają wydzielenie endorfin czyli tzw. "hormonów szczęścia", za dobre samopoczucie odpowiada także hormon serotonina, który wytwarza się między innymi dzięki zawartym w czekoladzie aminokwasom;

Oczywiście z ilością czekolady nie należy zbytnio przesadzać, lepiej jest kupić jedną droższą prawdziwą gorzką czekoladę i delektować się jej smakiem (przy okazji korzystając z jej walorów zdrowotnych)  niż jeść częściej taką zwykłą, która zawiera sporo cukru i kalorii.

Jaka jest Wasza ulubiona czekolada? :)



Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

sobota, 3 września 2016

Ziele ogórecznika - piękna i zdrowa ozdoba naszych ogrodów


Lato zbliża się ku końcowi, urlopy już pozostały wspomnieniem...
 Ja z wakacyjnego wyjazdu zapamiętam wiejski ogródek z gospodarstwa agroturystycznego, w którym mieszkaliśmy. Obfitował on nie tylko w ekologiczne warzywa ale także wspaniale pachnące ( i wyglądające ) zioła.
Urzekł mnie kwitnący na niebiesko ogórecznik lekarski. Jest po prostu cudny!

Co zawiera ogórecznik?
Ziele ogórecznika od dawna jest stosowane w fitoterapii. Bardzo popularny jest olej z nasion tej rośliny, który bogaty jest w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, obfitujący głównie w kwas linolowy, linolenowy oraz oleinowy.
Ziele zawiera śluzy, garbniki, saponiny, alkaloidy, kwasy organiczne, minerały ( w tym krzem), witaminy, kwasy tłuszczowe, cholinę, fitosterole,

Działanie oleju z nasion ogórecznika  (dostępny także w kapsułkach) jest dość szerokie- głównie przeciwzapalne, przeciwzakrzepowe, antyalergiczne, regeneracyjne czy też obniżające poziom cholesterolu. Jest zalecany zarówno cukrzykom jak i osobom narażonym na chorobę wieńcową.

Warto dodać, że olej z ogórecznika jest świetny w naturalnej kosmetyce i nadaje się do pielęgnacji skóry wrażliwej, suchej czy z problemami. Działa więc nie tylko od środka. Świeże liście ogórecznika czy też sok- są składnikiem odżywiających maseczek

A skąd nazwa ogórecznik?

Młode listki pachną i smakują jak ogórek :) nadają się jako dodatek do sałatki, można je przygotować podobnie jak szpinak. Smaczny jest twaróg z siekanymi listkami ogórecznika. Piękne kwiatki są również jadalne i można je fantazyjnie zastosować np. do zrobienia kostek lodu czy kandyzować i ozdabiać nimi desery.
Suszone ziele nadaje się na odwary czy napary. Herbatka działa lekko uspokajająco, moczopędnie i wykrztuśnie.

Ogórecznik jest rośliną miododajną , tam gdzie głównie występuje (rejon Morza Śródziemnego) jest czasem możliwość zdobycia miodu ogórecznikowego- przyznam, że chętnie bym taki przygarnęła. Wyczytałam, że ma niezwykle delikatny smak, co ciekawe, wpływa m. in na produkcje adrenaliny, działa przeciwgorączkowo, pomocny przy nerwicach czy depresji.

Uwielbiam rośliny zielne które nie tylko leczą ale także zdobią i smakują- a Wy ?



Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

piątek, 15 lipca 2016

Antyrakowe warzywo czyli o brokule czule

Jak tu nie mówić czule o brokule. To wspaniałe i smaczne warzywo, a w zasadzie odmiana kapusty warzywnej, na stałe powinno zagościć w naszym menu- pod każdą postacią.


Brokuły mają w sobie prawdziwą antyrakową moc, dzięki zawartości wielu prozdrowotnych składników. Wśród nich, na szczególna uwagę zasługują związki polifenolowe, które są super wymiataczami wolnych rodników oraz glukozynonów. W brokule wykryto ponad 30 związków polifenolowych, nie ma sensu ich wszystkich wymieniać bo przy niektórych nazwach można wręcz połamać język ;).

Uaktywnienie glukozynolanów w naszym organizmie jest możliwe przy udziale rozkładu enzymatycznego, enzymy te zaczynają działać podczas siekania, tarcia, gryzienia czy gotowania- dopiero wtedy zostają przetworzone we właściwe substancje czynne, między innymi indole, izotiocyjany czy olejki gorczyczne.

