Uwielbiam młode liście i korzenie buraka ćwikłowego. Moja mama robi z botwiny najlepszą na świecie zupę, która nigdy się nie nudzi. Jest nie tylko pyszna, cudownie kolorowa ale i zdrowa.
Młode listki są pełne witamin, odtruwają organizm i pobudzają apetyt. Zawierają nieco więcej składników mineralnych niż korzenie (między innymi żelazo, magnez), mają też więcej białka, są zasobne w witaminy głównie z grupy B i witaminę C.
Młode buraczane liście są źródłem antyoksydantów- zawierają nie tylko antocyjany ale i flawonoidy, znajdziemy w nich ponadto związki siarki oraz biotynę- które są dodatkowo sprzymierzeńcami urody, wpływają bardzo korzystnie na cerę.
Listki zawierają cenny błonnik, ich lekko kwaskowaty posmak zawdzięczamy zawartości kwasów między innymi kwasu cytrynowego, jabłkowego, winnego i szczawiowego.
Trzeba pamiętać, że botwina zawiera dużo kwasu szczawiowego- który jest naturalnym składnikiem antyżywieniowym. Zbyt duża ilość kwasu szczawiowego w diecie sprzyja wytrącaniu jonów wapnia we krwi, może powodować kamicę nerkową czy niewydolność nerek.
Ale spokojnie..
Zważywszy jednak na to, że botwina jest produktem sezonowym, przedawkowanie szczawianów raczej nam nie grozi, no chyba , że jesteśmy w grupie ryzyka, mamy tendencję do odkładania się złogów na nerkach, wówczas trzeba ograniczyć botwinkowe pyszności.
Korzenie i łodyżki młodego buraka zawierają czerwony barwnik- betaninę który jest wrażliwy na działanie temperatury- z tego względu warto listki zjeść na surowo w wiosennej sałatce czy jako dodatek do zielonego koktajlu.
A boćwina? czy to to samo? w niektórych regionach kraju potocznie używa się zamiennie obu nazw. W rzeczywistości boćwina jest liściastą odmianą buraka, różni się od swojego kuzyna, buraka ćwikłowego, ma dużo większe liście i jak sama nazwa wskazuje, to liście graja "pierwsze skrzypce". Oczywiście również jest zdrowy.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy z grupy B. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy z grupy B. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 kwietnia 2016
piątek, 2 października 2015
Czy ja polubię chia?
O chia słyszał niemal każdy kto interesuje się zdrowym odżywianiem. Roślina, a w zasadzie jej nasiona, znane Aztekom niemal od zawsze, wypłynęła na medialne wody, ukazując się jako superfood. Z natury opieram się takim nowinkom, bo wiem, że siła reklamy nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością. No cóż, promocja w jednym z marketów, "zmusiła" mnie do tej dietetycznej konfrontacji.
Nasionka pochodzą z rośliny spoza naszego klimatu- jest nią szałwia hiszpańska. Zawierają spore ilości kwasów Omega -3, co zdaje się być ważną informacją, choć należy zaznaczyć, że w skład wchodzi głównie kwas alfa-linolenowy (ALA), zawierają także Omega-6, ponoć w korzystnych proporcjach (3:1).
Nasionka obfitują w łatwo przyswajalne białko a także rozpuszczany błonnik, który reguluje przemianę materii, nasionka pęczniejąc w żołądku, zapewniają uczucie sytości i stają się przez to sprzymierzeńcem osób odchudzających się.
Chia to cenne źródło witamin i minerałów, zwłaszcza witamin z grupy B, E, wapnia, żelaza, magnezu, cynku, potasu czy fosforu. Oczywiście w porównaniu do innych produktów (dane na 100 gram) zawierają więcej minerałów, ale nikt nie zje przecież takiej ilości nasion, więc mówienie o tym, że w chia jest więcej wapnia niż mleku czy żelaza niż w szpinaku, jest lekkim nadużyciem. Pamiętajmy, że nasionka nie są pokarmem samym w sobie lecz dodatkiem, aczkolwiek bardzo zdrowym. Gdzieś przeczytałam, że dzienne spożycie chia nie powinno przekraczać 2 łyżek nasionek- dawka dla dorosłego. dzieci znacznie mniej. Wróćmy jednak do nasionek. Zaobserwowano, że regularne spożywanie nasionek zmniejsza wchłanianie cukru i spowalnia trawienie węglowodanów. Dzięki temu, że wchłaniają wodę (kilkukrotnie wzrasta ich objętość) , przyczyniają się do nawodnienia organizmu.
Podobnie jak siemię lniane chia są zasobne w lignany, które są cennymi flawonoidami ze względu na
swoją moc antyutleniającą, działanie antynowotworowe (głównie zapobiega nowotworom o podłożu hormonalnym). Siemię lniane zawiera jednak zdecydowanie więcej lignanów. Skoro porównujemy siemię lniane z chia, warto podkreślić, że chia zawiera więcej wapnia i żelaza. Oba ziarenka są zdrowe, siemię dodatkowo trzeba zmielić przed spożyciem by w pełni wykorzystać jego zdrowotną moc. Chia jest droższe od lnu ale jego cena spadła, odkąd stało się bardziej powszechne. Czy polubię chia? Myslę, że w pierwszej kolejności wybiorę to co nasze, czyli siemię lniane, choć chia pewnie zagości w moim koktajlu od czasu do czasu.
Jak stosować chia?
jako dodatek do koktajli, naleśników, omletów, jogurtu, wypieków, kaszy, sałatek itp.
można z nich przygotować pudding (np. na bazie mleka kokosowego lub innego)
jako zagęstnik do sosów, zup.
Nasionka chia można w bardzo korzystnej cenie kupić TUTAJ
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Nasionka pochodzą z rośliny spoza naszego klimatu- jest nią szałwia hiszpańska. Zawierają spore ilości kwasów Omega -3, co zdaje się być ważną informacją, choć należy zaznaczyć, że w skład wchodzi głównie kwas alfa-linolenowy (ALA), zawierają także Omega-6, ponoć w korzystnych proporcjach (3:1).
Nasionka obfitują w łatwo przyswajalne białko a także rozpuszczany błonnik, który reguluje przemianę materii, nasionka pęczniejąc w żołądku, zapewniają uczucie sytości i stają się przez to sprzymierzeńcem osób odchudzających się.
Chia to cenne źródło witamin i minerałów, zwłaszcza witamin z grupy B, E, wapnia, żelaza, magnezu, cynku, potasu czy fosforu. Oczywiście w porównaniu do innych produktów (dane na 100 gram) zawierają więcej minerałów, ale nikt nie zje przecież takiej ilości nasion, więc mówienie o tym, że w chia jest więcej wapnia niż mleku czy żelaza niż w szpinaku, jest lekkim nadużyciem. Pamiętajmy, że nasionka nie są pokarmem samym w sobie lecz dodatkiem, aczkolwiek bardzo zdrowym. Gdzieś przeczytałam, że dzienne spożycie chia nie powinno przekraczać 2 łyżek nasionek- dawka dla dorosłego. dzieci znacznie mniej. Wróćmy jednak do nasionek. Zaobserwowano, że regularne spożywanie nasionek zmniejsza wchłanianie cukru i spowalnia trawienie węglowodanów. Dzięki temu, że wchłaniają wodę (kilkukrotnie wzrasta ich objętość) , przyczyniają się do nawodnienia organizmu.
Podobnie jak siemię lniane chia są zasobne w lignany, które są cennymi flawonoidami ze względu na
swoją moc antyutleniającą, działanie antynowotworowe (głównie zapobiega nowotworom o podłożu hormonalnym). Siemię lniane zawiera jednak zdecydowanie więcej lignanów. Skoro porównujemy siemię lniane z chia, warto podkreślić, że chia zawiera więcej wapnia i żelaza. Oba ziarenka są zdrowe, siemię dodatkowo trzeba zmielić przed spożyciem by w pełni wykorzystać jego zdrowotną moc. Chia jest droższe od lnu ale jego cena spadła, odkąd stało się bardziej powszechne. Czy polubię chia? Myslę, że w pierwszej kolejności wybiorę to co nasze, czyli siemię lniane, choć chia pewnie zagości w moim koktajlu od czasu do czasu.
Jak stosować chia?
jako dodatek do koktajli, naleśników, omletów, jogurtu, wypieków, kaszy, sałatek itp.
można z nich przygotować pudding (np. na bazie mleka kokosowego lub innego)
jako zagęstnik do sosów, zup.
Nasionka chia można w bardzo korzystnej cenie kupić TUTAJ
środa, 14 stycznia 2015
Nerkowce
Orzechy te są składową znanej
mieszanki studenckiej. Przyznam, że lubię je „wygrzebywać” w
pierwszej kolejności.
Sam nerkowiec jest pestką owocową tropikalnego drzewa nanercza zachodniego, który nota bene, jest kuzynem mango. Wygląd, a w zasadzie kształt orzecha nanerczowego, może rzeczywiście kojarzyć się z nerkami, stąd ich nazwa- nerkowce.
Sam nerkowiec jest pestką owocową tropikalnego drzewa nanercza zachodniego, który nota bene, jest kuzynem mango. Wygląd, a w zasadzie kształt orzecha nanerczowego, może rzeczywiście kojarzyć się z nerkami, stąd ich nazwa- nerkowce.
Orzechy te są cenione przez cukrzyków-
poprawiają metabolizm glukozy, korzystnie wpływają na układ
nerwowy i krążeniowy. Składniki zawarte w orzechach przyczyniają
się do lepszej pracy mózgu, podnoszą odporność na stres,
wspierają procesy krwiotwórcze, łagodzą stany zapalne.
Zawierają związki mineralne takie jak
potas, fosfor, magnez, wapń, żelazo, cynk, miedź, mangan i selen.
Nie brak tu oczywiście witamin, są to głównie B1,B2,B5,B6, kwas
foliowy ( w całkiem sporej ilości). Orzeszki, choć są kaloryczne,
obniżają poziom niepożądanego „złego”cholesterolu, zawierają
różne tłuszcze w zmiennych proporcjach, są więc to tłuszcze
nasycone, jednonienasycone i wielonienasycone, wśród nich kwas
oleinowy (taki jak w oliwie z oliwek).
To także dobre źródło cennego białka z
ważnymi aminokwasami na czele, takimi jak walina, leucyna, lizyna,
fenyloalanina.
Najzdrowsze są orzechy naturalne bez
dodatku soli czy cukru, ich smak jest maślany, delikatny. Orzechy
które kupujemy są już częściowo przetworzone, pozbywane są
osłonki, łuski, która zawiera trującą żywicę.
Jeśli chodzi o zakupy to świeżość też ma znaczenie,
zjełczałe orzechy do zdrowych z pewnością nie należą, kupując
w sieci warto więc dopytać o termin ważności, zwłaszcza jeśli
kupujemy na wagę.