Wśród antyrakowych fitochemikalii a dokładnie izotiocyjanów, za uwagę zasługuje osławiony już sulforafan. Związek ten pobudza nasze komórki do syntezy enzymów (chodzi o tzw. enzymy drugiej fazy), usuwających z komórek kancerogeny, czyli związki rakotwórcze.

Innym produktem enzymatycznego rozkładu glukozynolanów jest związek o nazwie indolo-3-karbinol, który wpływa na metabolizm estrogenu- uważa się, że z tego właśnie powodu, spożywanie kapustnych może zmniejszać ryzyko zachorowania na raka hormonozależnego, np. raka piersi.

 Co jeszcze zyskamy jedząc brokuły?

witaminy
beta - i alfa-karoten, witaminy A
witaminy B1, B2, B5, B6, kwas foliowy, witamina PP, witamina E., witamina C , witamina U

minerały : potas, wapń, fosfor, magnez, chlor, siarka, sód, żelazo, miedź, mangan

pozostałe, niemniej ważne składniki:

karotenoidy (luteina)
flawonoidy wśród nich flawonole (kwercetyna)
błonnik pokarmowy
fitosterole
glukozynolaty i izotiocyjaniany- wśród nich sulforafan

By nie tracić drogocennych związków, brokuła należy go krótko blanszować, najlepiej zjeść go na surowo, ale nie jesteśmy chyba do tego przyzwyczajeni, a może warto jednak spróbować?
Moje dzieci uwielbiają brokuły, na szczęście nie muszę je namawiać na to warzywo, najbardziej lubimy brokuła na parze, w towarzystwie innych warzyw, z ziołowym dipem, masłem i czosnkiem.


Brokuł kontra kapsułka
 
 Trzeba jasno podkreślić, że związki te zawarte w warzywach (czy też owocach) wchodzą w różnorakie interakcje z innymi substancjami biologicznie czynnymi, dzięki czemu ich działanie jest bardziej efektywne. Nie da się zastąpić całościowo "działającego", naturalnie stworzonego przez naturę warzywa, sztucznie wyciągniętym, oczyszczonym i odizolowanym suplementem w kapsułce. Owszem, można kupić sulforafan w pigułce- ale czy nie lepiej cieszyć się smakiem napakowanego witaminami, minerałami i innymi związkami warzywa? Tym bardziej ,że zyskamy znacznie więcej! Sami oceńcie.

Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

wtorek, 12 lipca 2016

Potencjał antyoksydacyjny jeżyny

Jeżyna (z łac. Rubus) należy do owoców jagodowych, choć sama roślina należy do rodziny różowatych. Inną nazwą jeżyny jest ostrężyna, która bardziej utkwiła mi w pamięci, ze względu na wspomnienia z dzieciństwa, kiedy moja mama zbierała leśne ostrężyny i maliny na sok dla nas (mamo, dzięki!).

Dobrze wiemy, że owoce jagodowe naszpikowane są wtórnymi substancjami roślinnymi, które pod postacią barwników zdobią i chronią rośliny, a nam ludziom, pomagają utrzymać zdrowy organizm.

Korzystne dla zdrowia barwniki (karotenoidy) zawarte w jeżynie to wspaniałe i nie jedyne czynniki antynowotworowe, o których warto pamiętać. Jeżyna zawiera bowiem kwas elagowy, będący związkiem z grupy polifenoli. Kwas ten zapobiega aktywowaniu rakotwórczych substancji.

Antyutleniacze
Aktywność antyoksydacyjna jeżyn opiera się głównie na połączonym działaniu  kwasu askorbinowego (witamina C), antocyjanin (barwników), flawonoidów i kwasów fenolowych, które nie tylko wymiatają wolne rodniki, ale także nadtlenki wodoru, tlenki singletowe.
Flawonoidy wraz z antocyjanami są cenne także ze względu na ich działanie ochronne na serce, wykazują także działanie antyrakowe (np. elagotoniny).
Związki fenolowe obecne są także w nasionkach- są to procyjanidyny oraz epikatechiny.

Opracowano metodę pomiaru pojemności antyutleniającej czyli zdolności pochłaniania reaktywnych form tlenu przez przeciwutleniacze. W tym zestawieniu jeżyna wypada bardzo dobrze.