Nerkowce, choć bardzo zdrowe i smaczne
nie lądują na moim talerzu wybitnie często, z co najmniej dwóch
powodów, staram się maksymalnie urozmaicać dietę a po drugie,
częściej wybieram nasze rodzime orzechy, które są dodatkowo
tańsze.
niedziela, 12 stycznia 2014
Witaminowi giganci- witamina B2
WITAMINA B2 (ryboflawina, owoflawina, laktoflawina) jest witaminą szczególnie wrażliwą na światło, nie niszczy jej jednak gotowanie, jest również witaminą rozpuszczalną w wodzie. Organizm nie potrafi jej gromadzić, dlatego też trzeba dostarczać ją w diecie.Jaka jest jej rola?
W organizmie bierze udział w przemianie tłuszczy, białek i węglowodanów. Ważna jest jej rola w utlenianiu biologicznym ale także w procesie widzenia i rozrodczości. Zapotrzebowanie na tę witaminę wzrasta wraz ze zwiększonym zapotrzebowaniem energetycznym organizmu, np. w okresie intensywnego wzrostu czy też przy wysiłku fizycznym bądź stresie.
Dzięki niej skóra , włosy i paznokcie zachowują zdrowy wygląd.
Ryboflawina poprawia przemianę materii, wpływa też regulująco na czynności ośrodkowego układu nerwowego ale także gruczołów wydzielniczych żołądka i jelit. Witamina B2 ma także związek z procesami pamięciowymi zachodzącymi w mózgu.
Najkorzystniej działa w towarzystwie innych witamin z grupy B. Razem z biotyną (witamina H) przyczynia się do zachowania zdrowej skóry.
Tytoń, alkohol i niektóre leki (np.antydepresyjne, sulfonamidy) obniżają działanie ryboflawiny.
Brak tej witaminy może być przyczyną opóźnionego rozwoju umysłowego ale także i wzrostu. Niekorzystnie odbija się też na zmiany w obrębie jamy ustnej, skóry np. pękanie warg, łuszczenie się skóry.
Naturalne źródła witaminy B2: (zawartość witaminy w 100 gramach produktu)
produkty zbożowe, ziarna ,pestki
chleb żytni pełnoziarnisty ok. 0,170 mg
kasza jaglana ok. 0,380 mg
kasza gryczana ok 0,125 mg
migdały ok. 0,780 mg
pistacje ok. 0,170 mg
orzechy arachidowe ok. 0,130 mg
pestki dyni ok. 0,320 mg
słonecznik -nasiona ok. 0,260 mg
warzywa :
brokuły 0o. 0,120 mg
brukselka ok. 0,160 mg
fasola ok. 0,230 mg
groch ok. 0,280 mg
jarmuż ok. 0,200 mg
kapusta włoska ok. 0,260 mg
liść pietruszki ok. 0,280 mg
soczewica czerwona ok. 0,440 mg
szpinak ok. 0,190 mg
pieczarki ok. 0,590 mg
drożdże
owoce:
awokado ok. 0,120 mg
banan ok. 0,100 mg
poziomki ok. 0,070 mg
nabiał:
jajka całe ok 0,540 mg (samo żółtko 0,800 mg)
mleko ok 0,170 mg
jogurt naturalny ok. o, 215 mg
sery od ok. 0,300 do ok 0,590 mg (cheddar)
sery twarogowe ok. 0,400 mg
mięso i ryby
makrela ok. 0,330 mg
łosoś ok 0,170 mg
morszczuk ok. 0,200 mg
cielęcina ok. 0,400 mg
schab ok 0,190 g
szynka wieprzowa ok. 0,240 mg
polędwica wołowa ok. 0,250 mg
pierś drobiowa ok. 0,150 mg
wątroba ok. 2,700 -3,300 mg (w zależności od rodzaju)
zioła i rośliny dziko rosnące
mniszek lekarski
owoce róży
szczypiorek
sobota, 4 stycznia 2014
Zbożowe inspiracje- zarodki
W poszukiwaniu naturalnego źródła witamin i mikroelementów, warto zatrzymać się na chwilę przy produktach zbożowych. Ziarna mają w sobie coś bardzo cennego, co z powodzeniem możemy wykorzystać w diecie, zwłaszcza, jeśli zależy nam na naturalnych produktach.
Odkrycie zarodków jako wspaniałego dodatku do wielu potraw nie jest może wydarzeniem epokowym, ale dla mnie znaczącym. Zarodki stanowią u nas bazę do przygotowania "zbożowego" mas la dla dzieci. Wykonanie takiego mazidła jest mega proste - wystarczy po prostu wymieszać zarodki zbożowe z miękkim masłem, w dowolnej proporcji. Tym zbożowym masełkiem smarujemy kanapki by je nieco "uzdrowić". Zawsze przygotowujemy świeżą porcje na bieżąco, dodam, że eksperymentuję też z innymi dodatkami, z pestkami i nasionami.
Oczywiście zarodki można dodawać gdziekolwiek - do jogurtów, zup, past, sałatek czy wypieków. W sklepach dostępne są zarodki stabilizowane lub prażone. Te drugie zyskują nieco na smaku - są bardziej orzechowe ale trzeba pamiętać, że obróbka termiczna przyczynia się jednak do straty niektórych składników odżywczych.
Nasuwa się pytanie, dlaczego "odrzuca" się zarodki z popularnych z innych produktów zbożowych, skoro są tak cenne? W zasadzie chodzi tu o trwałość tych produktów. W zarodkach znajdują się tłuszcze (kwasy tłuszczowe), które szybko jełczeją, proces ten przyspiesza psucie się produktu. Stąd w sklepach znajdują się zarodki stabilizowane, które mają przedłużoną trwałość.
Co powinniśmy wiedzieć o zarodkach?
Zarodki są tą częścią ziarna, z której mają wyrosnąć kiełki. Wiadomo, że do tego procesu potrzebne są przeróżne substancje odżywcze. Znajdziemy więc tu wiele cennych skarbów. Przede wszystkim jest tu bardzo dużo witamin z grupy B: tiamina (witamina B1), ryboflawina (witamina B2), kwas pantotenowy (witamina B5), witamina B oraz kwas foliowy i witamina E.
Warto zwrócić uwagę na bardzo dużą zawartość manganu w zarodkach, jest tu także dużo selenu, cynku i fosforu a także miedzi , magnezu, żelaza i potasu. Ze względu na bardzo dużą zawartość manganu, zarodki poleca się kobietom planującym ciążę, niedobór tego pierwiastka może być przyczyna bezpłodności. Mangan ponadto jest składnikiem enzymów niezbędnych do syntezy białek czy kwasów tłuszczowych, uczestniczy też w przemianach cholesterolu i reguluje wiele procesów w naszym organizmie.
Zarodki to nie tylko źródło witamin i minerałów, zawierają one cenne białko, węglowodany (stąd ich słodkawy smak), błonnik i kwasy tłuszczowe w korzystnych proporcjach ( wielonienasycone, nasycone i jednonienasycone).
Chodź zarodki są bardzo zdrowe, nie powinniśmy przesadzać z ich ilością, zwłaszcza w przypadku dzieci, które nie potrzebują tak dużo błonnika jak dorośli.W przypadku dzieci wystarczą 2 łyżki zarodków dziennie, dorośli mogą zażywać ok 5 łyżek zarodków.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Odkrycie zarodków jako wspaniałego dodatku do wielu potraw nie jest może wydarzeniem epokowym, ale dla mnie znaczącym. Zarodki stanowią u nas bazę do przygotowania "zbożowego" mas la dla dzieci. Wykonanie takiego mazidła jest mega proste - wystarczy po prostu wymieszać zarodki zbożowe z miękkim masłem, w dowolnej proporcji. Tym zbożowym masełkiem smarujemy kanapki by je nieco "uzdrowić". Zawsze przygotowujemy świeżą porcje na bieżąco, dodam, że eksperymentuję też z innymi dodatkami, z pestkami i nasionami.
Oczywiście zarodki można dodawać gdziekolwiek - do jogurtów, zup, past, sałatek czy wypieków. W sklepach dostępne są zarodki stabilizowane lub prażone. Te drugie zyskują nieco na smaku - są bardziej orzechowe ale trzeba pamiętać, że obróbka termiczna przyczynia się jednak do straty niektórych składników odżywczych.
Nasuwa się pytanie, dlaczego "odrzuca" się zarodki z popularnych z innych produktów zbożowych, skoro są tak cenne? W zasadzie chodzi tu o trwałość tych produktów. W zarodkach znajdują się tłuszcze (kwasy tłuszczowe), które szybko jełczeją, proces ten przyspiesza psucie się produktu. Stąd w sklepach znajdują się zarodki stabilizowane, które mają przedłużoną trwałość.
Co powinniśmy wiedzieć o zarodkach?
Zarodki są tą częścią ziarna, z której mają wyrosnąć kiełki. Wiadomo, że do tego procesu potrzebne są przeróżne substancje odżywcze. Znajdziemy więc tu wiele cennych skarbów. Przede wszystkim jest tu bardzo dużo witamin z grupy B: tiamina (witamina B1), ryboflawina (witamina B2), kwas pantotenowy (witamina B5), witamina B oraz kwas foliowy i witamina E.
Warto zwrócić uwagę na bardzo dużą zawartość manganu w zarodkach, jest tu także dużo selenu, cynku i fosforu a także miedzi , magnezu, żelaza i potasu. Ze względu na bardzo dużą zawartość manganu, zarodki poleca się kobietom planującym ciążę, niedobór tego pierwiastka może być przyczyna bezpłodności. Mangan ponadto jest składnikiem enzymów niezbędnych do syntezy białek czy kwasów tłuszczowych, uczestniczy też w przemianach cholesterolu i reguluje wiele procesów w naszym organizmie.
Zarodki to nie tylko źródło witamin i minerałów, zawierają one cenne białko, węglowodany (stąd ich słodkawy smak), błonnik i kwasy tłuszczowe w korzystnych proporcjach ( wielonienasycone, nasycone i jednonienasycone).
Chodź zarodki są bardzo zdrowe, nie powinniśmy przesadzać z ich ilością, zwłaszcza w przypadku dzieci, które nie potrzebują tak dużo błonnika jak dorośli.W przypadku dzieci wystarczą 2 łyżki zarodków dziennie, dorośli mogą zażywać ok 5 łyżek zarodków.
piątek, 9 sierpnia 2013
Jak smakują orzeszki piniowe?
Piniole
Pod tą nazwą ukryte są orzeszki piniowe- a właściwie, nasiona pinii, która jest rodzajem sosny. To iglaste drzewo pochodzi z rejonu Morza Śródziemnego, znajdziemy je we Włoszech, Hiszpanii, Grecji a nawet Afryce- czyli tam gdzie ciepło.
Jadalne są także inne nasiona różnych odmian sosny- np. sosny syberyjskiej czy naszej rodzimej sosny limby (rosnącej w Tatrach)- lecz ta podlega ochronie gatunkowej.
Nasiona pinii- wyglądają jak orzeszki- dlatego też są tak nazywane. Dojrzewają po trzech latach od kwitnienia. Smakują podobnie do migdałów, z lekką leśną nutą.
Co znajdziemy w orzeszkach piniowych ?
Piniole zawierają sporo tłuszczu- nawet do 60%, ale są to tłuszcze "zdrowe"-głównie jedno- i wielonienasycone. Zawierają także cenne białko, węglowodany, żywice, witaminy z grupy B, wit. C a także związki mineralne- magnez, potas, miedź , cynk, mangan.
W kuchni można je użyć w bardzo różny sposób, począwszy od słodkości (prażone z cukrem) a skończywszy na dodatku do potraw mięsno-warzywnych. Orzeszki piniowe to także istotny, wręcz legendarny składnik pesto, które wyśmienicie smakuje do przeróżnych dań, nie tylko makaronowych. Prażone piniole są świetnym dodatkiem do sałatek, warzyw zapiekanych i nie tylko. Amatorzy kuchni śródziemnomorskiej, znajdą mnóstwo zdrowych przepisów z wykorzystaniem tych orzeszków. Nie warto kupować większych ilości orzeszków, gdyż szybko jełczeją. Można je trzymać w lodówce- będą dłużej świeże.
Orzeszki piniowe możemy kupić : TUTAJ
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Pod tą nazwą ukryte są orzeszki piniowe- a właściwie, nasiona pinii, która jest rodzajem sosny. To iglaste drzewo pochodzi z rejonu Morza Śródziemnego, znajdziemy je we Włoszech, Hiszpanii, Grecji a nawet Afryce- czyli tam gdzie ciepło.
Jadalne są także inne nasiona różnych odmian sosny- np. sosny syberyjskiej czy naszej rodzimej sosny limby (rosnącej w Tatrach)- lecz ta podlega ochronie gatunkowej.
Nasiona pinii- wyglądają jak orzeszki- dlatego też są tak nazywane. Dojrzewają po trzech latach od kwitnienia. Smakują podobnie do migdałów, z lekką leśną nutą.
Co znajdziemy w orzeszkach piniowych ?
Piniole zawierają sporo tłuszczu- nawet do 60%, ale są to tłuszcze "zdrowe"-głównie jedno- i wielonienasycone. Zawierają także cenne białko, węglowodany, żywice, witaminy z grupy B, wit. C a także związki mineralne- magnez, potas, miedź , cynk, mangan.
W kuchni można je użyć w bardzo różny sposób, począwszy od słodkości (prażone z cukrem) a skończywszy na dodatku do potraw mięsno-warzywnych. Orzeszki piniowe to także istotny, wręcz legendarny składnik pesto, które wyśmienicie smakuje do przeróżnych dań, nie tylko makaronowych. Prażone piniole są świetnym dodatkiem do sałatek, warzyw zapiekanych i nie tylko. Amatorzy kuchni śródziemnomorskiej, znajdą mnóstwo zdrowych przepisów z wykorzystaniem tych orzeszków. Nie warto kupować większych ilości orzeszków, gdyż szybko jełczeją. Można je trzymać w lodówce- będą dłużej świeże.
Orzeszki piniowe możemy kupić : TUTAJ
piątek, 5 lipca 2013
Czy daktyle zastępują cukier?
Będzie słodko...
Daktyle są bardzo słodkie, zawierają około 70 gram węglowodanów na 100 gram owoców- to bardzo duża dawka słodkości, lecz jest ona naturalna- więc z pewnością zdrowsza od rafinowanego chemicznie cukru. Co więcej, cukry proste zawarte w owocach nie podnoszą poziomu cukru we krwi tak radykalnie, jak można byłoby się spodziewać.
Daktyle zawierają nie tylko cukier. Niejednego może zdziwić jakie kryją w sobie bogactwo. Zawierają szereg witamin- prowitaminę A, witaminy z grupy B, C, K, PP.
Z minerałów znajdziemy tu potas, żelazo i fosfor, wapń, magnez, bor, cynk czy miedź.
To także doskonałe źródło błonnika pokarmowego, daktyle są skutecznym ratunkiem na zaparcia.
Owoce te zawierają także salicylany- substancję która działa podobnie do aspiryny. Wykazują więc działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne a nawet przeciwmiażdżycowe.
Nie trzeba chyba mówić, jak świetnie owoce te sprawdzą się w kuchni- doskonale zastępują cukier nie tylko w wypiekach, wystarczy je zmiksować (np. z dodatkiem wody) i dodać choćby do owsianki. To dobre i zdrowe rozwiązanie, gdy zachce się nam czegoś słodkiego. Zjedzenie suszonych daktyli to szybki zastrzyk energii, idealna przekąska po wysiłku fizycznym.
Trzeba jednak nadmienić, że owoc nie równy owocowi. Gatunki różnią się od siebie a te bardziej szlachetne nie są dostępne dla każdego. Niestety często zdarza się, że te dostępne w marketach, są "podrasowane" syropami, siarkowane czy pochodzące z niepewnych źródeł. Ich wygląd i smak nie koniecznie musi zachęcać do konsumpcji.
W naturze, owoce często naturalnie wysychają na drzewie, popularnie zwanym palmami i wprost z gałęzi są zbierane. W niektórych rejonach zbierane są surowe, a następnie suszy się je na słońcu.
Oczywiście niektóre gatunki daktyli są spożywane na surowo, wyrabia się z nich coś na kształt mąki- gdyż mają sporo skrobi.
Trzeba też nadmienić, że daktyle są wymieniane wśród pokarmów, które mogą (u osób wrażliwych) wywoływać migrenowe bóle głowy.
Daktyle możemy kupić : TUTAJ
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Daktyle są bardzo słodkie, zawierają około 70 gram węglowodanów na 100 gram owoców- to bardzo duża dawka słodkości, lecz jest ona naturalna- więc z pewnością zdrowsza od rafinowanego chemicznie cukru. Co więcej, cukry proste zawarte w owocach nie podnoszą poziomu cukru we krwi tak radykalnie, jak można byłoby się spodziewać.
Daktyle zawierają nie tylko cukier. Niejednego może zdziwić jakie kryją w sobie bogactwo. Zawierają szereg witamin- prowitaminę A, witaminy z grupy B, C, K, PP.
Z minerałów znajdziemy tu potas, żelazo i fosfor, wapń, magnez, bor, cynk czy miedź.
To także doskonałe źródło błonnika pokarmowego, daktyle są skutecznym ratunkiem na zaparcia.
Owoce te zawierają także salicylany- substancję która działa podobnie do aspiryny. Wykazują więc działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne a nawet przeciwmiażdżycowe.
Nie trzeba chyba mówić, jak świetnie owoce te sprawdzą się w kuchni- doskonale zastępują cukier nie tylko w wypiekach, wystarczy je zmiksować (np. z dodatkiem wody) i dodać choćby do owsianki. To dobre i zdrowe rozwiązanie, gdy zachce się nam czegoś słodkiego. Zjedzenie suszonych daktyli to szybki zastrzyk energii, idealna przekąska po wysiłku fizycznym.
Trzeba jednak nadmienić, że owoc nie równy owocowi. Gatunki różnią się od siebie a te bardziej szlachetne nie są dostępne dla każdego. Niestety często zdarza się, że te dostępne w marketach, są "podrasowane" syropami, siarkowane czy pochodzące z niepewnych źródeł. Ich wygląd i smak nie koniecznie musi zachęcać do konsumpcji.
W naturze, owoce często naturalnie wysychają na drzewie, popularnie zwanym palmami i wprost z gałęzi są zbierane. W niektórych rejonach zbierane są surowe, a następnie suszy się je na słońcu.
Oczywiście niektóre gatunki daktyli są spożywane na surowo, wyrabia się z nich coś na kształt mąki- gdyż mają sporo skrobi.
Trzeba też nadmienić, że daktyle są wymieniane wśród pokarmów, które mogą (u osób wrażliwych) wywoływać migrenowe bóle głowy.
Daktyle możemy kupić : TUTAJ
wtorek, 19 marca 2013
Po trochu o grochu
Groch króluje w naszej kuchni już od dawna, zazwyczaj spożywamy go w formie wspaniałej zupy- grochówki, warto go także wykorzystać w naszym żywieniu pod postacią pysznych wegetariańskich pasztetów.
Jako roślina strączkowa, dostarcza nam sporo cennego błonnika, jest też wysokokaloryczny, choć po wysuszeniu wartość kaloryczna spada.
Dojrzałe wysuszone ziarna obfitują w białko i węglowodany. Znajdziemy tu witaminy- beta-karoten, witaminy B1, B2, B5, B6, odrobinkę wit.C, a z minerałów wapń, żelazo, magnez, potas, fosfor, sód, oraz mikroelementy takie jak selen, mangan, miedź i cynk.
Groch jest także całkiem dobrym źródłem przeciwcholesterolowych włókien rozpuszczalnych, włókna te są także pomocne przy innych dolegliwościach- np. zaparciach. Ponadto, groch jest produktem o niskim indeksie glikemicznym.
Warte uwagi jest cenne białko, które zawiera takie aminokwasy jak leucyna, cystyna, walina i kilka innych.
Podobnie jaki i inne strączkowe, groch "oferuje" nam substancje przeciwrakowe, takie jak saponiny, kwas fitynowy, substancje balastowe czy inhibitory enzymów.
Kilka lat temu ogłoszono wyniki badań naukowych dotyczących grochu- dowiedziono miedzy innymi, że groch może być pomocny w diecie osób chorujących na nerki i nadciśnienie.
A co ze wzdęciami? jak już kiedyś pisałam, odpowiednie przyprawienie może być bardzo pomocne- pamiętajmy więc o imbirze, czosnku, kminku.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Jako roślina strączkowa, dostarcza nam sporo cennego błonnika, jest też wysokokaloryczny, choć po wysuszeniu wartość kaloryczna spada.
Dojrzałe wysuszone ziarna obfitują w białko i węglowodany. Znajdziemy tu witaminy- beta-karoten, witaminy B1, B2, B5, B6, odrobinkę wit.C, a z minerałów wapń, żelazo, magnez, potas, fosfor, sód, oraz mikroelementy takie jak selen, mangan, miedź i cynk.
Groch jest także całkiem dobrym źródłem przeciwcholesterolowych włókien rozpuszczalnych, włókna te są także pomocne przy innych dolegliwościach- np. zaparciach. Ponadto, groch jest produktem o niskim indeksie glikemicznym.
Warte uwagi jest cenne białko, które zawiera takie aminokwasy jak leucyna, cystyna, walina i kilka innych.
Podobnie jaki i inne strączkowe, groch "oferuje" nam substancje przeciwrakowe, takie jak saponiny, kwas fitynowy, substancje balastowe czy inhibitory enzymów.
Kilka lat temu ogłoszono wyniki badań naukowych dotyczących grochu- dowiedziono miedzy innymi, że groch może być pomocny w diecie osób chorujących na nerki i nadciśnienie.