Witaminy wprost z jeżyny

Owoce bogate są w  także witaminy A, E, B1, B2, B3, C , odrobinę witaminy K, P a także w mikroelementy potas, wapń, fosfor, magnez, żelazo, cynk. Jeżyna zawiera także mangan, działający aktywizująco na enzymy a także miedź, selen i inne pierwiastki śladowe.

W lecznictwie maja także zastosowanie liście jeżyny, taka herbatka (odwar) jest pomocna przy przeziębieniach, kaszlu a nawet anginie. Dzięki zawartości garbników działa także przeciwbiegunkowo.

Jeżyna rosnąca w stanie dzikim ma wyższą zawartość antyutleniająca polifenoli, uprawna nieco mniejszą. Roślina ta charakteryzuje się dużą zmiennością gatunkową. Gatunki uprawowe są różnorodne, odmiany bezkolcowe są dość popularne i warto pomyśleć o uprawie tych zdrowych owoców w przydomowym ogródku.

Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

niedziela, 10 lipca 2016

Czy raka da się uniknąć?

          Zdrowy organizm, doskonale odżywiony, z prężnie działającym, wydajnym systemem immunologicznym radzi sobie sam, nie tylko z rakiem.
Temat trudny, dla jednych tabu, dla innych temat rzeka- jednak nie sposób uniknąć tego pytania w dzisiejszym świecie. Możemy gdybać i dumać nad tym skąd bierze się ta wstrętna choroba, jednak za każdym razem, różnymi ścieżkami dojdziemy do sedna, że niemal wszystko sprowadza się do naszej odporności.

Oczywiście nie można zapominać o czynnikach sprzyjających powstawaniu nowotworów, o tym jaki styl życia prowadzi człowiek, między innymi stres, używki (głównie palenie), nadwaga, zanieczyszczone środowisko, wszechobecna chemia (proszki, płyny, szampony, dezodoranty itp.)- jednak to odżywianie (nasza odporność)  jest najważniejszą bramą która wpuści lub zatrzyma wroga. Odporność budujemy przede wszystkim odpowiednim odżywianiem. Trzeba mieć świadomość i przypominać sobie to każdego dnia, że w naszych rękach jest nasze zdrowie (a także innych).

Czynniki wywołujące raka, tzw. inicjatory można wyeliminować- świadome odżywianie zapewni nam dostarczenie czynników ochronnych, które w obfitości daje nam natura. Już w pierwszej fazie rozwoju raka naszą naturalną bronią mogą być zawarte w zdrowych roślinnych produktach tzw. wtórne substancje roślinne takie jak: kwasy fenolowe, flawonoidy, sulfidy, indole, inhibitory proteazy, lignany, karotenoidy, terpeny, fitosteryny. Naszą bronią są także witaminy, mikroelementy, błonnik i inne.

Dla niektórych z nas nazwy brzmią obco, nie w tym jednak rzecz, by znać wszystkie dziwne nazwy, rzecz w tym  by wreszcie zacząć w praktyce świadomie się odżywiać- a nasza dieta powinna w głównej mierze być oparta na produktach bogatych w wtórne substancje roślinne, których mamy pod dostatkiem.

Właściwości przeciwnowotworowe popularnych produktów spożywczych mogą dla niektórych być zaskakującym odkryciem- oby odkrycie to przerodziło się w pasję, życia w zdrowiu.

Oczywiście dziś, zdrowa żywność to pobożne życzenie, herbicydy, pestycydy, wyjałowiona gleba, zatrute środowisko, produkty o mniejszej zasobności substancji bioaktywnych- taka jest nasza codzienność. Dawne łany zbóż, tryskające zielenią grządki i uginające się od owoców sady- to marzenie niejednego z nas- a przynajmniej moje. Sklepowe, hipermarketowe warzywa i owoce, choć czasem ładnie wyglądające nie zawsze mają wiele wspólnego z naturalnym produktem.

Nie możemy jednak się poddawać, trzeba "zakasać " rękawy i zabrać się do roboty. Musimy zrobić wszystko by dostarczyć jak najbardziej różnorodną zdrową żywność. Nie trzeba koniecznie gonić po ekosklepach, bo wydamy na to fortunę- trzeba po prostu przestawić nasze myślenie i kupować w nich tylko to, czego w inny sposób nie możemy dostarczyć w codziennym żywieniu. Nie można oczywiście pójść na łatwiznę i zrezygnować z poszukiwań wokół siebie, czasem najciemniej pod latarnią.