A co ze wzdęciami? jak już kiedyś pisałam, odpowiednie przyprawienie może być bardzo pomocne- pamiętajmy więc o imbirze, czosnku, kminku.
czwartek, 10 stycznia 2013
Jagody Goji
Choć zdrowe odżywianie powinno opierać się przede wszystkim na produktach, które są dostępne w naszej strefie klimatycznej, od czasu do czasu urozmaicam jadłospis czymś egzotycznym.
Ostatnio dość często napotykam entuzjastów jagód Goji- stąd moje zainteresowanie tym produktem.
Pod nawą tą kryją się owoce rośliny rosnącej we wschodniej i południowej Europie oraz Azji- roślina ta nosi nazwę kolcowój (chiński bądź pospolity-oba gatunki blisko spokrewnione są ze sobą). Niektóre źródła podają, że niegdyś kolcowój pospolity był uprawiany w Polsce, jednak nie znano wszystkich właściwości prozdrowotnych owoców.
Jak można przeczytać, owoce te są wyjątkowym źródłem wielu substancji bioaktywnych. Zawierają aminokwasy (endo i egzogenne) , poli i monosacharydy, składniki mineralne- w tym znaczne ilości pierwiastków śladowych.
Jagody obfitują w witaminy (także w rzadko występującą witaminę E), nienasycone kwasy tłuszczowe i sterole roślinne, karotenoidy ( w tym luteina, likopen, zeaksantyna i inne). Ponoć są super zasobne w witaminę C.
Jak widać- roślina ma w sobie niezły zdrowotny potencjał i uważana jest za jedną z najzdrowszych na świecie (oczywiście mowa o owocach)
W tradycyjnej medycynie chińskiej czy tybetańskiej, owoce te są dość szeroko stosowane jako środek wzmacniający, osłaniający, usprawniający system odpornościowy (dzięki polisacharydom), procesy widzenia i nie tylko.
Smak suszonych owoców Goji jak dla mnie jest mieszaniną słodkiego, kwaśnego z gorzkawym posmakiem. W owsiance smakują nieco lepiej.
Osobiście jako przekąskę wybrałabym suszoną żurawinę.
Owoce Goji mogą być ciekawym i z pewnością zdrowym urozmaiceniem diety- lecz ze względu na cenę (zapłaciłam 9 zł za 100 gram- choć można kupić taniej), nie wprowadzam ich na stałe do mojego menu- przynajmniej na razie.
Być może jestem przewrażliwiona, lecz zawsze jak jest jakaś medialna "nagonka " na jakiś super zdrowy produkt- podchodzę do tego ostrożnie- i tak jest w tym przypadku. Póki co, jako pewne źródło witaminy C wybieram sok z dzikiej róży a jako przekąskę wspomnianą już żurawinę.
Suszone jagody goji można kupić : TUTAJ
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Ostatnio dość często napotykam entuzjastów jagód Goji- stąd moje zainteresowanie tym produktem.
Pod nawą tą kryją się owoce rośliny rosnącej we wschodniej i południowej Europie oraz Azji- roślina ta nosi nazwę kolcowój (chiński bądź pospolity-oba gatunki blisko spokrewnione są ze sobą). Niektóre źródła podają, że niegdyś kolcowój pospolity był uprawiany w Polsce, jednak nie znano wszystkich właściwości prozdrowotnych owoców.
Jak można przeczytać, owoce te są wyjątkowym źródłem wielu substancji bioaktywnych. Zawierają aminokwasy (endo i egzogenne) , poli i monosacharydy, składniki mineralne- w tym znaczne ilości pierwiastków śladowych.
Jagody obfitują w witaminy (także w rzadko występującą witaminę E), nienasycone kwasy tłuszczowe i sterole roślinne, karotenoidy ( w tym luteina, likopen, zeaksantyna i inne). Ponoć są super zasobne w witaminę C.
Jak widać- roślina ma w sobie niezły zdrowotny potencjał i uważana jest za jedną z najzdrowszych na świecie (oczywiście mowa o owocach)
W tradycyjnej medycynie chińskiej czy tybetańskiej, owoce te są dość szeroko stosowane jako środek wzmacniający, osłaniający, usprawniający system odpornościowy (dzięki polisacharydom), procesy widzenia i nie tylko.
Smak suszonych owoców Goji jak dla mnie jest mieszaniną słodkiego, kwaśnego z gorzkawym posmakiem. W owsiance smakują nieco lepiej.
Osobiście jako przekąskę wybrałabym suszoną żurawinę.
Owoce Goji mogą być ciekawym i z pewnością zdrowym urozmaiceniem diety- lecz ze względu na cenę (zapłaciłam 9 zł za 100 gram- choć można kupić taniej), nie wprowadzam ich na stałe do mojego menu- przynajmniej na razie.
Być może jestem przewrażliwiona, lecz zawsze jak jest jakaś medialna "nagonka " na jakiś super zdrowy produkt- podchodzę do tego ostrożnie- i tak jest w tym przypadku. Póki co, jako pewne źródło witaminy C wybieram sok z dzikiej róży a jako przekąskę wspomnianą już żurawinę.
Suszone jagody goji można kupić : TUTAJ
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Mandarynkowo :)
Jak to zwykle bywa w tych miesiącach, w sklepach zrobiło się pomarańczowo i mandarynkowo :) Owoce ukochane przez mojego synka, do tego stopnia, że niegdyś z nadmiaru dostał nadwrażliwości na cytrusy, co objawiło się czasową alergią. Teraz na szczęście możemy bez obaw pałaszować te smaczne owoce.
Oczywiście cytrusy, nie są owocami które naturalnie rosną w naszym klimacie, z tego powodu nie powinny zdominować naszej "owocowej" diety, jednak z umiarem i rozsądkiem, można urozmaicić i wzbogacić smakowo nasze zimowe menu.
Owoce mandarynki obfitują w wiele składników odżywczych. Zawierają potas, wapń, fosfor, magnez i żelazo. Z witamin znajdziemy tu prowitaminę A, wit. E, sporo tiaminy (wit. B1), wit. B2, B3, oraz witaminę C a także kwasy organiczne.
W białych warstwach owoców cytrusowych znajdują się flawonoidy, zwalczają one mikroby, mogą też hamować rozwój komórek rakowych. W olejku eterycznym znajduje się limonen- jest to kolejny antyrakowy składnik cytrusów- dowiedziono, że przerywa on rozwój komórek rakowych. Z pryskanych owoców jednak nie uda nam się "wydobyć" mocy limonenu, choć składnik ten jest zawarty w olejku eterycznym, jednak wspomniane pryskanie (chemia!) skutecznie dyskwalifikuje użycie tej substancji czynnej. Co najwyżej możemy rozkoszować się słodko-kwaśnym zapachem.
Ponadto karoten -likopen- stymuluje naszą odporność, wraz z witaminą C.
Na koniec mała ciekawostka- mocna pomarańczowość owoców niekoniecznie świadczy o tym, że owoce są dojrzałe! Gdybyśmy znaleźli się w tropikach, ze zdumieniem moglibyśmy stwierdzić, że zielonkawe owoce są słodkie. Owa pomarańczowość może wynikać z reakcji owoców na niskie temperatury.
Oczywiście czasem jest to związane z odmianą mandarynki. Do najpopularniejszej należą klementynki, dość popularne są także mieszance z grejpfrutem- tangelo- niestety w naszym kraju są mało dostępne.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Oczywiście cytrusy, nie są owocami które naturalnie rosną w naszym klimacie, z tego powodu nie powinny zdominować naszej "owocowej" diety, jednak z umiarem i rozsądkiem, można urozmaicić i wzbogacić smakowo nasze zimowe menu.
Owoce mandarynki obfitują w wiele składników odżywczych. Zawierają potas, wapń, fosfor, magnez i żelazo. Z witamin znajdziemy tu prowitaminę A, wit. E, sporo tiaminy (wit. B1), wit. B2, B3, oraz witaminę C a także kwasy organiczne.
W białych warstwach owoców cytrusowych znajdują się flawonoidy, zwalczają one mikroby, mogą też hamować rozwój komórek rakowych. W olejku eterycznym znajduje się limonen- jest to kolejny antyrakowy składnik cytrusów- dowiedziono, że przerywa on rozwój komórek rakowych. Z pryskanych owoców jednak nie uda nam się "wydobyć" mocy limonenu, choć składnik ten jest zawarty w olejku eterycznym, jednak wspomniane pryskanie (chemia!) skutecznie dyskwalifikuje użycie tej substancji czynnej. Co najwyżej możemy rozkoszować się słodko-kwaśnym zapachem.
Ponadto karoten -likopen- stymuluje naszą odporność, wraz z witaminą C.
Na koniec mała ciekawostka- mocna pomarańczowość owoców niekoniecznie świadczy o tym, że owoce są dojrzałe! Gdybyśmy znaleźli się w tropikach, ze zdumieniem moglibyśmy stwierdzić, że zielonkawe owoce są słodkie. Owa pomarańczowość może wynikać z reakcji owoców na niskie temperatury.
Oczywiście czasem jest to związane z odmianą mandarynki. Do najpopularniejszej należą klementynki, dość popularne są także mieszance z grejpfrutem- tangelo- niestety w naszym kraju są mało dostępne.
wtorek, 27 listopada 2012
Kasza gryczana
Kasza jest jedną z niewielu potraw, która w moim domu zjadana jest do ostatniego ziarenka. Podajemy ją w różnej formie- od słodkiej po pikantną.
Kasza jak wiadomo, powstaje z ziaren zbóż, jednak ze względu na dietetyczne właściwości, do "kasz" zalicza się gryczaną, która powstaje z gryki. Gryka jest rośliną należącą do rodziny rdestowatych, a więc nie jest to typowe zboże. Jednak jej ziarenka są tak zdrowe, że znalazły swoje zasłużone miejsce w grupie kasz.
Zazwyczaj spotkać się możemy z trzeba rodzajami kaszy gryczanej- prażona, nieprażona oraz łamana. Różnią się one składem i smakiem.
Nieprzetworzone "ziarenko" zawiera skrobię, nieco białka i tłuszczy oraz cukrów, kwasy (gównie cytrynowy i jabłkowy) oraz sporo soli mineralnych i witamin. Wśród minerałów znaleźć tu można wapń, fosfor, potas, żelazo, miedź a także kobalt, nikiel, bor, cynk i jod. Z witamin natomiast- przede wszystkim witaminy z grupy B (B1, B2, B3), oraz P i E. Warto dodać, że cała roślina zielna (gryka zwyczajna - Fagopyrum esculentum ) jest cennym surowcem zielarskim, wykorzystywanym w lecznictwie.
Wracając do rodzajów kaszy gryczanej, kasza prażona charakteryzuje się najwyższymi wartościami zdrowotnymi. Ma najwięcej minerałów i witamin, przykładowo magnezu w 100 gramach ma około 220 mg, podczas gdy kasza nieprażona około 80mg. Niektóre różnice pomiędzy wartościami składników odżywczych nie są aż tak duże, jednak ta właśnie kasza jest szczególnie godna polecenia, choćby ze względu na dużą zawartość magnezu, który wpływa korzystnie na nasze włosy, układ sercowo- naczyniowy, nerwowy i nie tylko.
Jeśli natomiast porównamy kaszę gryczaną do pozostałych kasz (jęczmiennej, jaglanej i manny) to również możemy być zdziwieni- zawiera ona najwięcej potasu, wapnia, fosforu i wspomnianego magnezu. Żelaza ma sporo- choć tutaj króluje jaglanka, która też deklasuje gryczaną pod względem zawartości tiaminy (B1) i ryboflawiny (B2).
Kasza gryczana jest także źródłem błonnika, dlatego też powinna być włączana do diety, można oczywiście stosować samą kaszę ale także płatki i mąkę- taka mąka jest świetna do wielu potraw i ma szerokie zastosowanie w wielu kuchniach świata. Nie zawiera glutenu, a także bardzo rzadko powoduje uczulenia- jest więc ceniona w diecie dzieci. Nie wszyscy jednak lubią charakterystyczny smak prażonej kaszy- ja mam na to mały patent. Zawsze gotuję ją pół na pół z jęczmienną- smak przez to staje się bardziej łagodny, a kasza jęczmienna jest dodatkowo cennym źródłem niacyny (wit. B3).
Kaszę gryczana paloną i niepaloną można kupić : TUTAJ
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Kasza jak wiadomo, powstaje z ziaren zbóż, jednak ze względu na dietetyczne właściwości, do "kasz" zalicza się gryczaną, która powstaje z gryki. Gryka jest rośliną należącą do rodziny rdestowatych, a więc nie jest to typowe zboże. Jednak jej ziarenka są tak zdrowe, że znalazły swoje zasłużone miejsce w grupie kasz.
Zazwyczaj spotkać się możemy z trzeba rodzajami kaszy gryczanej- prażona, nieprażona oraz łamana. Różnią się one składem i smakiem.
Nieprzetworzone "ziarenko" zawiera skrobię, nieco białka i tłuszczy oraz cukrów, kwasy (gównie cytrynowy i jabłkowy) oraz sporo soli mineralnych i witamin. Wśród minerałów znaleźć tu można wapń, fosfor, potas, żelazo, miedź a także kobalt, nikiel, bor, cynk i jod. Z witamin natomiast- przede wszystkim witaminy z grupy B (B1, B2, B3), oraz P i E. Warto dodać, że cała roślina zielna (gryka zwyczajna - Fagopyrum esculentum ) jest cennym surowcem zielarskim, wykorzystywanym w lecznictwie.
Wracając do rodzajów kaszy gryczanej, kasza prażona charakteryzuje się najwyższymi wartościami zdrowotnymi. Ma najwięcej minerałów i witamin, przykładowo magnezu w 100 gramach ma około 220 mg, podczas gdy kasza nieprażona około 80mg. Niektóre różnice pomiędzy wartościami składników odżywczych nie są aż tak duże, jednak ta właśnie kasza jest szczególnie godna polecenia, choćby ze względu na dużą zawartość magnezu, który wpływa korzystnie na nasze włosy, układ sercowo- naczyniowy, nerwowy i nie tylko.
Jeśli natomiast porównamy kaszę gryczaną do pozostałych kasz (jęczmiennej, jaglanej i manny) to również możemy być zdziwieni- zawiera ona najwięcej potasu, wapnia, fosforu i wspomnianego magnezu. Żelaza ma sporo- choć tutaj króluje jaglanka, która też deklasuje gryczaną pod względem zawartości tiaminy (B1) i ryboflawiny (B2).
Kasza gryczana jest także źródłem błonnika, dlatego też powinna być włączana do diety, można oczywiście stosować samą kaszę ale także płatki i mąkę- taka mąka jest świetna do wielu potraw i ma szerokie zastosowanie w wielu kuchniach świata. Nie zawiera glutenu, a także bardzo rzadko powoduje uczulenia- jest więc ceniona w diecie dzieci. Nie wszyscy jednak lubią charakterystyczny smak prażonej kaszy- ja mam na to mały patent. Zawsze gotuję ją pół na pół z jęczmienną- smak przez to staje się bardziej łagodny, a kasza jęczmienna jest dodatkowo cennym źródłem niacyny (wit. B3).
Kaszę gryczana paloną i niepaloną można kupić : TUTAJ
środa, 14 listopada 2012
Pieczywo razowe- dlaczego zdrowe?
Pieczywo pełnoziarniste jest zdrowe-to hasło (jak najbardziej słuszne) powtarzane jest coraz częściej. Niektórych jednak trudno przekonać i skłonić do zdrowszego wyboru. Dla "niedowiarków", mam takie małe porównanie- chleb żytni razowy kontra chleb jasny żytni:
razowy zawiera:
trzykrotnie więcej potasu
prawie pięciokrotnie więcej wapnia
trzy i półkrotnie więcej fosforu
niemal czterokrotnie więcej magnezu
trzykrotnie więcej żelaza
niemal sześciokrotnie więcej witaminy E
dwukrotnie więcej witaminy B1
trzykrotnie więcej witaminy B2
dwukrotnie więcej witaminy B3
To tylko dość ogólny zarys tego, jak ubogie w składniki odżywcze jest pieczywo jasne czyli białe. Gdyby wziąć pod uwagę zawartość makroelementów i pozostałych witamin to "obraz" byłby jeszcze bardziej ciekawszy. Przykładowo pirydoksyna (wit. B6) jest niemal nieobecna w jasnym pieczywie, a jest ona bardzo ważnym składnikiem pokarmowym, dzięki któremu trawimy i przyswajamy węglowodany, łuszcze i białka. Podobnie jest z krzemem, w razowym pieczywie jest go kilkukrotnie więcej niż w białym- a krzem przecież jest ważnym pierwiastkiem śladowym. Generalnie, im bielszy chleb, tym uboższy w to co cenne i zdrowe. Aż dziwne, że niegdyś bieluśki chleb był wyznacznikiem dobrobytu!
Rzecz jasna, że wartość zdrowotna razowego pieczywa wzrasta, jeśli wzbogacony jest on przeróżnymi ziarnami czy pestkami. Mąka razowa może też być pozyskana z różnych zbóż lub ich mieszanek, bardzo popularny staje się np. orkisz.
Najwięcej wartości odżywczych znajduje się w mące świeżo zmielonej. Długie i niewłaściwe przechowywanie wiąże się ze stratami cennych składników.
Chleb razowy dodatkowo zawiera dużo więcej błonnika a także fitoestrogeny (lignany) i inhibitory enzymów. Mają one znaczenie w diecie antyrakowej. Zboża zawierają kwas fitynowy (fitowy), który także wykazuje właściwości przeciwnowotworowe. Niektóre źródła podają, że kwas ten wiąże się ze składnikami mineralnymi takimi jak magnez, żelazo, miedź i cynk, utrudniając tym samym ich przyswajanie. Współczesne badania wykazują jednak, że przy urozmaiconej diecie, nie dochodzi do objawów niedoboru minerałów. Kwas ten "czyni" więc więcej pożytku niż szkody. Należy dodać, że jego zawartość zależy od tego, czy pieczywo powstało przy udziale zaczynu drożdżowego czy naturalnego zakwasu, w tym drugim przypadku, zawartość kwasu fitynowego jest znacznie mniejsza.
Jak rozpoznać prawdziwy chleb razowy? Takie pieczywo jest ciemniejsze, nie barwione (czasem chleb barwiony np. karmelem udaje razowca), zazwyczaj jest cięższe a w jego strukturze widoczne są "otrąbki". Dodam, że mimo ogromnego wyboru pieczywa, jaki oferują nam sklepy i piekarnie, trudno jest kupić dobry chleb razowy. Ja mam sprawdzone tylko jedno miejsce, w którym kupuję taki chleb. Gdy jednak dysponuję czasem, chleb wypiekam sama, dodając do niego to co lubię.
Może macie jakieś sprawdzone przepisy na domowy chleb? Zapraszam do podzielenia się przepisami.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:razowy zawiera:
trzykrotnie więcej potasu
prawie pięciokrotnie więcej wapnia
trzy i półkrotnie więcej fosforu
niemal czterokrotnie więcej magnezu
trzykrotnie więcej żelaza
niemal sześciokrotnie więcej witaminy E
dwukrotnie więcej witaminy B1
trzykrotnie więcej witaminy B2
dwukrotnie więcej witaminy B3
To tylko dość ogólny zarys tego, jak ubogie w składniki odżywcze jest pieczywo jasne czyli białe. Gdyby wziąć pod uwagę zawartość makroelementów i pozostałych witamin to "obraz" byłby jeszcze bardziej ciekawszy. Przykładowo pirydoksyna (wit. B6) jest niemal nieobecna w jasnym pieczywie, a jest ona bardzo ważnym składnikiem pokarmowym, dzięki któremu trawimy i przyswajamy węglowodany, łuszcze i białka. Podobnie jest z krzemem, w razowym pieczywie jest go kilkukrotnie więcej niż w białym- a krzem przecież jest ważnym pierwiastkiem śladowym. Generalnie, im bielszy chleb, tym uboższy w to co cenne i zdrowe. Aż dziwne, że niegdyś bieluśki chleb był wyznacznikiem dobrobytu!
Rzecz jasna, że wartość zdrowotna razowego pieczywa wzrasta, jeśli wzbogacony jest on przeróżnymi ziarnami czy pestkami. Mąka razowa może też być pozyskana z różnych zbóż lub ich mieszanek, bardzo popularny staje się np. orkisz.
Najwięcej wartości odżywczych znajduje się w mące świeżo zmielonej. Długie i niewłaściwe przechowywanie wiąże się ze stratami cennych składników.
Chleb razowy dodatkowo zawiera dużo więcej błonnika a także fitoestrogeny (lignany) i inhibitory enzymów. Mają one znaczenie w diecie antyrakowej. Zboża zawierają kwas fitynowy (fitowy), który także wykazuje właściwości przeciwnowotworowe. Niektóre źródła podają, że kwas ten wiąże się ze składnikami mineralnymi takimi jak magnez, żelazo, miedź i cynk, utrudniając tym samym ich przyswajanie. Współczesne badania wykazują jednak, że przy urozmaiconej diecie, nie dochodzi do objawów niedoboru minerałów. Kwas ten "czyni" więc więcej pożytku niż szkody. Należy dodać, że jego zawartość zależy od tego, czy pieczywo powstało przy udziale zaczynu drożdżowego czy naturalnego zakwasu, w tym drugim przypadku, zawartość kwasu fitynowego jest znacznie mniejsza.