Co możemy zrobić?

- Odświeżmy wszelki znajomości i poszukajmy wśród bliskich i dalekich kogoś, kto uprawia własne warzywa, owoce, ma swoje kury. Jeśli mieszkamy w większym mieście zainteresujmy się kooperatywami spożywczymi, dzięki którym możemy zakupić produkty, często nawet ekologiczne, prosto od rolnika. Coraz więcej kooperatyw spożywczych zrzesza gospodarstwa rolne z certyfikatami ekologicznymi.

Wsparcie sił obronnych naszego organizmu ma jeszcze wiele aspektów, pomóżmy sami sobie:


- bądźmy aktywni fizycznie, dążmy do szczupłości (nie do chudości);

- karmy nasze dzieci piersią, a przynajmniej zróbmy wszystko co możemy w tym kierunku;

- dokształcajmy się- postarajmy się poświęcić czas na mądrą lekturę- w sieci są miejsca w których możemy czerpać garściami wiedzę na temat zdrowych produktów, są grupy, blogi, fora. Część informacji trzeba umiejętnie "przesiać", grunt by się nie nakręcać, trzeba podejść do tego zdroworozsądkowo;

- przeanalizujmy wszystkie produkty które kupujemy nie tylko pod kątem składu (czytajmy etykiety) ale pod kątem ważności dla naszego organizmu, naszych sił obronnych;

-pożegnajmy cukier raz na zawsze, natura daje nam słodycz w innej postaci - zainteresujmy się naturalnymi zamiennikami cukru, a najlepiej przyzwyczajajmy się do potraw trochę mniej słodkich;

- nauczmy się rezygnować z czegoś mniej zdrowego ale "nagradzajmy" tą rezygnację czymś zdrowym, zdrowszym, nawet za cenę rodzinnych sprzeczek (dzieci, dziadkowie itp.);

- uświadamiajmy innych jak ważna jest odpowiednia dieta bogata w różnorodne czynniki prozdrowotne, namówmy bliskich na sałatkę zamiast na deser, szukajmy smaków które staną się ulubionymi, poznawajmy nowe, cieszmy się zdrowym jedzeniem;

- zainteresujmy się kosmetykami naturalnymi, domowymi miksturami dla naszej urody, brońmy się przed chemią tak jak się to tylko da;

- żyjmy w harmonii z innymi - złość, zazdrość, nienawiść, zawiść, chciwość...to trutki które nie pomagają nikomu w byciu szczęśliwym (czyt. zdrowszym) człowiekiem;

Zachęcam Was do pokochania warzyw, orzechów, nasion, owoców i wszystkiego co daje nam zdrowie!.



Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

piątek, 8 lipca 2016

5 powodów dla których warto jeść czarne porzeczki.


Lato w pełni. Stragany uginają się od owoców. Wśród dobroci z naszych ogrodów i sadów pojawiają się czarne porzeczki, charakterystycznie pachnące i dla wielu z nas, będące wspomnieniem beztroskiego dzieciństwa.
Niestety nasze dzieciaki stając przed wyborem smakowitego owocowego deseru, po porzeczki sięgają zdecydowanie rzadziej, trzeba to zmienić- jest na to kilka powodów.

Kwas gamma-linolenowy

W nasionkach (pestkach) porzeczki czarnej jest spora zawartość kwasu gamma-linolenowego, który ma korzystne działanie na cały organizm. Taki sam kwas znajduje się tez w mleku kobiecym. W pestce znajdują się także inne kwasy tłuszczowe, między innymi rzadki kwas stearydynowy i inne NNKT. Nasionka zawierają także cenne antocyjany.

Witamina C

Owoc porzeczki zawiera pokaźną ilość witaminy C. Pod tym względem może konkurować z wieloma innymi owocami, przykładowo zawiera jej ponad trzykrotnie więcej niż cytryna. Oczywiście wśród rodzimych owoców pod tym względem najlepiej wypada dzika róża ale trzeba brać pod uwagę także aspekt praktyczny, porzeczka jest łatwo dostępna i można ją w sezonie jadać do woli.

Porzeczka zawiera także inne witaminy takie jak A  i witaminy z grupy B a także witaminę P i witaminę J -obie są tak zwanymi substancjami witaminopodobnymi, witamina P zwana rutyną oraz witamina J (zwana też C2) mają właściwości uszczelniające naczynia krwionośne, istotne są również w procesach przemiany materii.

Antyutleniacze

Kolor skórki owocowej mówi za siebie. Zawiera ona korzystne dla zdrowia składniki fenolowe takie jak barwniki antyutleniające, flawonole. Nie zapominajmy, że antyoksydantem jest także wspomniana witamina C. Antocyjany zawarte w porzeczce wykazują właściwości antywirusowe, antyrakowe. Ich zawartość różni się od odmiany, sposobu uprawy i stopnia dojrzałości. Najczęściej występującymi antocyjanami są glikozydy cyjanidyny i delfinidyny. Porzeczka zawiera dużo kwasów fenolowych, zidentyfikowano kilkanaście, co ciekawe wśród nich jest kwas sinapowy, który nie występuje w innych owocach. Antocyjany działają ochronnie na układ sercowo-naczyniowy, działają korzystnie na siatkówkę oka, poprawiając widzenie o zmroku.

Potas

Owoce zawierają sporo potasu, przy niskiej zawartości sodu, podobnie jest również w owocach odmiany czerwonej i białej. Taki stosunek pierwiastków uważa się za korzystny w różnych dietach, między innymi diecie dr Gersona, zajmującego się dietą antyrakową. Oprócz potasu porzeczka zawiera także wapń, magnez, fosfor, żelazo

Kwasy owocowe

Porzeczka zawiera sporo kwasów owocowych, między innymi winny, cytrynowy, szczawiowy, jabłkowy. Wykazują one korzystne działanie w układzie trawiennym, poprawiają działanie gruczołów trawiennych.

       Najzdrowsze są owoce spożywane na surowo, zjadane z całą skórką i pesteczkami. Można je mrozić i wykorzystywać poza sezonem. Zawartość związków biologicznie czynnych jest oczywiście niższa w soku niż w samych owocach, tym bardziej jeśli jest to produkt przetworzony.

Nie można oczywiście zapomnieć, że również liście czarnej porzeczki są zdrowe, zawierają całą gamę flawonoidów, garbniki, olejki eteryczne i składniki mineralne. Herbatka z suszonych liści pomaga w artretyzmie czy reumatyzmie.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

czwartek, 30 czerwca 2016

Dlaczego selen jest taki ważny?

Selen jest wspaniałym życiodajnym pierwiastkiem, którego nie może zabraknąć w naszej diecie.
Jest bardzo istotnym składnikiem tzw. formuły antyoksydacyjnej, w połączeniu z witaminami A, E i C wykazuje znaczące działanie antyrakowe. Trzeba jednak dodać, że ze względu na to, iż witamina C obniża wchłanianie selenu (jeśli pochodzi on z preparatu nieorganicznego) witaminę C podaje się osobno.

Selen jest silnym antyoksydantem, który doskonale współdziała z witaminą E. Jest niezwykle istotny w prawidłowym działaniu mięśnia sercowego i w ogóle naczyń krwionośnych.

Selen jest pierwiastkiem wspierającym układ odpornościowy, wpływa na produkcję przeciwciał, limfocytów i makrofagów. Wspomaga także detoksykację organizmu. Uważany jest za pierwiastek mający właściwości antywirusowe. Jego niedobór wiąże się z występowaniem depresji i pogorszeniem nastroju, jest także jednym z czynników żywieniowych wpływających bezpośrednio na powstawanie choroby Hashimoto - bo selen jest składowym enzymów biorących udział w metabolizmie hormonów tarczycowych.

Selen jest ważny w diecie kobiet ciężarnych gdyż wpływa na rozwój płodu.
Mężczyźni którzy chcą zostać tatusiami, powinni zadbać o zdrową dietę bogatą  między innymi w selen, gdyż jego niedobór może być przyczyna niepłodności. Dodatkowym atutem zażywania selenu w diecie jest jego pozytywny wpływ na włosy i paznokcie.

Selen zawarty jest  oczywiście w naturalnym pożywieniu, jednak trzeba mieć świadomość, że gleba w której rosną warzywa, owoce czy zboża, musi być zasobna w selen. Polskie gleby nie należą do zbytnio zasobnych w ten pierwiastek, generalnie gleba staje się coraz bardziej uboga  w różne mikroelementy- to taki syndrom naszych czasów.