Jak rozpoznać prawdziwy chleb razowy? Takie pieczywo jest ciemniejsze, nie barwione (czasem chleb barwiony np. karmelem udaje razowca), zazwyczaj jest cięższe a w jego strukturze widoczne są "otrąbki". Dodam, że mimo ogromnego wyboru pieczywa, jaki oferują nam sklepy i piekarnie, trudno jest kupić dobry chleb razowy. Ja mam sprawdzone tylko jedno miejsce, w którym kupuję taki chleb. Gdy jednak dysponuję czasem, chleb wypiekam sama, dodając do niego to co lubię.
Może macie jakieś sprawdzone przepisy na domowy chleb? Zapraszam do podzielenia się przepisami.
piątek, 26 października 2012
„Prowłosowa” dieta- czyli co jeść by mieć piękne włosy i paznokcie
Zdrowie i uroda z pewnością powinny iść w parze. Zdrowy wygląd często jest odbiciem tego, co jemy. Warto więc pomóc swojej urodzie, czasem nawet niewielka zmiana w codziennym menu sprawia wielkie zmiany.
Co nas może niepokoić? Problemów z włosami może być co najmniej kilka, są to: nadmierne wypadanie, nadmierne przesuszenie i przetłuszczenie, łamliwość, osłabienie, rozdwajanie a także brak połysku i plątanie się włosów.
W naturze znajdziemy wszystko to, co pomoże wydobyć nasze naturalne piękno. Odkąd moja córeczka zaczęła tracić włosy, zainteresowałam się naturalnymi sposobami na odzyskanie pięknych włosów i paznokci.
A więc co możemy zrobić, a raczej co powinniśmy jeść?
Witaminy
A- chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi (np. promieniowaniem uv), ma wpływ na składniki budulcowe włosa (keratyna)
Gdzie jest? marchew, dynia, melon, suszone morele, żółtko, masło
E- przeciwdziała starzeniu się skóry, wpływa na odżywienie mieszka włosowego poprzez rozszerzenie naczyń włosowatych, jest silnym antyoksydantem
Gdzie jest? kiełki zbożowe, otręby, pestki słonecznika, ziarno sezamu, orzechy
C- stymuluje produkcję kolagenu odpowiedzialnego za sprężystość skóry- także głowy
Gdzie jest?- papryka, natka pietruszki, cytrusy, dzika róża, czarna porzeczka,
B1(tiamina) –ma korzystny wpływ na ogólny stan skóry
Gdzie jest? Brązowy ryż, makaron razowy, strączkowe, drożdże, ryby
B5 (kwas pantotenowy) – niezbędna dla prawidłowego wzrostu włosów, zwłaszcza w samym mieszku włosowym; jest istotna dla sprężystości i siły włosa,
Gdzie jest ?warzywa zielonolistne, produkty pełnoziarniste, orzechy, kiełki, ziemniaki
B7 (biotyna, witamina H) – wpływa na właściwe funkcjonowanie skóry i włosów, witamina ta jest syntezowana przez florę bakteryjną, rzadko dochodzi do jej niedoboru
Gdzie ją znajdziemy- orzechy, żółtko jaj, produkty pełnoziarniste
Kwas foliowy (folacyna)- reguluje wzrost i funkcjonowanie komórek, jego niedobór może przyczynić się do wcześniejszego siwienia,
Gdzie go znajdziemy? Warzywa liściaste, brokuły, kapusta, kalafior, strączkowe,
Minerały
Magnez- przy jego niedoborach włosy stają sie łamliwe, wypadają. Jest jednym z minerałów, który jest brany pod uwagę w analizie pierwiastkowej włosa.
Gdzie go znajdziemy? grube kasze, migdały, orzechy, figi, banany, fasola., groch, soczewica, szpinak, kakao
Miedź- ma wpływ na strukturę rogową włosa a więc je wzmacnia, dodatkowo korzystnie wpływa na gospodarkę żelazem w ogranizmie
Gdzie go znajdziemy- kasze (im grubsza tym zdrowsza), orzechy i pestki, produkty pełnoziarniste, strączkowe,
Żelazo- wpływa na procesy wzrostowe i budulcowe włosa,
Gdzie znajdziemy- buraki, produkty pełnoziarniste,fasola, soczewica, natka pietruszki
Związki siarki - siarka jest niezbędna do utrzymania zdrowych włosów oraz skóry i paznokci, współdziała z witaminami z grupy B, wchodzi w skład aminokwasów budulcowych.
Gdzie? Cebula, czosnek, rzeżucha, szczypiorek, chrzan, kapusta, ryby
Cynk- ma wpływ na kondycje włosów, aktywizuje enzym, który przyczynia się do budowy włosa, współpracuje z witaminą A w procesie keratynizacji włosa,
Gdzie znajdziemy? Pestki słonecznika, rośliny strączkowe, orzechy, kiełki, owoce morza
Krzem- wpływa wzmacniająco na włosy, poprawia ich wzrost, także paznokci, ogranicza wypadanie włosów
Gdzie znajdziemy? Kasza jaglana, ryż, płatki owsiane
Kwasy tłuszczowe- nienasycone kwasy tłuszczowe odpowiadają za połysk włosów, ich niedobór sprawia, że włosy matowieją, czasem dochodzi też do łysienia.
Gdzie znajdziemy: tłuste ryby morskie, orzechy i nasiona roślin oleistych (pestki słonecznika, siemię lniane), oliwa z oliwek, oleje, rośliny liściaste
Białko- aminokwasy, zwłaszcza siarkowe, są istotnym budulcem także włosów. Pełnowartościowe białko jest ważnym budulcem, jego brak, niekompletność aminokwasów egzogennych wpływa negatywnie na nasze zdrowie. Jedzmy różnorodne rośliny strączkowe, chude mięso drobiowe- oczywiście mięso traktujmy jako dodatek do diety. Nasza dieta powinna się głównie opierać na warzywach, owocach, produktach pełnoziarnistych, zdrowych tłuszczach, z dużym ograniczeniem tłuszczy zwierzęcych- białe mięso spożywane 2-3 razy w tygodniu jest bardzo dobrym źródłem białka.
Aminokwasy siarkowe ,choć w mniejszej ilości znajdziemy także w zarodkach zbożowych, płatkach i otrębach.
Zioła
Podkreślić trzeba , że zioła są tylko dodatkiem do diety, nie zastępują prawidłowego odżywiania. Co więcej, nieprawidłowo, nadmiernie stosowane nie koniecznie przyczyniają się do poprawy stanu zdrowia. Nie wszystkie zioła są obojętne dla naszego organizmu- przykładowo skrzyp polny- często zalecany w kuracji na piękne włosy, w nadmiarze przyczynia się do niedoborów witaminy B1. Podobnie pokrzywa, stosowana długotrwale też nie jest korzystna, może wywołać nawet awitaminozę. Jeśli już stosujemy zioła, traktujmy je jako uzupełnienie, dodatek do diety, a w przypadku schorzeń- po konsultacji lekarskiej.
Kilka słów o preparatach witaminowo-mineralnych
Na rynku mamy zatrzęsienie przeróżnych preparatów, suplementów, niemal na każde schorzenie. Pamiętajmy, że jeśli mamy dobrze zbilansowaną, różnorodną dietę- zyskamy zdrowie bez ryzyka przedawkowania pojedynczych substancji czy to witamin, minerałów itp. Żadne tabletki nie zastąpią zdrowej diety, mało kto zdaje sobie sprawę, że tylko w naturalnych produktach witaminy, minerały i wtórne substancje czynne działają na siebie wspierająco, często wchodząc w naturalne interakcje. Nie osiągniemy tego, jedząc sztuczne witaminy i minerały, bo pozbyto są one tego „naturalnego środowiska”. Oczywiście w niektórych przypadkach, po indywidualnym rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw, suplementacja mineralno witaminowa jest wskazana. Co ciekawe, po takie preparaty sięgają częściej osoby posiadające większą wiedzę na temat zdrowego odżywiania, więc bardziej świadome - to taki mały paradoks. Niepokojący stan włosów może być sygnałem, że w organizmie dzieję się coś niedobrego- należy bacznie zwrócić uwagę na inne symptomy, czasem poprawa w diecie jest niewystarczająca. Wówczas należy zdiagnozować, po konsultacji lekarskiej takie czynniki jak choroba tarczycy, wątroby, anemia, choroby dermatologiczne, zaburzenia gospodarki hormonalnej.
Co jeszcze możemy zrobić dla swoich włosów?
- właściwie je pielęgnować i wspomagać je od zewnątrz
- masować skórę głowy
- wysypiać się
- unikać stresu
- ograniczyć używki
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Co nas może niepokoić? Problemów z włosami może być co najmniej kilka, są to: nadmierne wypadanie, nadmierne przesuszenie i przetłuszczenie, łamliwość, osłabienie, rozdwajanie a także brak połysku i plątanie się włosów.
W naturze znajdziemy wszystko to, co pomoże wydobyć nasze naturalne piękno. Odkąd moja córeczka zaczęła tracić włosy, zainteresowałam się naturalnymi sposobami na odzyskanie pięknych włosów i paznokci.
A więc co możemy zrobić, a raczej co powinniśmy jeść?
Witaminy
A- chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi (np. promieniowaniem uv), ma wpływ na składniki budulcowe włosa (keratyna)
Gdzie jest? marchew, dynia, melon, suszone morele, żółtko, masło
E- przeciwdziała starzeniu się skóry, wpływa na odżywienie mieszka włosowego poprzez rozszerzenie naczyń włosowatych, jest silnym antyoksydantem
Gdzie jest? kiełki zbożowe, otręby, pestki słonecznika, ziarno sezamu, orzechy
C- stymuluje produkcję kolagenu odpowiedzialnego za sprężystość skóry- także głowy
Gdzie jest?- papryka, natka pietruszki, cytrusy, dzika róża, czarna porzeczka,
B1(tiamina) –ma korzystny wpływ na ogólny stan skóry
Gdzie jest? Brązowy ryż, makaron razowy, strączkowe, drożdże, ryby
B5 (kwas pantotenowy) – niezbędna dla prawidłowego wzrostu włosów, zwłaszcza w samym mieszku włosowym; jest istotna dla sprężystości i siły włosa,
Gdzie jest ?warzywa zielonolistne, produkty pełnoziarniste, orzechy, kiełki, ziemniaki
B7 (biotyna, witamina H) – wpływa na właściwe funkcjonowanie skóry i włosów, witamina ta jest syntezowana przez florę bakteryjną, rzadko dochodzi do jej niedoboru
Gdzie ją znajdziemy- orzechy, żółtko jaj, produkty pełnoziarniste
Kwas foliowy (folacyna)- reguluje wzrost i funkcjonowanie komórek, jego niedobór może przyczynić się do wcześniejszego siwienia,
Gdzie go znajdziemy? Warzywa liściaste, brokuły, kapusta, kalafior, strączkowe,
Minerały
Magnez- przy jego niedoborach włosy stają sie łamliwe, wypadają. Jest jednym z minerałów, który jest brany pod uwagę w analizie pierwiastkowej włosa.