Oczywiście najlepszym źródłem selenu jest naturalna żywność a nie kapsułki, co więcej, zyskamy selen jeśli z diety wyeliminujemy cukier. Dlaczego? Selen w obecności węglowodanów staje się mało przyswajalny dla organizmu, praktycznie jest wtedy bezużyteczny.
Selen jest potrzebny ale nie oznacza to, że mamy zażywać jakieś niebotyczne ilości tego pierwiastka, wszystko w nadmiarze jest szkodliwe.

Gdzie znajdziemy selen?

Trzeba pamiętać skąd pochodzi produkt- jak już pisałam wyżej, gleba uboga w selen nie da nam produktu który zawiera go w wystarczającej ilości. Produktem godnym uwagi i dostępnym dla nas są orzechy brazylijskie.
orzechy brazylijskie (wcześniej je namaczamy) są najbogatszym źródłem selenu- rosną w kraju o glebie bardzo zasobnej w ten pierwiastek, kilka orzechów (do 5) zapewnia dzienna dawkę!

Selen znajdziemy także w różnych innych produktach takich jak :
pestki słonecznika
zarodki pszenne, otręby

pełnoziarniste mąki (nie polecam pszenicy),
komosa ryżowa,
ziarno kukurydzy,
czosnek,ryż naturalny,
grzyby (np.pieczarki)
drożdże piwne (zalane wrzątkiem, wówczas są pozbawione aktywności- i takie są nam potrzebne),
jabłka, pomidory, banan, marchew ( w niewielkich ilościach)
orzechy nerkowce, laskowe
roszponka,
suszone morele i żurawina
soczewica,
pyłek kwiatowy
skorupiaki
ryby (dorsz, tuńczyk)
jajka
przetwory mleczne (poziom selenu uzależniony jest od paszy zwierząt)

Bardzo często nie jesteśmy w stanie dostarczyć w pożywieniu selenu - możemy rozważyć suplement- najlepiej naturalny, bez zbędnych substancji wiążących czy  innych dodatków. Z czystym sumieniem mogę poleć drożdże selenowe np. z dodatkiem pyłku kwiatowego.




Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

czwartek, 9 czerwca 2016

Czy warto jeść rzodkiewki?

           
    Choć pora nowalijek już dawno minęła dopiero na teraz na dobre kupuje rzodkiewkę. To pierwsze są napędzone nawozami a te teraz, spokojnie wyrosły w ciepłej glebie. Przynajmniej te, które kupuję na straganie od pewnej osoby.
Oczywiście te supermarketowe są dostępne cały czas ale uprawa w tunelach jakoś do mnie nie przemawia.
Rzodkiewka jest odmianą rzodkwi zwyczajnej, odmian jest sporo a niektóre wręcz zadziwiają swoim wyglądem, są na przykład długaśne jak parówki albo żółciutkie jak słonko. Nie brak również rzodkiewek fioletowych czy bieluśkich jak śnieg. Oczywiście różnią się smakiem, od słodko delikatnych po pieprzne, wręcz palące w język.

Co można poczynić z rzodkiewek?

Są przepyszne same, z niczym- wrzucone prosto do buzi, ale dobrze smakują też duszone, zapiekane, gotowane, tarte, dołożone do surówki, sałatki itp. Jak kto woli, bo na przykład Japończycy rzodkiewkę kiszą i marynują. Twarożek z rzodkiewką i śmietaną to moje.wspomnienie z dzieciństwa.
Prawda jest taka, by po prostu pokochać warzywa, przede wszystkim sezonowe i nasze :).
Jadalne są też młode liście- świetne do surówki czy sałatki, na kanapkę- nota bene są zdrowsze od korzeni rzodkiewki, oraz kiełki- które są bogatym źródłem witamin i minerałów.

A co dobrego ukrywa rzodkiewka?