Gdzie go znajdziemy? grube kasze, migdały, orzechy, figi, banany, fasola., groch, soczewica, szpinak, kakao
Miedź- ma wpływ na strukturę rogową włosa a więc je wzmacnia, dodatkowo korzystnie wpływa na gospodarkę żelazem w ogranizmie
Gdzie go znajdziemy- kasze (im grubsza tym zdrowsza), orzechy i pestki, produkty pełnoziarniste, strączkowe,
Żelazo- wpływa na procesy wzrostowe i budulcowe włosa,
Gdzie znajdziemy- buraki, produkty pełnoziarniste,fasola, soczewica, natka pietruszki
Związki siarki - siarka jest niezbędna do utrzymania zdrowych włosów oraz skóry i paznokci, współdziała z witaminami z grupy B, wchodzi w skład aminokwasów budulcowych.
Gdzie? Cebula, czosnek, rzeżucha, szczypiorek, chrzan, kapusta, ryby
Cynk- ma wpływ na kondycje włosów, aktywizuje enzym, który przyczynia się do budowy włosa, współpracuje z witaminą A w procesie keratynizacji włosa,
Gdzie znajdziemy? Pestki słonecznika, rośliny strączkowe, orzechy, kiełki, owoce morza
Krzem- wpływa wzmacniająco na włosy, poprawia ich wzrost, także paznokci, ogranicza wypadanie włosów
Gdzie znajdziemy? Kasza jaglana, ryż, płatki owsiane
Kwasy tłuszczowe- nienasycone kwasy tłuszczowe odpowiadają za połysk włosów, ich niedobór sprawia, że włosy matowieją, czasem dochodzi też do łysienia.
Gdzie znajdziemy: tłuste ryby morskie, orzechy i nasiona roślin oleistych (pestki słonecznika, siemię lniane), oliwa z oliwek, oleje, rośliny liściaste
Białko- aminokwasy, zwłaszcza siarkowe, są istotnym budulcem także włosów. Pełnowartościowe białko jest ważnym budulcem, jego brak, niekompletność aminokwasów egzogennych wpływa negatywnie na nasze zdrowie. Jedzmy różnorodne rośliny strączkowe, chude mięso drobiowe- oczywiście mięso traktujmy jako dodatek do diety. Nasza dieta powinna się głównie opierać na warzywach, owocach, produktach pełnoziarnistych, zdrowych tłuszczach, z dużym ograniczeniem tłuszczy zwierzęcych- białe mięso spożywane 2-3 razy w tygodniu jest bardzo dobrym źródłem białka.
Aminokwasy siarkowe ,choć w mniejszej ilości znajdziemy także w zarodkach zbożowych, płatkach i otrębach.
Zioła
Podkreślić trzeba , że zioła są tylko dodatkiem do diety, nie zastępują prawidłowego odżywiania. Co więcej, nieprawidłowo, nadmiernie stosowane nie koniecznie przyczyniają się do poprawy stanu zdrowia. Nie wszystkie zioła są obojętne dla naszego organizmu- przykładowo skrzyp polny- często zalecany w kuracji na piękne włosy, w nadmiarze przyczynia się do niedoborów witaminy B1. Podobnie pokrzywa, stosowana długotrwale też nie jest korzystna, może wywołać nawet awitaminozę. Jeśli już stosujemy zioła, traktujmy je jako uzupełnienie, dodatek do diety, a w przypadku schorzeń- po konsultacji lekarskiej.
Kilka słów o preparatach witaminowo-mineralnych
Na rynku mamy zatrzęsienie przeróżnych preparatów, suplementów, niemal na każde schorzenie. Pamiętajmy, że jeśli mamy dobrze zbilansowaną, różnorodną dietę- zyskamy zdrowie bez ryzyka przedawkowania pojedynczych substancji czy to witamin, minerałów itp. Żadne tabletki nie zastąpią zdrowej diety, mało kto zdaje sobie sprawę, że tylko w naturalnych produktach witaminy, minerały i wtórne substancje czynne działają na siebie wspierająco, często wchodząc w naturalne interakcje. Nie osiągniemy tego, jedząc sztuczne witaminy i minerały, bo pozbyto są one tego „naturalnego środowiska”. Oczywiście w niektórych przypadkach, po indywidualnym rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw, suplementacja mineralno witaminowa jest wskazana. Co ciekawe, po takie preparaty sięgają częściej osoby posiadające większą wiedzę na temat zdrowego odżywiania, więc bardziej świadome - to taki mały paradoks. Niepokojący stan włosów może być sygnałem, że w organizmie dzieję się coś niedobrego- należy bacznie zwrócić uwagę na inne symptomy, czasem poprawa w diecie jest niewystarczająca. Wówczas należy zdiagnozować, po konsultacji lekarskiej takie czynniki jak choroba tarczycy, wątroby, anemia, choroby dermatologiczne, zaburzenia gospodarki hormonalnej.
Co jeszcze możemy zrobić dla swoich włosów?
- właściwie je pielęgnować i wspomagać je od zewnątrz
- masować skórę głowy
- wysypiać się
- unikać stresu
- ograniczyć używki
wtorek, 16 października 2012
Czy pieczarki są zdrowe?
To chyba najpopularniejszy grzyb, smaczny aromatyczny i często wykorzystywany w kuchni. Niegdyś funkcjonowało przekonanie, że grzyby nie dostarczają żadnych wartości odżywczych. Jak jest prawda?
Pieczarka oprócz podstawowych składników takich jak białko (wraz z aminokwasami egzogennymi) , węglowodany, błonnik i tłuszcze (głównie kwasy tłuszczowe nienasycone) zawiera witaminy i minerały.
Wartość białka (strawialność i przyswajalność) porównywalna jest do mięsa, choć ma mniejszą wartość energetyczną. Ciekawostką ( dla mnie ogromną! ) jest fakt, że około 25% aminokwasów zawartych w tych grzybach jest w stanie wolnym- takiego faktu nie odnotowano w przypadku innej żywności. (dane z biuletyny naukowego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego)
Grzyby zawierają witaminy :prowitaminę D, witaminy z grupy B (kwas pantotenowy, nikotynowy) wit. C. Co ciekawe, w pieczarkach wykryto substancje antynowotworowe substancje- inhibitory amylazy, lektyny i tyrozynazy. Obecnie trwają badania nad potencjalnymi antynowotworowymi właściwościami pieczarek- bada się wpływ zawartych w niej składników na rak sutka.
Znajdziemy tu także minerały takie jak fosfor, miedź, żelazo, potas i selen.
Należy dodać, że część białek zawartych w pieczarce jest niestrawna, podobnie jak chityna- dlatego też osoby o wrażliwym żołądku powinny raczej dusić i zapiekać pieczarki niż zjadać na surowo.
Najczęściej na kuchennych stołach ląduje pieczarka szlachetna lub dwuzarodnikowa, odmian jest dużo dużo więcej, wśród nich jest także odmiana silnie trująca- pieczarka żółtawa, która w początkowym stadium rozwoju może być mylona z jadalną odmianą polną. Pieczarki hodowlane które można dostać w sklepach są oczywiście bezpieczne- ja osobiście kupuję tylko takie, bo choć spotykam polne, boję się zrywać z obawy przed pomyłką.
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Pieczarka oprócz podstawowych składników takich jak białko (wraz z aminokwasami egzogennymi) , węglowodany, błonnik i tłuszcze (głównie kwasy tłuszczowe nienasycone) zawiera witaminy i minerały.
Wartość białka (strawialność i przyswajalność) porównywalna jest do mięsa, choć ma mniejszą wartość energetyczną. Ciekawostką ( dla mnie ogromną! ) jest fakt, że około 25% aminokwasów zawartych w tych grzybach jest w stanie wolnym- takiego faktu nie odnotowano w przypadku innej żywności. (dane z biuletyny naukowego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego)
Grzyby zawierają witaminy :prowitaminę D, witaminy z grupy B (kwas pantotenowy, nikotynowy) wit. C. Co ciekawe, w pieczarkach wykryto substancje antynowotworowe substancje- inhibitory amylazy, lektyny i tyrozynazy. Obecnie trwają badania nad potencjalnymi antynowotworowymi właściwościami pieczarek- bada się wpływ zawartych w niej składników na rak sutka.
Znajdziemy tu także minerały takie jak fosfor, miedź, żelazo, potas i selen.
Należy dodać, że część białek zawartych w pieczarce jest niestrawna, podobnie jak chityna- dlatego też osoby o wrażliwym żołądku powinny raczej dusić i zapiekać pieczarki niż zjadać na surowo.
Najczęściej na kuchennych stołach ląduje pieczarka szlachetna lub dwuzarodnikowa, odmian jest dużo dużo więcej, wśród nich jest także odmiana silnie trująca- pieczarka żółtawa, która w początkowym stadium rozwoju może być mylona z jadalną odmianą polną. Pieczarki hodowlane które można dostać w sklepach są oczywiście bezpieczne- ja osobiście kupuję tylko takie, bo choć spotykam polne, boję się zrywać z obawy przed pomyłką.
sobota, 6 października 2012
Komosa ryżowa - smaczna i zdrowa Quinoa
Quinoa , czyli komosa ryżowa robi ostatnio niezłą karierę. Okrzyknięta gdzieniegdzie "zbożem" przyszłości, pokochana przez wegetarian- z pewnością warto się jej bliżej przyjrzeć- co właśnie czynię.
Roślina ta nie jest zbożem, należy do roślin komosowatych, jest kuzynką słynnego amarantusa ( w Polsce rośnie komosa biała- roślina blisko spokrewniona)
Ponieważ jej ziarna bogate są w skrobię i inne składniki odżywcze, często występuje jako produkt "zbożowy".
Ceniona jest ze względu na wysokowartościowe białko, które zawiera niemal komplet niezbędnych aminokwasów, podkreśla się zwłaszcza zawartość w ziarnie lizyny, aminokwasu który musi być dostarczony z pożywieniem, a który w innych zbożach występuje w mniejszej ilości.
Roślina witamin zawiera całkiem sporo- są to beta-karoten, witaminy z grupy B (B1, B2, B5, B6) , witamina E i kwas foliowy. Składniki mineralne są także warte uwagi- znajdziemy tu przede wszystkim mangan, miedź, selen, cynk, potas, fosfor, magnez, nieco żelaza i wapnia.
Komosa zawiera także saponiny, dzięki czemu może działać prozdrowotnie- przeciwzapalnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo. Saponiny wzmacniają też układ odpornościowy i obniżają "zły" cholesterol. Ze względu na zawartość saponin, malutkie dzieci nie powinny jeść ziaren zbyt dużo- saponiny bowiem mogą przyczynić się do powstawania gazów.
Ziarna komosy z powodzeniem mogą zastępować ziemniaki czy kasze, podobnie jak kasza jaglana, komosa nie zawiera glutenu i ma niski indeks glikemiczny. Po ugotowaniu smakuje lekko orzechowo. Dobrze komponuje się w sałatkach, zapiekankach i innych daniach.