Między innymi minerały: żelazo, miedź, mangan, potas i ukochaną przez włosomaniaczki siarkę, która poprawia kondycje włosów a także paznokci.
W rzodkiewce znajdziemy też witaminę C, witaminy z grupy B.
Szczypanie i pieczenie też ma swoje zalety. Olejki eteryczne (miedzy innymi gorczyczny) wykazują właściwości bakteriobójcze, regulują przemianę materii. Kiedyś "ostre" rzodkiewki były lekarstwem na pasożyty. Ale to nie wszystko, znajdziemy tu także związki -rafaniny, które dodatkowo wzmacniają bakteriobójcze właściwości rzodkiewek, działają też hamująco na niektóre wirusy i grzyby.
Wszystkie te dobroci możemy sobie sami zafundować, wystarczy wysiać nasionka na grządce lub do pojemnika i wyhodować sobie na słonecznym balkonie czerwone (choć niekoniecznie) pyszności. Smacznego!



Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

wtorek, 7 czerwca 2016

Mąka kokosowa -do czego ją używać?

Jak już wcześniej pisałam, w mojej kuchennej szafce pojawiła się mąka kokosowa. Przyjemnie pachnąca zawartość opakowania wylądowała w szklanym słoju- by mogła posłużyć nam dłużej.

Mąka kokosowa pozyskiwana jest z drobno zmielonych orzechów kokosowych lub pozostałości części kokosa po wytłoczeniu z niego oleju kokosowego, mogą z tej racji różnić się jakością i zawartością chemiczną.  Ma przyjemny słodkawy zapach, który zachęca do tego, by użyć ja do słodkich wypieków- ale niekoniecznie;).
Ze względu na to, że nie zawiera glutenu, jest chętnie stosowana przez osoby z celiakią, czy też nadwrażliwością na gluten. ( generalnie kokos bardzo rzadko uczula).
Często używana jest również przez osoby będące na popularnej ostatnio diecie paleo, gdyż zawiera mało węglowodanów a  bardzo dużo błonnika. Nawet mąka kokosowa odtłuszczona ma więcej tłuszczu niż mąka pszenna. Osoby ograniczające błonnik w diecie powinny mąkę kokosową stosować z umiarem.

Charakterystyczne cechy mąki kokosowej to jej bardzo duża zdolność absorpcji wody. Wchłania ją jak gąbka;). Wobec tego, należy ją odpowiednio używać w kuchni, zawsze pamiętając by używać więcej płynów, w porównaniu do użycia zwykłej mąki pszennej. Mąka kokosowa nie jest łatwą mąką ale wystarczy nieco poeksperymentować by uzyskać coś dobrego i zdrowego. Moim zdaniem jest wydajna, można używać jej na surowo, więc sposobów na jej użycie jest sporo. Ze względu na swoja wysoką chłonność warto mąkę kokosową przesypać do szczelnego pojemnika, najlepiej szklanego (tak też zrobiłam) i trzymać w zacienionym miejscu, a najlepiej w lodówce.

Do czego można używać mąki kokosowej?
 - do ciast, ciasteczek, słodkich wypieków
- naleśników, placków
- zagęszczenie sosów, zup
- dodatek błonnikowy do koktajli
- jako panierka-  nie tylko do mięsa

poniżej przepis z użyciem mąki kokosowej:

Kokosowo-bananowe naleśniki
Nasze naleśniki z mąki kokosowej robimy w bardzo prostej wersji- pysznej, szybkiej i zdrowej. Są pyszne na ciepło i na zimno- z powodzeniem zastępują tradycyjna kanapkę do szkoły i pudełka śniadaniowego.

składniki:
 mąka kokosowa 3 łyżki
 jajka- 2-3 duże
2 banany mocno dojrzałe, najlepiej w brązowe kropki
cynamon
szczypta kurkumy i pieprzu
olej kokosowy do smażenia lub masło klarowane
syrop klonowy do polania

Składniki miksujemy, na chwilę odstawiamy by ciasto odpoczęło. Smażymy i podajemy, polewając syropem klonowym. Przepis można modyfikować, by uzyskać ulubiony produkt końcowy ;) niektórzy do ciasta dodają mleka kokosowego, kakao- najlepiej pokombinować samemu, zapewniam, że szybko się robi i szybko znika z talerza.



Mąka kokosowa sprawdza się dobrze w połączeniu z innymi mąkami , np. gryczaną- z takiej mieszanki robię naleśniki, które bardzo smakują dzieciom. By ciasto nie było zbyt suche- trzeba dodać nie tylko więcej płynów (wody, mleka, tłuszczu) ale np. rozgniecionego banana  i przy okazji ograniczyć szkodliwy cukier. Uważa się, że 1/3-1/4 szklanka  mąki kokosowej odpowiada 1 szklance mąki pszennej.  By ciasto bardziej się kleiło (pamiętajmy, że w mące nie ma glutenu) można użyć więcej jajek lub nieco zalanego wrzątkiem mielonego siemienia lnianego.

Gdzie kupić?

Obecnie ceny mąki kokosowej spadły, kiedyś był to produkt dość drogi.
W sklepie z którego otrzymałam mąkę : bioindygo.pl  jest w atrakcyjnej cenie.
Pamiętajcie, że możecie użyć też kodu rabatowego i zyskać 5% rabatu.
Dla przypomnienia przy zamówieniu trzeba wpisać kod:
  dieta-surowa.blogspot.com6


Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

czwartek, 2 czerwca 2016

Zdrowa paczka z Bioindygo.pl

      Właśnie dostałam paczuszkę ze zdrowymi produktami wprost ze sklepu bioindygo.pl.

Zdrowe smakołyki to :  mąka kokosowa, daktyle bez pestek, miechunka - jagody Inków, BIO Ocet jabłkowy, BIO Moringa (proszek), syrop klonowy, morwa biała bez pestek.

Już wkrótce napiszę o mące kokosowej, która jako pierwsza skusiła mnie zapachem.

Dla -Was już dziś
 specjalny 5% rabat na zakupy w sklepie bioindygo.pl :)

wystarczy  zaznaczyć  "mam kupon rabatowy" i wpisać poniższy kod:

dieta-surowa.blogspot.com6
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

niedziela, 29 maja 2016

Melisa mi nie zwisa- czyli rozmyślania nad tym- czy melisa jest zdrowa?

Świeże listki melisy już od dawna sterczą z mojej ziołowej doniczki. Dorzucam je od czasu do czasu do koktajlu lub na kanapkę, chętnie zjadam w sałatce - bardzo lubię jej smak i zapach, lekko cytrynowy - zupełnie inny niż w ziołowej herbacie z suszu.
 Melisa (melissa officinalis) jest ciekawym ziołem i nie dokonam odkrycia pisząc, że działa uspokajająco, wpływa łagodząco na stres, którego w dzisiejszym świecie nam nie brakuje, ułatwia zasypianie. Ma właściwości regulujące pracę przewodu pokarmowego, rozkurczowe (na mięśnie gładkie).

Swój świeży cytrynowy aromat zawdzięcza zawartości olejków eterycznych, bogatych  między innymi w citral, citronelal, geranial, kariofilen i inne związki. Nie każdy wie, że melisa ma właściwości bakteriobójcze- dzięki zawartości kwasu kawowego, co więcej, zawiera związki wpływające ochronnie na wątrobę, działa też lekko żółciopędnie. W swoim składzie ma także inne kwasy, flawonoidy, fenolokwasy i inne związki.
Melisa jest uznawana za zioło wpływające łagodząco na alergie, przy dłuższym stosowaniu wpływa na tarczycę (hamująco). Pozyskany z melisy olejek ma właściwości wirusobójcze, bakteriobójcze, działa też na grzyby. Takim olejkiem można smarować opryszczkę- ponoć pomaga.

Napar z melisy, lekko osłodzony miodem jest fajną alternatywą dla napoi wszelakich- dla naszych dzieci. Nieco wycisza i fajnie smakuje.

Melisa melisie nie równa
Zarówno melisa kupiona w markecie w postaci  świeżej (w doniczce) czy w torebce (susz) nie ma za wiele wspólnego z melisą. Taka melisa (jak dla mnie pseudomelisa) może tylko rozczarować, smakuje nijak i w zasadzie jej działanie jest nikłe albo nawet żadne. Nie uspokaja- tak jak głoszą napisy na opakowaniu i nie smakuje tak, by nas zachwycić. No bo jak ma działać uspokajająco jak nie zawiera prawie wcale olejków eterycznych?
Zapewniam, że nie można jej porównać z ziołem, które wyrośnie na naszej własnej działce z nasionka. Tylko takie zioła zachowują swój aromat, mają odpowiednią zawartość olejków eterycznych. Kto chce poznać prawdziwy smak melisy, musi niestety się natrudzić, ja jako mieszkanka osiedla świetnie sobie radzę- mam moją ukochana mini uprawę ziół w doniczkach na parapecie.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Email
Imię
Zgadzam się z polityką prywatności

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...