Komosę ryżową możemy kupić : TUTAJ
Jeśli zainteresował Cię ten post, dołącz do mojego newslettera:Roślina ta nie jest zbożem, należy do roślin komosowatych, jest kuzynką słynnego amarantusa ( w Polsce rośnie komosa biała- roślina blisko spokrewniona)
Ponieważ jej ziarna bogate są w skrobię i inne składniki odżywcze, często występuje jako produkt "zbożowy".
Ceniona jest ze względu na wysokowartościowe białko, które zawiera niemal komplet niezbędnych aminokwasów, podkreśla się zwłaszcza zawartość w ziarnie lizyny, aminokwasu który musi być dostarczony z pożywieniem, a który w innych zbożach występuje w mniejszej ilości.
Roślina witamin zawiera całkiem sporo- są to beta-karoten, witaminy z grupy B (B1, B2, B5, B6) , witamina E i kwas foliowy. Składniki mineralne są także warte uwagi- znajdziemy tu przede wszystkim mangan, miedź, selen, cynk, potas, fosfor, magnez, nieco żelaza i wapnia.
Komosa zawiera także saponiny, dzięki czemu może działać prozdrowotnie- przeciwzapalnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo. Saponiny wzmacniają też układ odpornościowy i obniżają "zły" cholesterol. Ze względu na zawartość saponin, malutkie dzieci nie powinny jeść ziaren zbyt dużo- saponiny bowiem mogą przyczynić się do powstawania gazów.
Ziarna komosy z powodzeniem mogą zastępować ziemniaki czy kasze, podobnie jak kasza jaglana, komosa nie zawiera glutenu i ma niski indeks glikemiczny. Po ugotowaniu smakuje lekko orzechowo. Dobrze komponuje się w sałatkach, zapiekankach i innych daniach.
Komosę ryżową możemy kupić : TUTAJ
wtorek, 7 czerwca 2011
Jeżyna i kwas elagowy

Jeżyna
Owocuje końcem lata ale zaczyna kwitnienie w okolicach czerwca. Owoce tego krzewu są na prawdę warte uwagi. Sam gatunek rośliny jest dość liczny i dzieli się na wiele podgatunków i odmian.
Owoc jeżyny obfituje w cukry, kwasy organiczne ( cytrynowy, jabłkowy) pektyny, śluzy.
Zawierają bardzo cenny składnik- glikozydy antocyjanowe oraz kwas elagowy, które są związkami działającymi antyrakowo.
Zarówno flawony, antocyjany i kwas elagowy doskonale wzmacniają pracę serca.
Miąższ bogaty jest w witaminę C, witaminy z grupy B, prowitaminę A. Nie brakuje tu soli mineralnych- w owocach obecne są związki magnezu, potasu, żelaza, wapnia, miedzi oraz rzadkiego manganu.
Dojrzałe owoce zbiera się wraz z dnem kwitowym ( w odróżnieniu od np.malin) gdy mają granatowo- czarny kolor.
Czy sok z jeżyn jest zdrowy?
Sok z owoców wykazuje różnorodne działanie- wykazuje korzystne działanie przy klimakterium, działa lekko uspokajająco. Przetworzone owoce, choć bardzo smaczne nie są już tak zdrowe.
Cenna częścią rośliny są także liście jeżyny. Zawierają one przede wszystkim garbniki, pektyny, flawonoidy oraz sole mineralne i witaminy. Wykazują działanie przeciwbiegunkowe, ściągające, moczopędne oraz bakteriobójcze. Suszone liście są bardzo fajnym dodatkiem do mieszanek herbat ziołowych.
środa, 6 kwietnia 2011
Czy awokado jest kaloryczne?

Tłusty owoc pełen zdrowia
Duży gruszkowaty pestkowiec- cieszy się coraz większą popularnością. Awokado wyróżnia się spośród owoców swoją wartością energetyczną- zawiera bowiem aż 160 kalorii. Dzieje się tak za sprawą dużej ilości tłuszczu- awokado ma go około 30%- stąd nazwa, maślany owoc. Swoją energetycznością przewyższają mięso!
Warto zaznaczyć, że ów tłuszcz jest dobrze przyswajalny, zawiera głównie kwasy jednonienasycone - zawiera zdrowy kwas oleinowy. Jest to więc bardzo zdrowe źródło tłuszczu.
Miąższ zawiera białko (dość sporo),wodę oraz szereg witamin i minerałów. Znajdziemy tu witaminy takie jak : A, B1 i B2, C, E, PP (wit. B3), K, H, kwas pantotenowy.
Owoc bogaty jest w potas- jest prawdziwym rekordzistą, zawiera bowiem około 600 mg potasu w 100 gramach. Bogaty jest także w magnez, fosfor, żelazo i wapń.
Awokado jest zalecane diabetykom, gdyż zawierają bardzo mało cukrów (około 7, 5 grama na 100 gram). Owoc też leczy- stosuje się go przykładowo na nadciśnienie , stwardnienie tętnic i nie tylko. Dzięki zawartości potasu i magnezu poprawia pracę serca i układu nerwowego.
Jak jadać awokado?
Sposobów jest wiele- można zjadać na surowo (najzdrowiej), robić z niego sałatkę, pastę na pieczywo (zastępując tym samym masło). Sposobów jest wiele- przepisów można szukać w internecie.
czwartek, 24 marca 2011
Zielone liście- sałata oczywiście!

Zielony to kolor zdrowia, wiadomo to od dawna. Wiosna za oknami a na straganach pełno nowalijek, wśród nich sałata. Czy jest zdrowa?
Niektóre źródła naukowe podają, że sałata zielona zawiera fitochemikalia chroniące przed zachorowaniem na raka piersi. Dla mnie było to ciekawe odkrycie. Zaczynam inaczej patrzeć na te zielone liście.
W sałacie znajdziemy takie substancje odżywcze jak wapń, potas, niewiele magnezu i żelaza, odrobinę manganu, fosforu a nawet miedzi i siarki. Z witamin, liście zawierają B1, B2, B6 (dodatkowo wspomaga odchudzanie), witaminę PP, C, E, K i A. W porównaniu do innych zielenin nie są to ilości imponujące ale ten zielony dodatek z pewnością służy zdrowiu.
Sałata to ulubione zielone warzywo osób liczących kalorie czyli odchudzających się. 100 gram zawiera bowiem tylko 14 kalorii.
Rodzina sałat jest dość spora, różnią się one smakiem i "kruchością" liści, ich kolorem, jednak zawartość składników odżywczych jest raczej podobna. Z punktu widzenia botaniki, możemy mówić między innymi o sałacie głowiastej, liściastej, lodowej (kruchej),szparagowej (łodygowej), rzymskiej (podłużnej) i nie tylko.
Sałata sprzyja poprawie trawienia, zapobiega zaparciom i wykazuje działanie moczopędne. Medycyna ludowa stosuje sok z sałaty na przewlekłe nieżyty żołądka oraz na wrzody.
Sałatę oczywiście zjada się na surowo, dokładnie myjąc każdy listek. Podaje się ją zarówno z winegretem, oliwą, octem jak i ze śmietaną. Dodatek tłuszczu sprzyja rozpuszczaniu niektórych witamin.
Nie polecam "nowalijkowej" sałaty- nigdy nie wiadomo jaka ilość związków azotowych się tam znajduje (mimo, że nie powinny przekraczać norm). Wszystko w swoim czasie- lepiej poczekać na naturalnie wyrośnięta sałatę, będzie znacznie zdrowiej.
środa, 8 grudnia 2010
Biegam i tańczę i jem pomarańcze :)

Zapach pomarańczy to kolejny nieodłączny atrybut świątecznego czasu. Pomarańcze cieszą nie tylko oko ale smakują wyśmienicie a do tego są bardzo zdrowe.
Owoc- jagoda, jest soczysty, słodki bądź słodkokwaśny- w zależności od odmiany i stopnia dojrzałości. Tuż pod skórką znajdują się olejki eteryczne, dzięki którym tak pięknie pachną.
Owoce pomarańczy bogate są nie tylko w olejki eteryczne ( zawierają limonen), ale także w cukry, kwasy (cytrynowy), barwniki (likopen), fitoncydy, pektyny, których zawartość jest imponująca. Z witamin sporo jest witaminy C, ale także jest tu witamina P, A, B1 i B2, odrobinę witaminy E i B6. Nie brak także substancji mineralnych takich jak potas, wapń i fosfor oraz sód, żelazo i miedź.
Warto zaznaczyć, że zawarte w białej skórce fitoncydy niszczą drobnoustroje. Barwnik likopen to doskonały stymulator odporności- warto więc zjadać pomarańcze w okresie przeziębieniowym i nie tylko.
Pomarańcza to doskonały owoc przy awitaminozie i hipowitaminozie, skutecznie zapobiega arteriosklerozie, nadciśnieniu i schorzenia wątroby; ponadto sok obniża gorączkę.
Pomarańcze dostępne na naszym rynku w większości są pryskane- a limonen zawarty jest w skórce. Z tej bioaktywnej, antyrakowej substancji możemy więc korzystać, tylko wówczas gdy mamy owoce niepryskane.
czwartek, 30 września 2010
Kapusta -lecznicze warzywo

Doceniona już w czasach starożytnych. Kapustę stosowano w ogromnej liczbie schorzeń- płuc, wątroby, żołądka (wrzody, zapalenia itp.), stawów, i nie tylko. Dopiero współczesna nauka odkryła dokładnie to, co cennego "nosi" w sobie to warzywo.
Kapusta bogata jest w minerały- potas, fosfor, wapń, magnez, sód, mangan i żelazo. Nie brak jej mikroelementów takich jak cyna, srebro, tytan, ołów, nikiel, molibden, wanad- które są bardzo rzadkie. Z witamin w kapuście znajdziemy witaminę C, prowitaminę A, witaminy z grupy B, witaminę H (biotyna), K,PP,E, U. Witaminy i minerały to nie wszystko co może nam zaoferować kapusta. Zawiera ona liczne aminokwasy, cukry, (glukoza, fruktoza, sacharoza) enzymy, flawonoidy ( w czerwonej kapuście), siarczki, glukozynolaty, substancje balastowe.
Warto podkreślić, że produkty rozpadu glukozynolatów działają antyrakowo!
Nie jest prawdą,że kapusta wzdyma- owszem, dzieje się tak przez niewłaściwe jej przygotowanie- długie gotowanie, przesalanie, dodawanie zasmażek, zbyt dużej ilości tłuszczy. Jak więc jadać kapustę? najlepsza (najzdrowsza) jest surowa, można robić też lekko duszoną w małej ilości wody, z dodatkiem oliwy, kminku.
Ogromne zalety ma także kapusta kiszona- wpływa świetnie na trawienie, wątrobę, śledzionę, pęcherzyk żółciowy, arteriosklerozę i nie tylko. Zawiera ona dobroczynne bakterie kwasu mlekowego, siarczki i glukozynolaty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













